|
Witam ,
Obejrzałem sobie mecz jeszcze raz na spokojnie bez emocji i mam kilka refleksji. Po pierwsze drużyna Wisły Kraków nie zaprezentowała się ,aż tak bardzo negatywnie jak tutaj nie którzy piszą. Na pewno nie był to mecz taki jakościowo jak np. mecz z Lechem chociaż wynik podobny. Według mnie porażki z Lechem i Legią nie są przyczynkiem do formułowania nierozsądnych opinii na wyrost zarówno o zawodnikach jak o Skorży. Jednak refleksja nad rezultatami i niedociągnięciami w grze jest bardzo potrzebna. Przede wszystkim razi nieskuteczność. Paweł Brożek i Patryk Małecki w meczu z Legią zaprezentowali sporo nonszalancji. Umiejętności na pewno mają tylko brakowało zaangażowania i koncentracji. Można mieć sporo zastrzeżeń do Juniora Diaza, sporo niedokładnych podań. Widać ,że teraz ma słabszą dyspozycję jednak ze względu na krótką ławkę nie ma kim go zastąpić. Długofalowo na pewno Kostarykanin , co już wcześniej udowodnił, będzie nadal bardzo przydatny przede wszystkim ze względu na swoją uniwersalność i po dwóch ,trzech gorszych meczach zupełnie bym go nie przekreślał. Wojtek Łobodziński reprezentuje paletę bardzo przydatnych umiejętności jednak od dłuższego czasu prezentuje się wręcz katastrofalnie kondycyjnie. Skorża musi coś z tym zrobić i sam Wojtek również. Po Łobodzińskim widać ,że nawet po kilku minutach gry na większych obrotach jest piekielnie zmęczony i po prostu staje w miejscu i odpoczywa ,co po uwzględnieniu pozycji na jakiej gra i obrońcy jakiego ma za sobą całkowicie w obecnym modelu go dyskwalifikuje. Poza tym trzeba jasno i dobitnie stwierdzić (i Skorża już to chyba zauważył) ,że Mariusz Jop to wielka i tragiczna pomyłka. Jak najszybciej trzeba się go pozbyć i sprowadzić kogoś lepszego. Inna kwestia kto podjął decyzję o podpisaniu z nim kontraktu (czy czasami nie było to "marzenie" menedżera Skorży). Poza tym możemy również z czystym sumieniem pożegnać Mauro Cantoro. Dramat!!!
Na koniec chciałbym napisać kilka pochwalnych słów o dwóch zawodnikach ,którzy na przestrzeni praktycznie wszystkich kolejek prezentują się bardzo pewnie , bardzo profesjonalnie i zasługują naprawdę na wielkie DZIĘKUJEMY od kibiców. Myślę tutaj o Marcelo i Alvarezie. Patrząc na występy Brazylijczyka i Urugwajczyka w bloku defensywnym ( i na ich ofensywne wejścia) nie można się praktycznie do niczego przyczepić. Gdyby Pablo miał przed sobą jakiegoś dobrego prawego pomocnika to naprawdę ta prawa flanka wyglądałaby bardzo niebezpiecznie dla przeciwników Wisły. Poza tym po Alvarezie rzadko kiedy można zaobserwować w ogóle zmęczenie. Wychodzi do przodu bardzo dynamicznie mało tego bardzo szybko wraca. Krótko mówiąc na standardy europejskie normalny piłkarz. Sam jestem ciekaw czy uda się kierownictwu Wisły utrzymać tych dwóch Latynosów w Wiśle jeszcze na następnych sezon.
Dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę ,że tak naprawdę to ten sezon dla piłkarzy jest bardzo trudny. Drużyna gra praktycznie cały czas na wyjeździe. Zawodnikom może trochę brakować atmosfery tych spotkań przy Reymonta. Poza tym trochę fałszywe jest myślenie deprecjonujące nasze mistrzostwo bo przegrywamy jeden czy dwa mecze z prestiżowym rywalem. Mistrzostwo kraju to wojna podczas której przytrafiają się przegrana bitwy. Liczy się to aby w ostatecznym rozrachunku do historii przeszedł kolejny tytuł. Deprecjacja MP bo się przegrało z Lechem czy z Legią i to jeszcze w wykonaniu samych kibiców Wisły ( jakby to obce wrogie nam media warszawsko-wronieckie robił no to jeszcze) jest bardzo deprymujące. Wiadomo ,że każdy kibic przywiązuje szczególną wagę nie tylko do wyników ale i do stylu i jakości gry swojej drużyny a z tą w Wiśle jeszcze wcale źle nie jest więc nie lamentujmy. Pamiętajmy ,że jakość drużyny można budować nie tylko z samych wygranych ale również z umiejętnego analizowania błędów przy porażkach.
Wisła przegrała wiosną 2005 roku z Legią na Łazienkowskiej 5-1 ,jesienią 2003 roku również na Łazienkowskiej 4-1, ale jakoś nigdzie w rubryce "sukcesy" w przypadku Wojskowych tych rezultatów nikt nie odnotowuje. Tymczasem w rubryce "sukcesy" w przypadku Wisły Kraków mamy napisane wołami : MISTRZ POLSKI 2004 .. MISTRZ POLSKI 2005 i to przechodzi szanowni moi do historii a nie pojedyncze rezultaty...
Ostatnio edytowane przez Bronex : 09.11.2009 o godz. 18:11.
|