
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#301
|
|
Takie pytanie odemnie
Czy tylko mnie denerwuje gra Pawełka na czas NO bez jej jest 60 minuta a on spokojnie pokazuje chłopakowi od podawania piłek, że on sam pójdzie po pilkę 20 metrów ;/ |
|
|
|
Guest
|
#302
|
|
Zamiast strzelić na 2-3-0 to się bawimy i potem są jakieś dziwne sytuacje w końcówce.
Co do ustawienia na Amikę to może mimo wszystko Diaz, a nie nieograny i co tu dużo mówić dość wolny Cleber o Jopie nawet nie wspominam. Choć wolałbym parę Głowa-Diaz niż Marcelo-Diaz ze względu na większe doswiadczenie=pomoc Głowy w ustawianiu się itp. Poza tym może Boguski na lewe skrzydło (pamiętny mecz z Beitarem), a Mały do środka do klepania z Pawłem. Pomimo wczorajszej asysty uważam, że atuty Małego = technika, klepa, lepsza prawa noga, mocny, celny strzał lepiej sprawdzą się na środku, z kolei Boguski jest znacznie szybszy i tj. duży atut w kontekście gry na skrzydle. Wygramy - mamy MP. Remis - nadal mamy prawo do jednej wtopy (ew. Legia), porażka (tfutfutfu) - zacznie się nerwówa... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Skąd: z domu
Offline |
#303
|
|
Mi się wydaje, że wystawienie nieogranego Clebera od razu na taki mecz = pewna czerwona kartka dla niego max po godzinie gry. Tylko kim go zastąpić, skoro nasz poprzedni trener oddał Kowalskiego do Piasta zostawiając nas z Jopem. Swoją drogą- nie da się Mateusza ściągnąć z powrotem do Wisły szybciej?!
Poza tym- która to już bramka strzelona po zejściu Małego ze skrzydła do środka i wyłożeniu piłki jak na talerzu napastnikowi? Jeśli się nie mylę, to trzecia w tej rundzie. Identyczny schemat- zejście do środka między dwoma obrońcami i wyłożenie piłki tak, że nie da się zjebać. Jeśli Brożek nie zacznie strzelać i bardziej się przykładać, to po jakiego wała on jest w pierwszej drużynie ciągle? Przecież jak się stoi z piłką na 15. od bramki, to trzeba NAPIERDALAĆ a nie odgrywać do rogu! To mnie najbardziej irytowało wczoraj, wieczne spychanie odpowiedzialności na kogoś innego, bo samemu się nie potrafi, albo się nie wierzy, że się potrafi. Skuteczność ciągle fatalna. Gdyby nie Mały już by było po MP. Teraz jeśli Brożek nie zacznie grać na miarę swoich możliwości, to on sam może nam przegrać to MP tak, jak to zrobił za Petrescu. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#304
|
|
Było dobrze. Kombinacyjna gra,podania z pierwszej piłki. Martwi tylko niemoc psychiczna Brożka. Dochodzi do sytuacji i nagle się zacina. Niemniej widąc efekty pracy Henryka. Grają ładnie,wiedza co mają grać. Gdyby tylko łobodziński umiał dośrodkowywac byłoby dużo lepiej. Jestem zadowolony z teog co widziałem. Co do kartki Głowackiego. Szkoda ale z drugiej strony pokazuje to tylko jak facet jest zaaangażowany w grę,a to się ceni.
Niemniej samo w sobie dziwne to trochę,że mecz grany na luzie,z słabiutkim przeciwnikiem wymusza udział obrońcy w ataku. A dla Brożka jedna rada. Masz piłkę to ładuj. ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#305
|
Jeśli zawodnicy mieliby takie obciążenia przez 2-3 lata z rzędu to byliby po prostu zmuszeni przestawić się na wydajniejszą pracę na treningach. Bazę treningową będziemy mieli, poważniejsze inwestycje w kluby w najbliższych kilku latach będą - brakuje tylko wyszkolenia. |
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#306
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#307
|
Tak czy inaczej, nigdy mi się taka gra nie będzie podobała. A czy jest skuteczna, może i czasem tak, ale często potrafi tez wystrzelić z powrotem prosto w szczękę. Najlepszą obroną jest atak imo. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta
Offline |
#308
|
|
Ja sobie również nie wyobrażam pojedynków biegowych Clebera z tą dwójką czy nawet Głowackiego. Fakty są bowiem takie, że nasi środkowi obrońcy, z wyjątkiem Marcelo, są przeraźliwie wolni i po prostu muszą to nadrabiać ustawieniem. Jeśli zawodnik w stylu Peszki czy Małeckiego będzie startował z tej samej linii co taki Głowacki, to pewne jest, że mu odjedzie i nasz obrońca już go nie dogoni. Cleber z Jopem szybkościowo są podobni, ale Cleber popełnia po prostu mniej błędów i jeśli tylko będzie czuł się na siłach, postawiłbym na niego lub na Diaza.
![]()
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#309
|
Gra na 1:0 faktycznie jeszcze niedawno była naszym największym problemem, ale to, że wczorajszy mecz zakończył się tak skromnym wynikiem, nie było powodem defensywnego nastawienia po strzelonej bramce i bronienia wyniku za wszelką cenę. Kompletnie zatem nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Wczorajsze spotkanie było toczone w szybkim tempie, nie brakowało zagrań z klepki, szybkich wyjść z kontrą, czego akurat w ostatnim czasie kompletnie nie widzieliśmy. Osobiście uważam, iż jest to zasługa Kasperczaka, który naprawdę wnosi coś do tego zespołu i trudno wg mnie nie zauważyć zmiany stylu i sposobu rozgrywania piłki. Mecz jak najbardziej in plus - w końcu widać jakiś progres i aż przyjemnie się takie spotkania ogląda. Taką właśnie Wisłę chciałbym oglądać codziennie - grającą bez zbędnego kunktatorstwa i analizowania. P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 21.04.2010 o godz. 12:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#310
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#311
|
|
wczoraj widzialem Wisłe Kasperczaka. Sam trener mówił ze w zwiazku z żałoba mial najwiecej jak dotad czasu by "pobawić" sie drużyną.I mi to sie podobało.
Tylko czy my graliśmy dobrze, czy to Śląsk był mega słaby. Pomijając gre bez napastnika(bo Ćwielong to jest boczny pomocnik, prócz szumu on nic nie robi) Śląsk nie zrobił sztycha. W końcu zagrali ze srodkowym pomocnikiem- Jirsakiem, i ten w koncu zagrał tak jak powinien grac na tej pozycji. Czyli wychodzic do piłki od obronców, i rozdawac ja w ofensywie. Wojtek zaczął grać, bo mu trener powiedział by grał to co potrafi. On wczoraj wrzucił lewa noga, i to nawet nieźle - tego jeszcze nie było w Wiśle Podsumowujac: Jestes tak dobry jak twoj ostatni mecz. ale gdybyśmy mieli 2 niezlych napastnikow, powinno byc z 5. A Brożek gra na kontuzji, innej opcji nie widze. Przeciez boi sie strzelać! Nikt o tym nie pisze, a powinno. Pamietacie jak za Skorzy psioczyliśmy ze nitk z młodych NIC nie gra? W sensie ze wogole nie wchodzili. A wczoraj? Maczynski rewelacja, mogł miec asyste, ale podal do Pawła, ktory nie strzela
Ostatnio edytowane przez szprotson : 21.04.2010 o godz. 14:14.
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#312
|
|
Powiem krótko: jest postęp. I to cieszy. Najbardziej na plus zaskoczył mnie... Jirsak, który grał zupełnie jak nie on - pewnie, rozsądnie, z werwą. Wreszcie coś pozytywnego dawał drużynie.Podawał nie tylko na 2,3 metry w bok. Pracował w ofensywie i destrukcji.
Boguski też odżywa. Też grał "z ikrą", aktywnie, myślał, walczył bez piłki. Coraz bardziej martwi Kirm, dla odmiany coraz bardziej zagubiony i przygaszony. Liczę, że w kolejnych meczach jakąś szansę dostanie jeszcze Christow - na razie nie można go skreślać, to za wcześnie. I on może przejść jakąś metamorfozę. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#313
|
|
Akurat we wczorajszym meczu to właśnie on najbardziej mnie denerwował obok Diaza. Powinien mieć przydomek "Boguś Drewniana Noga". Niecelne strzały, podania, a przy akcji z Brożkiem w II połowie, kiedy powinno być 2:0 i spokój, zagrał Pawłowi na "sam na sam" tak jakby nie miał kompletnie czucia w nodze. Całe szczęście, ze mecz zakończył się wygraną, ale gdyby to było przy stanie np. 0:0, to spartaczenie takiej sytuacji kosztowałoby nas 2 pkt. mniej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#314
|
Oby tak dalej A teraz czas pojechać Kuchenki! Gogo! |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#315
|
|
Od dawna zauważyłem grę naszego bramkarza na czas. Chyba myśli ze broni bramkę jeszcze w Odrze W.
Ludziska płacą za bilety i oczekują czegoś innego - chęci zdobycia następnych bramek, a nie opóźniania gry. ![]()
Czesław Michniewicz : Wszyscy ci, którzy dziś bez opamiętania - łącznie z niektórymi zawodnikami Wisły - krytykują Petrescu, po pewnym czasie zrozumieją, że właśnie mieli okazję przez dziewięć miesięcy dotknąć prawdziwego zawodowstwa bez konieczności wyjazdu z kraju.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#316
|
|
Pawełek coś dawno szmaty nie puścił, że czepiacie się jego gry na czas. Czemu np nie macie pretensji do Brożka, czy Alvareza, którzy wybijają auty? Powód w którym piłkarze opóźniają wybicie jest ten sam.
|
|
|
|
Member
Od: 03.2010
Offline |
#317
|
Należy się cieszyć bo Pawełek bardzo przyzwoicie ostatnio broni. Ze Śląskiem miał jedną okazje do pokazania swoich umiejętności i trzeba przyznać bardzo dobrze zachował się w tej sytuacji. |
|
|
|
Banita
Od: 05.2009
Offline |
#318
|
Rozumie że gdy jest 80 minuta, albo gdy prowadzimy a przeciwny zespół nas ciśnie to można grać na czas, ale nie gdy przeciwnik nie stwarza sobie żadnych sytuacji a ten zwalnia gre ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#319
|
|
a upomnial go choc raz sedzia ze gra na czas, badz pilkarze Slaska byli zdegustowani jego zachowaniem?
bo chyba juz z przyzwyczajenia sie go czepiacie.. ja zadnej gry na czas nie zauwazylem, wrecz przeciwnie , w samej koncowce wszyscy zaczeli przesadzac rozgrywajac sobie pilke we wlasnym polu karnym gdzie obok nich bylo kilku zawodnikow Slaska i ktorzy prawie doprowadzili do wyrownania koncowka niemal mnie doprowadzila do zawalu.. zamiast to wy.......ic jak najdalej to oni sobie kapkuja we wlasnym polu karnym a przy nich 6 zawodnikow Slaska.. to jest wlasnie ta NONSZALANCJA w wykonaniu pilkarzy Wisly ktora mnie irytowala przez caly mecz.. najbardziej w ataku.. za bardzo chcieli sie pokazac, kombinowac i przez to tylko jeden gol .. zajebiscie co rusz wychodzili z akcja a pod polem karnym hamulec i jakies podania ktore niedochodzily do partnera mimo ze stal od niego o jakies 20 cm, niech cos zezra bo oni w ogole sily nie mieli, no i brak czucia pilki chyba.. przez to wlasnie nie strzelilismy paru goli.. co rusz bylo podanie czy ze strony Pawla czy kogos innego (kiedy byli na kilka metrow od bramki) to ta pilka niedochodzila do partnera, albo nabierala innego toru lotu mimo ze stal 2 metry dalej od podajacego Jedynie Malecki robil to co potrzeba.. on przyjmuje pile i z reguly zapierdala z nia w swiatlo bramki i bedac w ruchu podawal pilke, czy jest w formie czy nie zawsze to samo robi i bardzo mi sie to podoba.. dynamika .. a reszta biegla z ta pilka , zatrzymywala sie przed polem karnym, krok w tyl, niecelne podanie do partnera.......... i od nowa , mi osobiscie Malecki przypomina Kosowskiego.. lubie grajkow ktorzy biora pile i leca z nia w **** do przodu, na bok czy gdzies tam i albo wjezdzaja z nia jak najblizej pola karnego, albo dosrodkowuja.. a nie stoja, zatrzymuja sie, mysla, rozgladaja sie.. tu trzeba na szybkosci, w ruchu by zaskoczyc rywala i nie pozwolic mu sie ustawic na dzis dzien Malecki jest oderwany w tej kwestii od reszty, zawsze czekam az on dostanie ta pilke i popedzi z nia, ożywia moje oczy, bo z reguly zasypiam.. tak, popelni blad, ktos go ogra, zle poda, ale wole takiego dynamicznego Maleckiego niz reszte ktora zatrzymuje sie w polu karnym i rozglada sie kto gdzie stoi
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 21.04.2010 o godz. 19:36.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#320
|
Jeszcze trochę na temat meczu, najlepszy na boisku Małecki, a tuż za nim Łobodziński. Czy to jednorazowy wybryk, czy Wisła wraca do dobrej gry skrzydłami? Zobaczymy już w sobotę na tle mocnego rywala. Jirsak i Diaz zaskoczyli mnie pozytywnie, Diaz miał kilka głupich strata w 1 części, ale razem z Jirsakiem nie dali się zdominować. Tomas i Paweł Brożek w końcu nie bali się piłki, szukali gry. To tak z pozytywów. Paweł miał słabe przyjęcie(żadna nowość) i podania, które chyba nie wynikały z nonszalancji tylko z... no właśnie? Jednak u niego widać dużą poprawę (wygrywał pojedynki szybkościowe i siłowe). Pietia kilka razy zaspał, Boguski miał źle ustawiony celownik, a Głowa zachował się jak junior. Chciał, nie chciał, dał pretekst arbitrowi do dania żółtej kartki. Trzymajmy kciuki za zdrowie Clebera. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#321
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#322
|
|
Cleber zanim odszedł do Tereku już był niewiele szybszy niż obecnie Jop. Nie sądzę żeby z wiekiem był szybszy
![]() ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#323
|
Wiekszosc pilkarzy jakby chwycila ten "rytm " ktory pozwala na gre kombinacyjną itd przypomnijcie sobie i porownajcie sobie Wisle z meczu np z Arką a ta wczorajszą niebo a ziemia Cos sie dzieje jednak z Kirmem....wszytsko niedokladne ,bez tempa...ciekawe czy dostanie powolanie do reprezentacji. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#324
|
Tymi 'trzydziestkami' w końcu wywalczył sobie Mały pierwszą jedenastkę, ostatnio Łobo i jeśli Kasperczak chce coś wykrzesać z Kirma a nie o zdołować to musi mu dawać dłużej grać - szczególnie że Wisła na szybszej trochę zmianie może tylko zyskać. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#325
|
|
A co myślicie o wtorkowym dopingu? Mi się bardzo podobał, chociaż były momenty przestoju:/ Najlepiej wyszło ,,Po burzy..." widać że jednak mamy potencjał. Gorsze jest to, ze niestety gdy jest jeb...ć PZPN to tylko wtedy słychać jak głośno możemy zaśpiewać. Jest jeszcze jedna rzecz która osobiście mi się nie podoba, mianowicie śpiewanie ,,Wisła to jest potęga'' na koniec meczu zamiast naszego hymnu. Tak w ogóle WTP bardzo często śpiewamy, a jak wiadomo to nie jest nasza pieśń, śpiewajmy te nasze, są o wiele lepsze
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#326
|
|
moim zdaniem doping co najwyżejśrednio.
- brak czegokolwiek rozsądnego na dwie strony, a przy próbie wykonania wyszła żenada. Zamiast jakieś sensowne "jazda jazda jazda", to było jak było. - pierwsze pozdrowienia dla Unii w 57 minucie? głupio trochę. I w ogóle w pierwszej połowie bardzo średnio z pozdrowieniami, trochę wstyd, biorąc pod uwagę, kto był na trybunach. - fajnie, że było "po burzy", bo to w sumie moja ulubiona przyśpiewka, ale tak jakoś, że przez cały mecz ani razu jej nie było, a od 85 minuty z siedem razy. Może bardziej z umiarem? i proponowałbym wolniej śpiewać, wtedy to dopiero moc wychodzi.- HSV tylko raz? cieniutko. Znaczy się, wiem, że każdy ma swoje ulubione przyśpiewki i woli je, niż inne, ale IMAO bez sensu jest wałkowanie jednej przyśpiewki przez 10 minut nonstop (tak, jak to kolega gniazdowy zorganizował na ostatnim meczu koszykarek, całą trzecią kwartę ta sama przyśpiewka była), a innej tylko raz w trakcie meczu. Nie lepiej postawić na różnorodność? - no i generalnie mało osób śpiewa, a jak śpiewają, to raczej krótki i końcówki giną. pole do popisu dla gniazdowego, użyj autorytetu i mobilizuj. ![]() - a, no i na koniec akcent nerwowy. Jak oklaskuję, wraz z całą trybuną, strzelca bramki, który przełamał się po długiej przerwie strzeleckiej i który, w perspektywie całego meczu, dał nam trzy punkty, a od gniazdowego słyszę "cisza, cisza!", to agresja we mnie wzbiera.
Ostatnio edytowane przez Zbyychu : 22.04.2010 o godz. 19:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Nowy Sącz
Offline |
#327
|
![]() "WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER" THE WHITE STAR DIVISION
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#328
|
|
Mnie natomiast od dłuższego czasu martwi nasza skuteczność, stwarzamy sobie okazję za okazją dosłownie wchodzimy z piłką w pole karne i nagle nie ma kto wykończyć akcji, albo za mocne podanie albo znów za bardzo chcemy zostać asystentami ( mówię o sytuacji Brożka), cieszy fakt że się chłopak w końcu odblokował ale jego gra dalej przynajmniej w moim odczuciu daleka jest od ideału.
Kolejny mecz na plus w wykonaniu Wojtka Łobodzińskiego, widać że się stara, ruchliwy, dośrodkowania mu nawet wychodzą więc chyba idzie ku lepszemu. Bardzo podobała mi się gra naszych bocznych obrońców, przynajmniej z wysokości trybun było widać w szczególności w przypadku Alvareza, jak gra na obieg często pokazywał się Łobodzińskiemu, kilka wrzutek dobry mecz w jego wykonaniu. Zastanawiający jest fakt że po raz kolejny nie zobaczyłem an boisku Hristova nie wiem co jest tego powodem, czy ten chłopak na prawdę ma jakieś problemy z aklimatyzacją czy jest nie przygotowany do sezonu. W końcu doczekałem się na strzały z daleka, jeszcze nie dawno w ogóle nie próbowali a teraz może i nie były one idealne, ale zaczynamy straszyć za pola karnego parę razy próbował Diaz i chyba Łobodziński co prawda niecelnie ale to też już jakiś sygnał dla obrońców drużyny przeciwnej że za pola karnego także możemy być groźni. Szkoda Głowackiego głupia kartka wyklucza go za ważnego meczu a Małecki może w końcu przestanie tak wywijać tymi rękami, gestykulować bo jak tak dalej pójdzie to będzie zbierał takie bezmyślne kartki co może się dla nas źle skończyć. Fakt faktem w tym meczu Małecki był jednym z lepszych aktywny na lewej stronie, dużo biegał, walczył i wypracował bramkę - ale powtórzę jeszcze raz bez tego machania rękami przed arbitrem bo to i tak nic nie pomaga a jeszcze może nam zaszkodzić. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Guest
|
#329
|
|
Jest szybszy i zwrotniejszy od Jopa, a od reszty grajków z naszego bloku obronnego wydaje się być wolniejszy. Atutem było ustawianie się, ostra gra, ogólny profesjonalizm i strzelanie karnych - tak bym Go określił. A dziś to spora niewiadoma. Z tym że szybkości Mu chyba nie przybyło.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów
Offline |
#330
|
|
Wisłą przed szlagierem z Lechem spełniła 2 z 3 życzeń. Pokonała Śląsk i do szlagieru przystąpi z dość bezpieczną przewagą. Po drugie sukces zapewnił nam Paweł Brożek , który przełamał się prawie po pół roku bez gola ! Ale także ponieśliśmy wymierna stratę w postaci absencji naszego kapitana. Ta strzelecka anemia Pawła trwała bardzo długo. Poprzednią bramkę brozio strzelił 24 października z Piastem. Była to najczarniejsze seria w jego karierze. Takich kłopotów nie miał nawet wtedy gdy jako nowicjusz w seniorskiej piłce przebijał się do składu Białej Gwiazdy. Kasperczak podczas drugiej swojej kadencji w naszym klubie po raz pierwszy zdecydował się na ultra-ofensywne ustawienie z Małym na lewym skrzydle oraz Boguskim w ataku przy Brożku. To dało oczekiwany efekt. Drużyna przeważała na Suchych Stawach. Miała najwięcej okazji bramkowych od chwili kiedy objął ją Kasperczak po Skorży. No i jak wiemy jedną z nich na wagę 3 pkt wykorzystał Paweł. Zasługa jego jest taka ,że przypomniał sobie ,iż rasowy napastnik jest w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie : wolny od krycia przeciwników , gotowy do sfinalizowania akcji i nie stojący na spalonym. Tych szans mieliśmy więcej im dłużej trwał mecz. O ile bowiem Śląsk rozpoczął spotkanie uważnie i przez 30 min kruszenie muru wrocławian było dość trudne , o tyle po stracie gola piłkarze Śląska nie stanowili już monolitu. Tylko słabej naszej skuteczności Śląsk zawdzięcza ,że przegrał tak nisko. Bardzo dobre zawody rozegrał Małecki . Naprawdę bardzo podoba mi się gra tego piłkarza , to on obok Radka teraz jest motorem napędowym drużyny i oby formy nie stracił na sobotę. Bardzo boli strata Arka , lecz myślę , że Cleber jest dobrym zmiennikiem ale po kontuzji może to być rożnie. Wracając jeszcze do meczu- dawno nie widziałem tak zdominowanej gry nad przeciwnikiem w przypadku Wisły. Wrocław praktycznie nie istniał na boisku , nawet stałe fragmenty gry im nie wychodziły. Myśle , że to może być dla nas dobry prognostyk aby grać znowu bardzo ładna dla oka piłkę.
![]()
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|