ciacho napisał(a):

|
To fajnie, że było kilka meczów dobrych w naszym wykonaniu. Powiedz mi jedno, bo o to się chyba rozchodzi. Bronisz tezy, że nasi nie mają siły na 90 minut, bo dziś się gra szybciej i podałeś przykład półfinałów LM. To czemu ci co grają w LM mają tą siłę? Tu o to się rozchodzi, że za granicą grają 60 meczów w sezonie i nie narzekają , a u nas gdy zagrać trzeba 40 to po 20 mówi się, że wychodzi zmęczenie sezonem. I nie da się tego wytłumaczyć dynamiką dzisiejszego stylu gry.
|
Po pierwsze nie bronię tezy, że Wiślacy nie mają siły na 90min. Powiedziałem, ze może się tak zdarzyć jeżeli dojdzie nam kilkanaście spotkań tylko na jesieni w związku z ewentualną grą w LM. Gdyby się okazało, że wejdziemy do fazy grupowej LM, to Wisła ma do rozegrania 12 meczy więcej w porównaniu z obecnym sezonem, a cała tegoroczna runda wiosenna liczy ich 13...
Po drugie ci, którzy grali w półfinałach LM w tym roku, co sezon w samej lidze rozgrywają po 38 spotkań, do tego kilkanaście w europejskich pucharach i kilka/kilkanaście w pucharach krajowych. Dzięki temu co roku są lepiej przygotowani wytrzymałościowo i dzięki temu zawodnicy już na etapie juniora są poddawani innym obciążeniom niż ich równieśnicy w Polsce co ma bezpośrednie przełożenie na całe ich kariery.