The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
pan Dudi
Senior Member
 
Od: 01.2006
Skąd: z domu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 25.03.2009, 17:20
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.
Prawą ręką ci pogrożę, zdrajco, a nie lewą

http://inicjatywa14.net/
qbbba
Senior Member
 
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 25.03.2009, 17:34
pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.

Nic dodac, nic ujac.

Kibice, dla ktorych byl pan panie Frankowski najwiekszym idolem, tym sportowym, ale i tym po prostu zyciowym, jesli mozna to tak ujac, poczuli sie przez pana perfidnie wyruchani, mowiac wprost.
"On byl dla mnie najwiekszym idolem" - to pierwsze slowa, ktore uslyszalem kilka lat temu od Kempesa podczas naszej rozmowy na panski temat. Moze wlasnie dlatego to tak boli panie Frankowski...?

Nie wiem czy ludzie, ktorzy nie wiedza kim jest Kempes, maja w ogole jakies argumenty by pisac o kulisach odejscia pana Frankowskiego. Jakby nie bylo, jesli nie wiedza kim jst owy Kempes, to daje sobie uciac reke, ze nie maja pojecia o takich wlasnie sprawch zwiaznych z Wisla. W zwiazku z tym, na czym bazuja? Na tym forum, ktorego wlasiciel jest po stronie Pana Frankwskiego, Gazety Wyborczej Faktu, czy Szybkiej pilki na tvp2?

Poza tym, chcialbym nadmienic, iz Kempes cale zycie poswiecil Wisle i zrobil dla niej wiecej niz cale to forum razem wziete. Robil to za darmo. A pan pane Frankowski, co pan za darmo zrobil dla Wisly?
Ostatnio edytowane przez qbbba : 25.03.2009 o godz. 17:51.
czy wygrywasz czy nie, zawsze ja kocham Cie
gooro33
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków Wróblowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 25.03.2009, 17:49
pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.
NAwiazujac do przedmowcy:
Odpadniecie z PAO w LM przezywalem bardzo dlugo jednak najwiekszy bol serca sprawili mi Pana odejscie, byl Pan dla wielu z nas idolem i niejednego zawiodl swoim postepowaniem...
Byl Pan w naszym klubie tyle czasu ze powinien Pan doskonale zdawac sobie sprawe ze ten klub dla wielu, wielu ludzi jest czyms wyjatkowo waznym w ich zyciu ,czyms czym zyja kazdego dnia.Powinien Pan sobie doskonale zdawac sprawe z tego kim pan dla tych kilkunastu tysiecy ludzi w Krakowie jest.
Nie rowumiem wiec dlaczego Pan w ten sposob postapil co Panem kierowalo?Tak samo jak nie rozumiem atakow na Pana osobe.Bo uwazam ze za ZDROWIE ktore zostawil Pan naszemu klubowi szacunek Panu sie nalezy.

Mam teraz taki niesmak bo mysle ze nigdy publicznie Pan nas nie przeprosil za swoje zachowanie a moze tylko tyle by wystarczylo,zamiast teraz probowac sie wytlumaczyc przed zbilzajacym sie meczem z Jaga.
Bo tak wlasnie mysle ze to ten mecz i widmo gry na naszym stadionie spowodowalo ze wlasnie teraz Pan sie tu odzywa widzac ze innymi srodkami nie mogl sie porozumiec z kibicami...
Pozdrawiam
POLSKIE KORZENIE - POLSKI KLUB
...Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten,

Ten boski Krakowski nasz TS
I w każdej chwili czy dobrej czy złej,
Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem!!!


element
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 25.03.2009, 17:56
Cóż dodać, wszystko zostało napisane..

pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.
Zawiodłem się bardzo na Tobie Tomku, stałem za Tobą murem, byłeś dla mnie wzorem do naśladowania dla tych młodszych, ufałem Ci, i nigdy nie podejrzewałbym że w tak trudnym momencie dla Wisły (przede wszystkim dla kibiców którym po meczu z PAO łzy ciekły) wbijesz mi i innym kołek prosto w serce.

I w sumie bardziej mnie zabolało Twoje odejście w takim a nie innym stylu aniżeli ta przegrana z PAO..
bo z takim PAO jeszcze nie raz wygramy, a ikonę klubu ma się na stałe.. o której za 50 lat mówić będą dalej.


PS. I nie rozumiem jak mogłeś życzyć trenerowi Smudzie zdobycia MISTRZOSTWA POLSKI ? (i nie bawmy się w jakieś dziecinne tłumaczenie że nie chodziło o Lecha którego prowadzi ..) Czy tak się zachowuje ikona Wisły? Jak można życzyć wrogiemu statku wygrania wojny?

WIELKA WISŁA
Ostatnio edytowane przez element : 25.03.2009 o godz. 18:02.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:06.