Albo po prostu zwykłe i normalne potwierdzenie faktu, że nasi polscy piłkarze swoją postawą dają znacznie więcej powodów do narzekań i zdenerwowania, niż pochwał.
Byłoby bardzo dziwne, gdyby te proporcje wyglądały na odwrót.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"