The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#541
Stary 16.09.2008, 15:01
Nie przegadasz.. oni sami nie wiedzą co piszą.
Jak im np. kolega nie odda hajsu na czas to go zwyzywają, a przy następnej okazji przy browarze go przeproszą bo ich emocje poniosły.


A CO NAJLEPSZE, KAŻDY NAJEŻDZA NA PAWEŁKA... NA NIKOGO INNEGO, CZEMU? BO JEST BRAMKARZEM I NIBY ON WPUŚCIŁ TE BRAMKI, NO TAK, ALE PRAWDA JEST TAKA ŻE TYLKO JEDNĄ ZAWALIŁ. JAK KTOŚ MI NAPISZĘ ŻE 2 PIERWSZE BRAMKI WPADŁY PRZEZ BŁĄD PAWEŁKA TO GO WYŚMIEJE!
KAŻDY PIŁKARZ KICHĘ GRAŁ ALE NAJŁATWIEJ DOWALIĆ SIĘ DO BRAMKARZA!

Pierwszy lepszy nawet KOMENTATOR Ci powie że KIBIC to osoba która jest z KLUBEM NA DOBRE I NA ZŁE I KIBICA POZNAJE SIĘ PO TYM CZY WSPIERA GO W CIĘZKICH CHWILACH, jak np. z LECHEM. SEKTOR D NA MEDAL!! GRUPA OSÓB NA E TO NIE KIBICE I ZERO SZACUNKU DLA NICH!
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 16.09.2008 o godz. 15:07.
Odpowiedz cytując
Mało Słodyczy
Member
 
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#542
Stary 16.09.2008, 15:03
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#543
Stary 16.09.2008, 15:08
Mało Słodyczy napisał(a):Wyświetl post
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.
flaga to byl raczej mus, co by Bogus nie spakowal zabawek.A tak w ogole o czym Ty piszesz?
Akcja-reakcja.

Jak dasz komus w ryj to musisz sie liczyc ze jesli ten ktos bedzie mial mozlwosc do da Ci mocniej, a potem pretensje mozesz miec tylko do siebie bo jakby nie bylo akcji, to by nie bylo reakcji - panimajesz?

ps. a tak w ogole to Ty kobieta jestes;] -wiec ryj zamienimy na szarpanie za wlosy;p
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#544
Stary 16.09.2008, 15:08
Gdyby nie ten "bugusia" o którym tak ironicznie piszesz to by na forum nie było niecałe 30 tyś zarejestrowanych osób tylko 5 tyś i gdyby nie on nie było by takich grup osób jak na E którzy wyzywają swoich piłkarzy a co za tym idzie Wisłę. Udają kibiców robiąc sobie fotki TYLKO podczas FETY MISTRZOWSKIEJ które pózniej na lansa wrzucają na nasza-klasę a jak przychodzą cięzkię czasy jedyne co potrafią to wyzywać i bawić się w ostatnich sprawiedliwych na forum, chociaż wielu z nich nie było nawet na Reymonta i nadają z drugiego końca Polski.
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 16.09.2008 o godz. 15:11.
Odpowiedz cytując
Arturo Qr2nów
Senior Member
 
 
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#545
Stary 16.09.2008, 15:10
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
No ładny ubaw. Dopuszczasz taką myśl, że kibic może być nieślepy, obiektywny a mimo to wspierający?
Dopuszczam taką myśl. Co znaczy kibic wspierający? Moim zdaniem, to taki który nie będzie bluzgał oraz będzie skandował nazwisko zawodnika oraz śpiewał w pełni świadomy "Czy wygrywasz czy nie...". Dlaczego? Z miłości do klubu, z szacunku. Nie widzę przeszkód by ten sam kibic spotykając na ulicy np. właśnie Pawełka powiedział mu "Słuchaj stary, zdarza się, nie mam do ciebie żalu, ale tym razem zawaliłeś. Powodzenia w przyszłości i trzymaj się". Czy wierny kibic nie może obejrzeć powtórki i przeanalizować sytuacji i wskazać winnego?
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#546
Stary 16.09.2008, 15:14
Cytat:
W związku z wydarzeniem do jakiego doszło podczas meczu z Lechem pomiędzy osobami z sektora E, a Mariuszem Pawełkiem, kilka słów komentarza ze Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę. Niezależnie, czy przegrywa ona 0:4, czy „miażdży” rywali. Stowarzyszenie stara się o organizację dopingu zawsze i wszędzie i będzie to robić bez względu na to, czy będziemy grali w Lidze Mistrzów, czy na szczeblu okręgowym. Szacunek piłkarzom należny jest zawsze, a wsparcie jest potrzebne szczególnie w takich momentach, jakie przeżywała Wisła podczas meczu z Lechem. Naśmiewanie się, ubliżanie i wyzywanie naszych piłkarzy NIGDY nie znajdzie akceptacji wśród osób, które decydują o obliczu trybun na Wiśle. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech nie przychodzi więcej na stadion przy Reymonta 22. Takie osoby nic nie znaczą - ani dla piłkarzy, ani dla zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Wiśle. Chcący urządzać sobie "lożę szyderców", niech robią to w domu, przed telewizorami. Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami. Jeżeli ktoś chce się po pańsku zachowywać w myśl zasady "jestem klientem - płacę i wymagam", to mu się ewidentnie miejsca pomyliły. Gest wykonany przez Pawełka w stronę sektora E był nieelegancki i przesadzony. Nie miałby on jednak miejsca gdyby ludzie zasiadający za bramką Mariusza zachowywali się jak KIBICE i starali się go wspierać w ciężkim momencie. Za swoją postawę niektórzy kibice otrzymali stosowne "podziękowanie". Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"
źródło: Stworzyszenie Kibiców Wisły Kraków



A z mojej strony na temat Pawełka koniec.
Trzymaj się chłopie i nie załamuj się bo mecz z Tottenhamem za 2 dni!
Prawdziwi są z TOBĄ! WIESZ O TYM!!
Odpowiedz cytując
Griszka30KR
Senior Member
 
 
Od: 06.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#547
Stary 16.09.2008, 15:19
A ja to podsumuje tak: Pawełek nie jest dobrym bramkarzem dla Wisły.Od poczatku w Wisle mnie nie przekonywał.Obojetnie od meczu,zawsze drżałem przy Jego wyjsciach do piłki,łapniu.Rywal nie wazny,czy Barcelona ,czy ostatni w naszej lidze.Jest bezwatpienia obdarzony swietnym refleksem,ale pozostałe elementy kuleją.Jest z nami juz dostateczny czas ,aby aż takich kiksów nie popełniac i swoja forme ustabilizowac.Panowie jakby miał tyle pracy,co Dolha w tamtym sezonie to nie bylibysmy na 8,a napewno dzięki przede wszystkim dobrej grze obrony wygladało to jak wyglądało w poprzednim.Jestem daleki od bluzgania,z drugiej strony ile juz to razy bylismy z Nim krzyczac"Mariusz Pawełek".Wisła chyba nigdy w swojej ostanej historii nie miała super-bramkarza,ale jak dla mnie Majdan lub Dolha,byli o niebo pewniejsi.

Cytat:
Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę
A piłkarze przychodza po to aby grac....
Cytat:
Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami
Przez te słowa przemawia ogłada...
Cytat:
Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"
o ile wiem to te słowa tycza sie Wisły ,a nie piłkarzy....
Ostatnio edytowane przez Griszka30KR : 16.09.2008 o godz. 15:32.
Bednarz=Landryna=......
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#548
Stary 16.09.2008, 15:21
Arturo Qr2nów napisał(a):Wyświetl post
Czy wierny kibic nie może obejrzeć powtórki i przeanalizować sytuacji i wskazać winnego?
Pewnie ze tak - ja sam bylem nie raz atakowany tu, za zbyt daleko idaca krytyke, tak zawodnikow, jak i wlasciciela itp.

To normalnie ze za zla prace nalezy krytykowac - grajki biora gigantyczna jak na nasze warunki kase, a krytyka to druga strona medalu.
Co wiecej, kibic swiadomy ma prawo na stadionie wyrazic dezaprobate dla poczynan zawodnika badz zespolu, tyle ze musi to byc jaskrawy przyklad olewania swoich obowiazkowa co za tym idzie traktowania kibicow jak frajerow.

Niedziela to bylo zupelnie co innego - nie wyszedl mecz tak bramkarzowi - gdzie wiemy ze wirtuozem bramki on nie jest - jak i calemu zespolowi.Zdarza sie.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#549
Stary 16.09.2008, 15:22
Mało Słodyczy napisał(a):Wyświetl post
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.
Skaczesz z tematu na temat. BC to inna historia i nie we wszystkim popieram SKWK (vide mój nick). Piszę o tym, że jedna rzecz to obserwowanie meczu, a druga kibicowanie. Obydwie się nie wykluczają wzajemnie.

W polskim języku funkcjonuje słowo "pomimo".

Pomimo tego, że Mariusz zagrał padakę, wspieram go bo jestem kibicem, i to nie tylko kibicem futbolu, ale
kibicem WISŁY. Proste jak drut.

Poza tym - mylisz skutek z przyczyną, może inaczej - stawiasz je na jednej płaszczyźnie, bez następstwa wydarzeń. Drwili z Mariusza - Mariusz zagotował. I tyle w temacie. Surma na boisku i poza nim udowadniał nie raz, że grywa dla Wisły z wyelkiey łaski. Łazarek miał rację ściągając go z boiska, Surma pokazał gdzie ma klub a nie grupę stadionowych hien. Także porównanie nietrafione.
Odpowiedz cytując
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#550
Stary 16.09.2008, 15:33
Cytat:
W związku z wydarzeniem do jakiego doszło podczas meczu z Lechem pomiędzy osobami z sektora E, a Mariuszem Pawełkiem, kilka słów komentarza ze Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę. Niezależnie, czy przegrywa ona 0:4, czy „miażdży” rywali. Stowarzyszenie stara się o organizację dopingu zawsze i wszędzie i będzie to robić bez względu na to, czy będziemy grali w Lidze Mistrzów, czy na szczeblu okręgowym. Szacunek piłkarzom należny jest zawsze, a wsparcie jest potrzebne szczególnie w takich momentach, jakie przeżywała Wisła podczas meczu z Lechem. Naśmiewanie się, ubliżanie i wyzywanie naszych piłkarzy NIGDY nie znajdzie akceptacji wśród osób, które decydują o obliczu trybun na Wiśle. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech nie przychodzi więcej na stadion przy Reymonta 22. Takie osoby nic nie znaczą - ani dla piłkarzy, ani dla zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Wiśle. Chcący urządzać sobie "lożę szyderców", niech robią to w domu, przed telewizorami. Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami. Jeżeli ktoś chce się po pańsku zachowywać w myśl zasady "jestem klientem - płacę i wymagam", to mu się ewidentnie miejsca pomyliły. Gest wykonany przez Pawełka w stronę sektora E był nieelegancki i przesadzony. Nie miałby on jednak miejsca gdyby ludzie zasiadający za bramką Mariusza zachowywali się jak KIBICE i starali się go wspierać w ciężkim momencie. Za swoją postawę niektórzy kibice otrzymali stosowne "podziękowanie". Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"

Czy aby Pawełek zagrał w niedzielę tak, że Reyman rękę by mu podał
Ostatnio edytowane przez jerry.lii.lewis : 16.09.2008 o godz. 15:39.
Odpowiedz cytując
pchelas
Senior Member
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#551
Stary 16.09.2008, 15:33
Pawełek zachował się proporcjonalnie do swojego poziomu umiejętności bramkarskich.

Oczywista to rzecz, iż naganną postawą jest obrażanie zawodnika, któremu ewidentnie "nie idzie" (w myśl tej zasady Łobodziński już dawno powinien być zlinczowany), jednak i Pawełek powinien nie reagować i ewentualnie po meczu powiedzieć co sądzi na ten temat.
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#552
Stary 16.09.2008, 15:37
Boruc też ma niskie umiejętności bramkarskie, nieprawdaż?
http://pl.youtube.com/watch?v=VGCK5B0UtrM
Boruc dał się sprokować ? to niemożliwe, przecież on dobrze broni.

Tyle że tam obrażali go obcy kibice, w przypadku Pawełka "swoi". I to jest najsmutniejsze.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#553
Stary 16.09.2008, 15:41
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
Przeczytaj post FraMata.Powoli.
Nie muszę go czytać powoli, żeby go zrozumieć, jeśli to chciałeś zasugerować. Wyobraź sobie, że można go rozumieć i kompletnie się z nim nie zgadzać.

I nie wiem, jak dołowanie własnego bramkarza miałoby nam* w czymkolwiek pomóc. Zacznie pewniej interweniować, bojąc się reakcji niezrównoważonych emocjonalnie jednostek na E?


Czego nie rozumiesz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości - kibic to nie to samo, co konsument. Kupiłeś bilet, poczułeś się oszukany, zachowałeś się jak burak - Twoje prawo, prawo konsumenta. Nie licz jednak na zrozumienie ze strony kibiców i nie wymagaj od nich poparcia dla swoich zachowań.

Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem.
__________________________________________________ __________________________________
*)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 16.09.2008 o godz. 15:45.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Tiramisu
Senior Member
 
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#554
Stary 16.09.2008, 15:43
Boruc to typowy warszawski cwaniak, który wszędzie szuka zaczepki.. Nie ma co porównywać.
Odpowiedz cytując
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#555
Stary 16.09.2008, 15:46
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem.
Podobnie, jak skakanie tyłem do boiska i śpiewanie nie czyni nim Ciebie.
Cytat:
*)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować...
Gratuluje dobrego samopoczucia, słusznego czy nie - gratuluję
Tośmy sobie poklikali i chyba wystarczy - nie wygląda, żebyśmy mieli znaleźć wiele wspólnego.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#556
Stary 16.09.2008, 15:50
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
Podobnie, jak skakanie tyłem do boiska i śpiewanie nie czyni nim Ciebie.

Może nie czyni mnie widzem, ale czy wspieranie własnego klubu nie charakteryzuje kibica?
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
Gratuluje dobrego samopoczucia, słusznego czy nie - gratuluję
Wybacz, ale wyśmiewanie(w dodatku - korzystając z anonimowości tłumu)kogoś, komu ewidentnie nie idzie to nie jest zdrowy objaw, nie trzeba być psychiatrą, aby to wiedzieć. Ot, taki sposób na rozładowanie bezsilnej złości.

Szyderstwo to nie krytyka, naucz się rozróżniać te dwa pojęcia.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 16.09.2008 o godz. 15:55.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
pchelas
Senior Member
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#557
Stary 16.09.2008, 15:54
SpoXsteR napisał(a):Wyświetl post
Boruc też ma niskie umiejętności bramkarskie, nieprawdaż?
http://pl.youtube.com/watch?v=VGCK5B0UtrM
Boruc dał się sprokować ? to niemożliwe, przecież on dobrze broni.

Tyle że tam obrażali go obcy kibice, w przypadku Pawełka "swoi". I to jest najsmutniejsze.
A czy ja gdzieś napisałem, że zachowanie to wytyczna umiejętności bramkarskich?
Podałem tylko przykład Pawełka, bo akurat tu pasuje.
Czytanie ze zrozumieniem nie boli.
Odpowiedz cytując
Łukasz1987
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#558
Stary 16.09.2008, 15:54
Jak dla mnie zachowanie Pawełka jest niedopuszczalne... Owszem osoby z E przesadziły drwiąc, obrażając i wyśmiewając zawodnika własnej drużyny ale nie miał prawa się tak zachować. Jak ktoś stwierdził mógł chociażby postukać się w głowe a nie pokazywać środkowy palec. Ja do Mario nigdy nic nie miałem. Ale jego wypowiedź że prawdziwi kibice są na D... Czy to znaczy że osoby z A albo B są gorsze? Bo nie dopingują? Gwizdami czy przekleństwami okazują swoje niezadowolenie? Na D chodzą oddani Wiśle fanatycy którzy przez cały czas są z drużyną na dobre i na złe. Oczekują pełnego zaangażowania od piłkarzy w każdym meczu. Ale kibice z E przegieli... Bo jak inaczej można nazwać obrażanie zawodnika własnej drużyny? Gdyby jeszcze dopingowali tak jak obrażają... Wtedy byłoby coś... A tak? Wyszedł wstyd i kompromitacja. Moim zdaniem cała ta sprawa została już wyjaśniona... Pawełek stwierdził do kogo był ten gest, przeprosił pozostałe osoby więc ten temat powiniem być zamknięty a Mario kolejnymi występami w koszulce z Białą Gwiazdą udowodnić że jest godny jej noszenia.
Odpowiedz cytując
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#559
Stary 16.09.2008, 15:55
wolfy napisał(a):Wyświetl post

Może nie czyni mnie widzem, ale czy wspieranie własnego klubu nie charakteryzuje kibica?
Kibicem Cię nie czyni, kibicem.Widzem zresztą też
Ty wspierasz klub tak, ja inaczej i niech tak zostanie. Jak Ci to do czegoś potrzebne to możesz się czuć i nazywać nawet najlepszym kibicem. Powodzenia
Odpowiedz cytując
michu-k
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#560
Stary 16.09.2008, 16:03
Socjologiczne pojęcie "kibic" można interpretować na wiele sposobów. Przede wszystkim to osoba będąca z klubem i na dobre i na złe. Od tego należy rozpocząć.

Widzę tu negocjacje na temat pojęcia "kibic". Jedni uważają że kibicami są Ci, którzy biorą udział (aktywny) w rozwoju klubu, ale także doping. Inni natomiast nazywają niektórych kibiców widzami. Nie tędy droga, już wyjaśniam.

Każdy z nas jest kibicem. Kochamy ten sam klub, chodzimy na mecze tego samego klubu, jesteśmy z tym klubem, wierzymy w niego, wspieramy go.

I tak dochodzimy do momentu, kiedy:

- osoba dopingująca jest kibicem (bierze udział w dopingu),
- ultras jest kibicem (bierze udział w tworzeniu wspaniałego widowiska w postaci sektorówek, opraw),
- tzw powszechnie "piknik" też jest, mimo wszystko czy chcecie tego czy nie, kibicem

Nie ma sensu wywodzenie się nad tym, kto daję więcej, kto w ogóle daje, kto dłużej chodzi na mecze itd. Pytanie retoryczne: czy nie nazwiemy kibicem 60 letniej osoby uczęszczającej na sektor A lub B, która być może kiedyś brała taki udział jak my robimy to teraz? Oczywiście że nazwiemy. Rodzinę z dzieckiem, wymalowaną lalę także nazwiemy kibicami. I kanalarza, i kanara, i księdza, i nauczyciela, i piekarza, i policjanta, i strażaka i księcia Monako.

Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice.

Reasumując: my jesteśmy jednością, my kochamy Wisłę. Jedni śpiewają, drudzy oglądają na trybunach, trzeci w domu. Nie wszyscy mogą być na R22 kiedy gra nasza Wisełka, jednak wszyscy, co do jednego, którzy chociaż trochę orientują się na piłce i mają choć ułamek Wisły (i tylko Wisły) w swym sercu, są kibicami.

Dziękuję.
Ostatnio edytowane przez michu-k : 16.09.2008 o godz. 16:06.
Odpowiedz cytując
SpoXsteR
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#561
Stary 16.09.2008, 16:07
michu-kozlowek napisał(a):Wyświetl post

Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice.
No to, to trochę koliguje z Twoją teorią

Bo to właśnie chuligani są najwierniejszymi osobami klubu którzy są z klubem na dobre i złe i jeżdzą za nim po wsiach nawet w 3 lidzę.
I zdarza się że duża część z nich dopinguję.

Oczywiście reszta ultrasów, pikników i zwykłych kibiców część z nich jest równie wierna klubowi
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 16.09.2008 o godz. 16:15.
Odpowiedz cytując
Awe
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#562
Stary 16.09.2008, 16:13
Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Oczywiście samo chodzenie ne mecze przez kilkadziesiąt lat tez nie czyni kogoś fanatykiem. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum

wolfy - dla mnie to tez nie jest usprawiedliwieniem i nie popieram tego, to nie było konkretnie do Ciebie
Ostatnio edytowane przez Awe : 16.09.2008 o godz. 16:18.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał

Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#563
Stary 16.09.2008, 16:17
Awe napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum
Ależ mnie zależy na wynikach, tak jak większości kibiców(jakkolwiek by to pojęcie rozumieć ). Tyle, że dla mnie to nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla takich zachowań, jakie miały ostatnio miejsce, tym bardziej, że one w ogóle w aspekcie sportowym nie pomagają.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
Kowalski
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#564
Stary 16.09.2008, 16:21
Dziwię się, że ta dyskusja w ogóle trwa. Pawełek zawalił bramki 2 i 3 (można mnie wyśmiewać). To jest krytyka po meczu. Obiektywnie reszta zawodników też słabo. Kibice, którzy go w trakcie meczu wyśmiewali są żałośni. Tego się nie robi. Pawełek pokazał co pokazał bo nie wytrzymał napięcia i własnej frustracji. I niestety powinien zostać upomniany przez klub. Żal mi go ale stres nikogo nie tłumaczy. I jedna (kibice prześmiewcy) i druga strona (Pawełek) powinni przemyśleć swoje zachowanie. I tyle.
Odpowiedz cytując
zim zum
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Getta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#565
Stary 16.09.2008, 16:45
Mało Słodyczy napisał(a):Wyświetl post

Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.
i to jest w tym wszystkim najgorsze.
Odpowiedz cytując
e
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#566
Stary 16.09.2008, 17:22
Mało Słodyczy napisał(a):Wyświetl post
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.
Dla mnie osobiście jest bohaterem, bo pojechał krótko z bandą osób która uważa się za kibiców Wisły
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Ano zmieniła się, niektórym się po prostu po.......iło w głowie od sukcesów.
Jak komuś nie pasuję niech przerzuci się na jakiś Manchester czy Barcelonę i po płaczu
Ostatnio edytowane przez e : 16.09.2008 o godz. 17:26.
Odpowiedz cytując
mic
Tylko Wisła
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#567
Stary 16.09.2008, 17:26
Mało Słodyczy napisał(a):Wyświetl post
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.
Jestes pewien ze do wymagajacego ? Jezeli sie czegos wymaga, to chce sie dobrze dla innej osoby, w tym wypadku dla Mariusza. Czy poprzez gwiadanie i szydzenie z niego pomagaliscie mu ? Czy pomagaliscie Wisle ? Chyba jednak nie. Dla mnie kibice Wisly, ogolnie, sa wymagajacy, ale wsrod nich jest tez duzo gowniarstwa, ktore jedyne co umnie to drzec sie "jebac xxx", wszystkie "piosenki" anty, przy tym nie znajac wlasnych piosenek. Poza tym jezeli czegos WYMAGACIE od kogos, to najpierw zacznijcie WYMAGAC od siebie normalnego dopingu. I nie mowie tu tylko o sektorze E, ale o kazdym pozostalym. W ogole co mialo na celu to gwizdanie na Mariusza ?

Oczywiscie, Mariusz zbyt ostro zareagowal, ale ja mu sie nie dziwie. Chlopak po dwoch bramkach gral z miekkimi nogami, a to gowniarstwo jeszcze bardziej go "dobija". Zastanowcie sie po co przychodzicie na mecz.

I dla mnie Mariusz jest wlasnie BOHATEREM, bo zlal cieplym moczem ta dzieciarnie, pokazal co o niej mysli. A ze ten "fuck" byl skierowany w ogol sektora E - trudno, moze nastepnym razem ktos normalny jebnie dzieciaka w leb zeby sie tak nie zachowywal w stosunku do wlasnycn graczy. I nie tylko Pawelka, ale takze Brozka, Zienczuka oraz innych na ktorych byla ostatnio wielka nagonka
Ostatnio edytowane przez mic : 16.09.2008 o godz. 17:29.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#568
Stary 16.09.2008, 17:32
Jeszcze raz : kompletnie nietrafione porównanie. Surmę ściągnął Łazarek chwilę po tym, jak wszedł na boisko. Chłopak rozgrywał swój własny mecz, okazał brak szacunku dla klubowych barw, a nie garstki stadionowych hien (co zresztą niejednokrotnie potem potwierdzał swoim zachowaniem i głupimi tekstami nt. Wisły i Krakowa w prasie).

Wmawianie w Pawełka, że skierował ten gest do wszystkich kibiców na sektorze, nie jest w porządku. Tak jak porównywanie go do Surmy. Drwiono z Pawełka, zagotował, pokazał faka, przeholował. Hieny dopięły swego, zaczęły dialog, dostały odpowiedź.

Nie jest to temat o byłych zawodnikach Wisły, ale to nie ja wyjechałem z tym chybionym porównaniem; w każdym razie - nie zdziwcie się, jeśli pod koniec kariery przywoływany przez was Surma zawita do naszego miasta, by wspomóc swym bezcennym doświadczeniem czosnkowych dilerów z ŻKSu. W przypadku Mariusza nie widzę takiej opcji, bo ten chłopak utożsamia się z naszym klubem, jego sukcesami i porażkami.

...zresztą podobnie jak Brożek, po którym wielu z Was jechało jak po łysej kobyle jeszcze 2 sezony temu.
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#569
Stary 16.09.2008, 18:14
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.



Chłopcze z takim rozumowaniem to daleko nie zajedziesz..

Odroznasz wylgarne teksty i wysmiewanie ,od "klaskania" o ktorym piszeszWidzsz jakas roznice w tych dwoch czynnosciach?


Pozatym dalej masz racje,zdenerwowany Pawelek MOZE REAGOWAC,ba! nawet powinien rozgonic w cztery strony swiata tych "wielkich " fanow .
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
Mało Słodyczy
Member
 
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#570
Stary 16.09.2008, 18:34
e napisał(a):Wyświetl post
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?
Nie. Nie chodziłam na WFy, lecz do klubu na treningi. I trener motywował może mnie nie w tak brutalny sposób, ale zgadza się - jechał mi po ambicji. I odnosiło skutek. To tak gwoli wyjaśnienia, więc do mnie to nie trafia.


Teraz powiem jak zwykł mawiać mój niezyjący już dziadek - zarabiają tyle to niech zapierd*alają. I nie chce nic mówić, ale to już dla nich powinna być motywacja, bo w Polsce jeszcze z głodu nie umierają. A potem się dziwić, że Polska znów dała ciała w międzynarodowych mistrzostwach kiedy Senegal czy Korea przynajmniej biega. Ale to już kompletne odejście od tematu.

Wracając jednak - wymagający tłum to jak sama nazwa wskazuje ma jakieś wymagania. I wymaganiem tym jest jako taki poziom gry i żarcie trawy [ 'grac na calego i walczyc do upadlego' samo D to zaczyna P ]. Nie widziałam tego w 1szej połowie w ogóle. Nie widziałam tej motywacji chociażby z meczu z gksem bełchatów jak też w krakowie nas pokonano.

I ja dziękuję wszystkim ultrasom za oprawy, tego wam nikt nei odbierze, bo robicie kawał dobrej roboty, ale od kilku lat na stadionie Wisły nie ma krytyki niczego. Co się z tym wiąże, wszystkim się wydaje, że jest dobrze.
Otóż nie jest. Bo ciągle jesteśmy panami własnego podwórka [choć może już nawet nie] i co rok sukces w europie odnosi druzyna wydawałoby się słabsza lub w zasięgu Wisły.
I powiem szczerze - kibicuje Wiśle, nie kibicom i oczywiście lubie pokrzyczeć, lubie poskakać, ale najbardziej interesuje mnie boisko. Kibicuje klubowi, nie piłkarzom. A mój klub przegrał z rywalem, piłkarz mojego klubu pokazał poniekąd mi fuckera i co? mam się cieszyć?
Nie. Nie będę.
I mam w dupie, że to przez innych kibiców. Przez dzieciaków czy dziadków. Wisła mogła to spotkanie wygrać, Pawełek jak i całą drużyna mogła mieć lepszą dyspozycje, ale nie bylo.
Akcja reakcja. Beznadziejna gra to jest krytyka. A jak się krytyki, nawet tej najsurowszej lub najokrutniejszej nie potrafi odbierać to jest to problem dość poważny w dzisiejszych czasach.
I nie oczekuje od całego stadionu by to zrozumiał.


Bo ja mu fuckera nie pokazałam nigdy. A jestem 'w Wiśle' dłużej niż on. I też należy mi się szacunek, jak wszyskim którzy przychodzą na mecze.

Bez odbioru.
Ostatnio edytowane przez Mało Słodyczy : 16.09.2008 o godz. 18:37.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:32.