
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2008
Offline |
#2341
|
|
Chciałbym jeszcze jedną sprawę przytoczyć co do tematu Pawła Brożka . Po meczu z Levadią piłkarze podeszli do nas niektórzy przeprosili przybili piątki , lecz Paweł Brożek od razu uciekł do szatni . Jeśli on nas tak traktuje kibiców to jak my mamy go traktować ? , co mecz praktycznie zawsze o nim pamiętaliśmy i skandowaliśmy jego imię a on nie podejdzie do ogrodzenia parę metrów jak wszyscy to zrobili ...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#2342
|
|
Piłkarze muszą się nauczyć jednego, że gwiazdorstwo trzeba odłożyć na bok jeśli się chce osiągać sukcesy. trzeba Popierdzielać jak szalony na boisku i w każdym meczu zostawiać serce i walke przez całe 90 minut dając z siebie 200%. Nie ma słabych przeciwników których pyka się 7:0 wychodząc z knajpy. Do póki tego nie zrozumia to nie mają czego szukać w Europie i nawet zainteresowanie klubami z wyżej notowanych lig w Europie nic tego nie zmieni. Piłkarze zmieńcie się bo to nie pierwsza wasza wpadka ale pierwsza z tak ogromnym wstydem. Wszędzie są kpiny itd. Nic wam nie pozostaje jak rozjechanie ligi i w przyszłym sezonie awans do LM tylko tak udowodnicie że macie jaja i jest sens cokolwiek z wami budować.
![]()
WIERNY ZAWSZE WIŚLE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#2343
|
|
Popieram niektorych przedmowcow. Brozinho dla Wisly zrobil juz wszytsko, co mogl zrobic, a dzisiejsze jego rozgoryczenie po odpadnieciu ( znowu...) z LM na bank nie uczyni z niego lepszego gracza. Zainkasowac za niego niezla sumke i kupic kogos, kto bedzie mial rzeskosc i chec strzelania dla Wisly. Pawelek - wiem, ze nie ma lepszego od niego, ale to nie zmienia faktu, ze nie mozna tolerowac takich rzeczy - miedzy Bogiem a prawda po czesci zawalil obydwie bramki Estonczykow. Skoro nie mozemy kupic lepszego, bo brakuje pieniazkow, to sprzedamy go barterowo i moze wtedy pieniazkow nie zabraknie, bo obecna idea "Jest Pawelek, to mozemy testowac w miedzyczasie do woli" sie nie sprawdza - nie przypominam sobie, by Pawelek wygral nam jakis wazny mecz, natomiast pamietam wpadki, ktore kosztowaly nas naprawde wiele, zarowno sportowo, jak i finansowo. Gdyby stal jak czlowiek w Sosnowcu przy krotkim slupku gol by nie padl ( pomijam rowniez blad Jopa) W Talinnie bramka jest tylko jego wina bo blad niczym z przedszkola. Idac tym tokiem meczow bysmy nie wygrali, lecz przegranej tez by nie bylo. Do sprzedazy jak najszybciej, bo zmajstruje On jeszcze niejedna niespodzianke in minus.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: kątownia
Offline |
#2344
|
|
wiecej żelu i lansowania proponuje..........
sprzedać wszystkich , zostawić 3-4 zawodników i tyle ![]() Powód: 1
Ostatnio edytowane przez Maciejj : 24.07.2009 o godz. 18:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#2345
|
|
Ciśniecie im a ja dzisiaj spotkałem Małeckiego w kościele Mariackim modlił się przy bocznym ołtarzu. Minę miał niewesołą. Oby wymodlił superpuchar.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Skąd: Rzeszów
Offline |
#2346
|
|
A co miał skakać ze szczęścia? W końcu był w kościele...bez napinki
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Offline |
#2347
|
|
Bycie poważnym różni się od bycia podłamanym.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#2348
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#2349
|
|
Co jak co ale Maly zap..la, byc moze modlil sie za innych co by oni takze zaczeli zap..lac.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#2350
|
O ile mnie pamiec nie myli to nie byl to tomek dawidowski? Kazdy ma swoje zle chwile i kazdy jest czlowiekiem, ale co poniektorym na tym forum sie w dupach poprzewracalo od dobrobytu. Widzisz jak nas dotknela ta porazka, to teraz wyobraz sobie jak pilkarza takiego jak Pawel musiala dotknac, lider zespolu dla ktorego Wisla jest czyms wiecej niz tylko zwyklym miejscem pracy! Ilez razy on to Ci jeszcze musi udowodnic? ![]()
Już za chwile, za chwileczke Broziu strzeli pod poprzeczke!
Fundacja #1 - Wiezi Muzyki Fundacja #1 - Nie mysl sobie ze Firma krk - Zamiast szukac podzialow Fundacja #1 - Uwazaj dzieciak Peja - (Z)robie szmal |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra
Offline |
#2351
|
Sobol przynajmniej nie wydziera się na każdego kto mu niedokładnie zagra.
Ostatnio edytowane przez maxx304 : 06.03.2015 o godz. 14:09.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2008
Offline |
#2352
|
Zieniu 17 weź trochę zluzuj z tymi komentarzami , bo tak jak powiedział przedmówca i ja to potwierdzę i potwierdzi na pewno dużo forumowiczów Paweł Brożek teraz liderem zespołu nie jest ,a jest nim Radek Sobolewski . On mi nic nie musi człowieku udowadniać bo już to udowodnił strzelając ważne bramki ale uciekając do szatni zachował się ****...owo w stosunku do nas kibiców przyjezdnych i tyle mam Ci do powiedzenia . Ja się do ch..uja pana od niego nie odwracam tylko powiedziałem co widziałem ... P.S --- może pierwszy podszedł Dawidowski heh nie wiem nie widziałem ;P |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#2353
|
|
Myślę że wypada dokonać tutaj analizy pierwszego występu w Wiśle Alvaresa, oraz Andraża Kirma.
Zaczne od tego drugiego. Kirm w ogólnym rozrachunku w dniu dzisiejszym mnie nieco rozczarował. Owszem Grał swoje, jednak zdecydowanie w mniejszym stopniu ciągnął nasza grę niż z Levadią naprzykład. W dodatku z minuty na minutę widoczny był mniej, zresztą to wręcz rególa w ostatnich meczach. Kondycja ? Wydaje mi sie że jego bądź co bądź słabsza gra była wynikiem konfrontacji z silniejszym niż Levadia przeciwnikiem. Levadia koncentrowała sie na zagęszczaniu środka pola i zostawiała więcej miejsca na skrzydłach, więc Kirm miał więcej swobody i był bardziej widoczny. Natomiast Lech nie pozwalał na tyle i udanie podwajał krycie. Nie mniej trzeba odnotować to że Kirm bynajmniej nie odstawał od naprawdę dobrze grającej dzisiaj Wisły (nie wliczając w to sporadycznych błędów w obronie i podejmowania nieodpowiednich decyzji w polu karnym). Co mi sie podobało to wygrane na skrzydłach pojedynki biegowe kirma który potrafił zostawić z tyłu przeciwników w bezpośredniej konfrontacji. Zagrał też kilka fajnych podań po ziemi, choć żadnego bezposrednio na strzał dla kolegi. Nieco gorzej wychodziły wrzutki, lecz zauważyłem kilka razy że nie zawsze przyczyną był brak precyzji Kirma, lecz to że żaden z Wiślaków nie nadążał za akcją i nie wychodzili do tych zagrań. Pamiętam przynajmniej jedna taka akcje kiedy przedarł się lewą flanką i żeby wogóle któs miał szanse dojść do jego zagrania musiał żucić wysoką "zawiesinę", bo innaczej po prostu nikt by nie dobiegł do piłki. A że zawiesina trafiła do Małeckiego i Bosackiego, z dobrej akcji nie wiele wyszło. Na koniec jeszcze zauważę presing Kirma. W drugiej połowie rzucił mi się w oko moment w którym Kirm biegał między 3 obrońcami Lecha próbjąc odzyskać piłkę. Jednak Lechici bez problemu sobie z tym poradzili i jedynym efektem było zmarnowanie sił przez Kirma, który jak pisałem widocznie "siadł' w końcówce. Myślę że trener powinien z nim uzgodnić żeby bez potrzeby nie ruszał do tekiego presingu sam, chyba że w asyście kolegów, przynajmniej do czasu aż bedzie w stanie biegać na równym poziomie cąły mecz. Ale o czym ja piszę, skoro narazie nie wiadomo nawet kto będzie tym trenerem d poniedziałku... Podsumowywując Kirm nie zaprezentował się źle, ale do postaci wybitnie wyróżniające się w meczu mu jeszcze brakuje, moze w lidze... Co do Alvaresa to ogólene zrażenie również jest stonowanie-pozytywne. Bardzo ciężko jest sie odnieśc do jego gry w obronie, bo jak wiadomo, w LEchu na 100% funkcjonuje tylko prawa flanka (naszczęście po trudnych początkowych 25 minutach, kiedy to poszło lewą strona wiele groźnych akcji, Peszko zastał niemal wyłączony z gry przez Piotrka Brozka wspomaganaego przez Marcelo i Diaza).Na początku meczu jednak również z prawej strony naszej obrony Wilk miał swój udział w kilku akcjach, lecz puźniej naprawde ciężko jest mi przypomnieć sobie grożną akcje Lecha rozgrywaną prawą stroną, choć jak pisałem większa w tym zasługa słabości lewej flanki Lecha i odbrej asekuracji Sobola i świetnego dziś Głowy, niż wybitnej postawy Alvaresa. Przejdźmy jednak do samej oceny jego interwencji. I niestety ciężko jest sobie przypomnieć jakiś spektakularny odbiór w jego wykonaniu, prędzej kilka łatwych strat (choć też nie tragizował bym z nimi). Co mnie sobiście sie nie podobalo to to że Pablo unikał ścisłego krycia. Zresztą jeśli jakaś akcja szła jego stroną, bardziej sie cofał niż próbował utrudnić życie przeciwnikowi. w pierwszej połowie robił wrecz dziwne "uniki" od przeciwnika przy piłce, kiedy schodził do środkazostawiając flankę wolną, zmuszając Głowackiego do przejęcia jego zawodnika. Naszczęscie ten w takich akcjach był bezbłędny. Z czasem grał coraz odważniej, jednak wydaje mi się że zawsze będzie to raczej obrońca "kryjący na radar" niż walczak deptający przeciwnikowi po piętach. O ile brzmieć to może odstraszająco, w praktyce może to nie być specjalnie złe. Nie każdy poczny obrońca musi grać jak Baszczyński. Do minusów trzeba by tez zaliczyć niewielkie angarzowanie sioę w grę w ogóle w pierwszej częsci meczu, gdiz e przekroczył środek boiska raptem kilka razy, jednak trzeba to chyba zrucić na chwilową tremę i wprowadzanie się do naszej gry dopiero bo po przerwie było znacznie lepiej, Co do pozytywów jego występów, to bardzo podobała mi się jego "czystośc gry" unikał fauli, interweniował kiedy wiedział zę może przejąć piłkę, szczegulnie zapadło mi w pamięć jego przujmowanie piłki - naprawdę nienaganne. W drugiej połowie bardziej ośmielony kilkukrotnie próbował fajnie pograć z klepki, jednak nie miał dobrego partnera do tej gry, bo Małecki raczej próbował indywidualnie porowadzić akcje i jak najszybciej przedostawać się pod bramkę rywala, niż korontowo wymieniać podania. Widać było że narazie nie dostawał wielu piłek, jednak kiedy już ją miał to wiedział co ma z nią zrobić, właściwie nie pamiętam kiedy po przyjęciu piłki musiał sie z nią cofać, albo podawać ją asekuracyjnie do tyłu. Do ostatnich pozytywów zaliczył bym też jego zablokowany strzał z 30 metra, który zdawał się zmierzać w światło bramki. Nie musze chyba mówić, że zawodników potrafiących strzlić z za pola karnego na bramkę przeciwnika za wielu nie mamy (a włąsciwie nie mamy za bardzo takich którzy strzlić z jakiegokolwiek miejsca boiska potrafią). Obiecująco wyglądały również jego wrzutki w pole karne napewno nie gorsze niż Kirmowe, a zwłaszcza Małeckiego. Po przeanalizowaniu jego występu uważam że ciężko było by ocenić Alvaresa dobrze po tym meczu, ale nie mozna mu też wiele zarzucić, nie miał żadnego poważnego błędu. Najłatwiej okeślić go jako mało widocznego w tym meczu. Są jednak przesłanki, żeby twierdzić że może dać swoją grą zdecydowanie więcej, zwłaszcza w ataku i chyba takiego zawodnika szukaliśmy na tę pozycję. Szkoda tylko zę jego przyszłośc u nas jest bardzo niepewna. Trafił do nas na cięzki dla Wisły okres, gdzie nie bardzo można być pewnym co do naszej przyszłości i ciężko podejżewać żeby w wypadku gruntownych zmian w klubie miały by sie znaleśc pieniądze na pozostanie Alvaresa u ans na dłużej, bo jeżeli "wypali" ciężko go będzie przekonać do pozostania, a jeżeli jego występy nie zachwycą, nikt go u nas nie da mu u nas drugiej szansy w perspektywie gruntwonych zmian. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: Jarosław
Offline |
#2354
|
|
Tak jak mówisz, głównie zapamiętałem próbę gry z pierwszej piłki. Co do ustawiania się i sposobu grania, był to jego pierwszy mecz, co było widać przy próbie zakładania pułapek ofsajdowych. Wydaje też mi się że jak będzie więcej włączał sie w akcje ofensywne to będzie sam pożytek, jest szybki i potrafi minąć 1-2 zawodników na gazie.
Co do strzału, aż sam sie zdziwiłem jak to zobaczyłem bo żaden inny gracz Wisły by nie próbował strzelać z tej pozycji. Jak przypomnę sobie bramki jakie padają w ligach ameryki południowej to mam nadzieję że zobaczymy jakąś bombę w tym sezonie z kilkudziesięciu metrów ;] ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#2355
|
|
Tak czytam te wypowiedzi o naszych pilkarzach i chodz rzadko na forum sie udzielam to teraz musze to zrobic... Niektorzy chyba tutaj nie ochloneli po odpadnieciu z Levadia, ale ludzie, co wy chcecie? To Jest sport kazdy z kazdym moze przegac, jeszcze niedawno kazdy z was wychwalał pod niebiosy Brożka, Małego i innych naszych graczy, Maciej Skorża był niemal bogiem w waszych oczach a teraz? Nie bede bronił naszej drużyny bo nie ma watpliwosci ze Levadie pokonac powinni z Palcem w ... Wiekszosc z kibicow Wisły uległa presij mediów które zrobiły odrazu z Wisły drużyne która juz do niczego sie nie nadaje ze sie niby rozpada, ze sie skompromitowala, ale ludzie, to co mozna tu wyczytac to wiecej niz opsesja... jak sobie dobrze przypomninam to mniej wiecej co pol roku przychodzi taki kryzys z tym ze jest on w glownej mierze zasluga naszych wspanialych pismakow a niektorzy z was daja sie poprostu na to nabrac.
"...Czy wygrywasz ,czy nie, Ja i tak kocham Cie w moim sercu WISŁA! I na dobre i na złe..." |
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#2356
|
|
Dokładnie, nie wiem co oni myślą,że oddaniem medali załatwią sprawę? Fajny gest ale..
![]()
Chcemy trenera Wisełko chcemy trenera!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#2357
|
|
Poniżej w linkach jest artykuł o Mariuszu Pawełku, który pojawił się w Piłce Nożnej plus. Jest tam biografia i wycena poszczególnych części ciała, sami oceńcie czy został przeceniony czy niedoceniony. Miłej lektury
![]() http://farm4.static.flickr.com/3442/...4b0f7453_b.jpg http://farm4.static.flickr.com/3450/...c9efc9a3_b.jpg http://farm4.static.flickr.com/3450/...5a52706d_b.jpg Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez JacobusTSW : 26.07.2009 o godz. 11:42.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#2358
|
![]()
Chcemy trenera Wisełko chcemy trenera!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#2359
|
a ja tak kocham Wisłe, że potrafiam wybaczyć wiec na mnie ten gest wrażenie zrobił pozytywne. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#2360
|
Szprotson, pokładów miłosierdzia to bym się spodziewał u Matki Teresy, ale nie u Ciebie. Wybaczać leniom i dziadom to co innego, co wiernie dopingować. Ja przestałem wybaczać od meczu z Vitorią. To, co wtedy zobaczyłem na boisku upewniło mnie w przekonaniu, że drużyna olała mecz. Tylko Mauro Cantoro grał na 100%. A to było już po Valerendze i Dinamo Tibilisi. Nie, Levadia to nie był żaden przypadek. To norma. Norma, jak zamiast piłkarzy ma się w klubie bandę leniów, nierobów i gówniarzy, którym od nadmiaru gotówki się w głowach poprzewracało. Trener z silną pozycją i autorytetem mógłby jeszcze przywrócić normalność - w ciągu 2 lat ciężkiej pracy. Ale próba z Danem Petrescu była raz i pewnie do tego nie wrócimy. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#2361
|
|
Kibicowanie Wiśle to jedno.
A krytyka bumelanctwa to drugie. Piszę to już któryś raz. Ciekawe czy któraś z naszych "młodych" gwiazdeczek, bracia B, Ćwielong, Małecki, Jirsak, Łobodziński zdecyduje się kiedyś zostać np. na dodatkowy trening strzelecki?! Po co, przecież to wszystko pech. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#2362
|
|
Synku, żeby to tylko było takie proste.
Obawiam się, że - pomijając kwestie miłości kibicowskiej (która jak wiadomo jest ślepa) - "przerzucenie" się na ww. kluby nic by nie dało. Bo to pod względem mentalności piłkarzy i kibiców takie same kluby. Polskie kluby. A u nas jest gotowość do przyjaznego dawania ciała - od prawa do lewa. Siatkarze przegrywają z Brazylią po raz 125ty - a wierna brać kibicowska śpiewa "Biało czerwone to barwy niezwyciężone". Ręczni dostają po raz 20ty z Niemcami: na forach komentarze, że "fajnie, bo powalczyli". Wisełka po raz kolejny dostaje łupnia od pastuchów - a na forum czytam, że fajne z nich chłopaki, bo do kościoła chodzą i nawet smutni na twarzy. Za chwila na stadionie usłyszę nieśmiertelne i aż za dobrze znane: "nic się nie stało, Wisełko nic się nie stało!". Nic się nie stało. Zapomnijmy. Do następnej wpadki w europejskich pucharach, pewnie za rok. PS. A bycie wiernym kibicem to nie to samo, bo bycie durnym kibicem. Ja już w konia nie dam się robić. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2009
Offline |
#2363
|
![]()
Chcemy trenera Wisełko chcemy trenera!
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#2364
|
Ciekawe, czy jak Paweł Brożek zdobywał drugi raz koronę króla strzelców to też dzisiejsi krytycy uważali go za gwiazdeczkę? Albo jak Małecki i Ćwielong strzelali gole Cracovii? Chyba niektórzy cierpią na jakieś rozdwojenie jaźni. Jak jest ok - to piłkarze są wspaniali, najlepsi, to prawdziwi wiślacy, itd. Jak jest trudny moment, tak jak teraz, to są gwiazdeczkami, grajkami bez honoru, myślą tylko o pieniądzach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#2365
|
A naprzykład mnie od długiego czasu bardzo zastanawia, dlaczego żaden z nich nie ma ambicji żeby potrenować rzuty wolne? Przecież w ten sposób można naprawdę zabłysnąć. Żeby potrenować jakieś schematy rzutów rożnych. A inna sprawa, że po takich meczach jak z Levadią czy z Amicą to szczególnie boli. Bo przecież taki Ćwielong powie że to po prostu pech. Albo że taki jest sport. No i oczywiście jest im przykro ale oni tylko wylonują swoją pracę. Tylko że nikt się nie zastanawia jak ją wykonują. Po takiej wpadce honor i ambicja powinny im nakazać dodatkowe treningi. Ale łatwiej jest udawać załamanego. I niektórzy nawet to kupują. ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#2366
|
A dodatkowymi treningami wszystkiego nie osiągną. Zresztą skąd wiesz, że oni nie trenują schematów? Zapewne to robią. Tylko że na treningu wszystko może im wychodzić, a na meczu już nie. Nie da się wszystkiego przewidzieć. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2367
|
|
Choć smutek po porażce jeszcze mnie nie opuścił, to nie popadam w skrajności i nie wymagam od piłkarzy jakiś absurdalnych wyrzeczeń, ani nie obrażam ich. Choć ostatnie wyniki są kiepskie, to w ostatnich dwóch latach piłkarze dostarczyli mi dużo więcej radości niż smutku. ![]() Bogusław Cupiał napisał(a):
|
||
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#2368
|
Czytaj uważnie, co napisałam. Pokaż, gdzie kogokolwiek obraziłam i gdzie wymagam, żeby trenowali dodatkowo ![]() A co do zarobków - jeśli przez odpadnięcie z pucharów finanse klubu będą złe, to dlaczego piłkarze nie mieliby ponieść pewnych konsekwencji? Mam nadzieję, że klub finansowo wytrzyma ten rok, bez żadnych drastycznych kroków i renegocjacje kontraktów nie będą potrzebne. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#2369
|
|
Wracając do tego co napisałaś. Jeżeli klub po tej porażce będzie miał kłopoty finansowe to jest to wina prezesa i jego ludzi którzy odpowiadają z finanse Wisły. Piłkarze przecież ponoszą konsekwencje, ponieważ nie dostaną premii za awanse i premii za zwycięstwa w euro pucharach. Owszem, piłkarze zawiedli, ale nie ma powodów do obniżania pensji. Jak Ty to sobie wyobrażasz? Dwa lata grasz w Wiśle, jesteś najlepsza w Polsce i zarabiasz 50 000 zł miesięcznie, przegrywasz ważny mecz i masz zarabiać 30 000? Absurd. ![]() Bogusław Cupiał napisał(a):
|
||
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#2370
|
|
No właśnie nie wiem, ile zarabiają piłkarze. Ale nie musi im ktoś zabierać połowy zarobków, bez przesady. Gdybym była prezesem klubu (ale na szczęście nie jestem, więc mogę sobie teoretyzować), np. powiedziałabym, że jakiekolwiek premie mają tylko za MP. Żadnych dodatkowych pieniędzy i tyle.
Zawsze było tak, że za porażki głową odpowiadał trener. A przecież to nie tylko on jest winny, piłkarze też dokładają swoją cegiełkę. I nie pasuje mi to, że wszystko skupia się na Skorży, a piłkarze nie ponoszą żadnych konsekwencji. Nic nie mam do ich zarobków, nie kłują mnie w oczy pieniądze, jakie dostają, ale z drugiej strony - oni muszą na nie w jakiś sposób zarobić. Z pustego i Salomon nie naleje. Tak w ogóle to z tymi pieniędzmi to jest taki przykład, nie domagam się zmniejszenia ich zarobków. Ale jeśli klub wystąpi do nich z taką prośbą, to nie powinni mówić kategorycznie "Nie, bo nie". Ale, jak napisałam wyżej, może nie będzie tak źle w klubie. Oby. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|