morgenes napisał(a):

Jak ja, kolego sympatyczny, jeździłem za Wisłą, to jeszcze była zgoda z Widzewem, której Ty nie pamiętasz, bo byłeś dopiero w planach. Podobnie jak większość gości z SKWK. I nie będziesz mi mówił, czy i na jaki temat mam się wypowiadać, bo po to jest forum. I póki stosuję się do jego zasad, nie obrażam i nie używam wulgarnych słów, to mam prawo pisać tutaj posty i wyrażać moje zdanie.
A jak będziesz miał tyle wyjazdów co ja, to wtedy będziesz miał prawo mnie krytykować. Na razie słuchaj co mówią starsi i wyciągaj wnioski.
|
Od kiedy oglądanie meczu na wyjeździe w TV nazywa się wyjazdem?
Taki jesteś wyjazdowicz, wierny kibic a cieszysz się że w Twoim ukochanym klubie pracuje człowiek, który go okrada?
Drugi
Marcinnno - no tak bo to że Wisła za Kasperczaka grała kiedyś zajebiście to jest powód by mu wybaczać to co zrobił po odejściu z klubu? To samo Frankowskiemu?
Niech nawet teraz wygra LM i tak mu się żaden szacunek nie należy. Jest zwykłym NAJEMNIKIEM i nikim więcej. Jego zasranym obowiązkiem jest doprowadzić klub jak najwyżej i za to dostanie kasę.
Skrorża rozstał sie z klubem w zdecydowanie ładniejszy sposób, a i w czasie gdy pracował zasłużył się kibicom na szacunek za to jakim był człowiekiem prywatnie, po za godzinami pracy.
Co do ogólnej sytuacji kadrowej, punktowej. Polska liga jest słaba, każdy o tym wie. Nasi grajkowie są traktowani jak swięte krowy i przepłacani. Dlaczego na zachodzie są dobre ligi? Tam się nie zwalnia trenerów z byle jakiego powodu tylko jeżeli drużyna źle gra, robi się wzmocnienia a "cieniasów" wywala się na zbity pysk. Na zachodzie piłkarze grają i za to dostają kasę, u nas gwiazdeczki za to że im się zapłaci zagrają coś od czasu do czasu. W Wiśle i Legii taka sytuacja nabiera już dramatycznych rozmiarów.
Zamiast jeździć po Hiszpaniach, Turcjach i udawać że się biega na sparingach, niech po zapierdalają po górach przez okres przygotowawczy. To im się do czegoś przyda, a nie przedłużenie wakacji w Hiszpanii.