|
Myślę że nie będzie różnicy jak zobaczymy zamiast Łobodzińskiego Leszczaka, dla tego drugiego jest nadzieja. Nawet jeśli Leszczak zagrałby słabo to nie ma się czym martwić przynajmniej zbierze trochę doświadczenia, a Łobodziński zagrałby na pewno nie lepiej niż on. Tylko blokuje miejsce komuś innemu a gra dlatego że kosztował 400 tys euro. Dobre dośrodkowanie które pokazuje raz na 5 meczy to za mało aby reprezentować barwy Wisły Kraków. Inter umoczył na Quaresme kupe kasy, koleś nie dał rady. Murinho nie bał się go odsunąć, ponikąd przyznając się do tego że umoczył kasę. A Skorża na siłę chce przekonać nas że z Łobodzińskiego coś będzie.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 11.11.2009 o godz. 10:42.
|