
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#1
|
|
Czy tylko ja trafilem na psycholi w w/w srodkach transportu?
Generalnie busami i autobusami pozamiejskimi nie jezdze wiec nie siedzialem w temacie. Niedawno musialem dostac sie do Cieszyna wiec zdecydowalem sie na PKS. Ch..juz z tym ze zamiast autobusu , podstawiony zostal bus, w ktorym jak wiadomo ciasno jak cholera. W Krakowie, na zakopiance jeszcze bylo spoko - jak wiadomo , korki remonty itp ale jak wyjechal tylko na droge na Wadowice, zaczal sie horror .Jak kto jezdzi w tamte strony to wie jaka jest tam droga - waska , im dalej, tym bardziej kreta, bez poboczy, dziurawa itp. A koles tym zlomem zaczal zapieprzac jak szalony - pelny gaz, non stop albo gwaltowne hamowanie albo przyspieszanie, scinanie zakretow , w wioskach i miasteczkach to samo i tak w zasadzie do samego Cieszyna - w pewnym momencie z podporzadkowanej, na 2 pas zaczal wjezdzac autobus i lekko sie nie wyrobil a ten zamiast wczesniej hamowac, na pelnej pycie na pobocze(jesli kawalek kamieni przed rowem mozna nazwac poboczem) -prawie sie rozjebalismy. Dobra jakos dojechalismy. Po tygodniu powrot - stoi autobus pks - mysle sobie, bedzie czilaut tym razem - nic bardziej mylnego - kolejny szaleniec, czy wies czy miasto -minimum setka na budziku ,w pewnym momencie wyprzedzal motor(oczywiscie full gaz) i tak go zarzucilo ze ledwo sie wyrobil przed autem z naprzeciwka. Wjezdzamy do Krakowa - gora Borkowska - pelna pyta , za matecznym to samo , tunelem pod rondem Grundwaldzkim - jasne , Aleje - zaden samochod mu nie podskoczyl - normalnie makasra.Ja rozumiem ze byc moze to wina przewoznika ze maja tak napiete grafiki ale ryzykowanie zyciem kilkudziesieciu osob na wiejskich drozkach, gdzie przy takiej predkosci, niezaleznie kto by zawinil, to z ludzi pozostala by jakas papka , to juz jest grube przegiecie. Nie wiem, moze tak tylko trafilem , wiec jak ktos jezdzi czesto to niech napisze jak to na innych trasach wyglada , oczywiscie tych nieco dlaszych bo np do Niepolomic jak czasami jezdze to jest luz, ale tam to nie ma sie nawet jak rozpedzic. ps dodam tylko ze sam jestem kierowca z ponad 10 letnim stazem i wcale sie nie jezdze 50 na godzine ale panowie kierowcy lekko mnie przerazili.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 18.08.2008 o godz. 16:40.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#2
|
|
ja raz nawet trafiłem na takiego w autobusie. Jak był korek, to typ zasuwał prawie po chodniku.
Co tu więcej dodać, są goście, którzy jak tylko zrobą prawko to muszą się wyszaleć. Nie jest to zależne od wieku, choć to zazwyczaj młodzi tak jeżdżą. Zawsze możesz napisać skargę na tych kierowców ![]() ![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|
|
Member
Od: 08.2008
Offline |
#3
|
|
jak nas wiozl ziomek z meczu bodajze VI ligi rok temu, to tak zapierdalal we wsiach, ze latalismy jak na rajdach WRC
|
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#4
|
|
1q2 - przejedź się do Zakopanego Trans-frejem albo Szwagropolem - najlepiej przy ładnej pogodzie i poproś kumpla żeby Cię gonił autem - dokładnie "gonił"
![]() ![]() ![]() jechałem rok temu - niecałe 2 godziny licząc przystanki - zjazdy na dworce, do centrum Myślenic i Nowego Targu itp - faceci znają trasę na pamięć i do tego chyba jeszcze jakieś układy z pałami bo grzeją ponad 100 średnio ![]() ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Junior Member
Od: 08.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#5
|
|
Wiesz, ja w piątek w nocy wracałam autokarem z Warszawy i kierowca (dziadzio już taki) nie zauważył drzewa i najechał przednim kołem :/ huk był straszny! Cud,że nic się nie stało! (wiadomo co się działo z piątku na sobotę za oknami - mega ulewa,wiatr i burze) w ogóle nie potrafił się dostosować do panujących warunków! Jeszcze zgubił okulary,które miał na nosie w pierwszą stronę i jechał ciągle na długich światłach :/
TRAGEDIA ![]()
Impossible is nothing !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#6
|
|
Panowie,to wszytko to drobnostka. Proponuje busy do Myślenic, ktore odjeżdżają koło Poczty. Myślicie,że w pól godziny do Myślenic nie da się dojechać? A,że przez korki nie da się przejechać,że przez rondo trzeba jechać dookoła?,że jednokierunkowa znaczy tylko w jedna storne? He proponuje kupić bilet i zobaczyć jak ktoś ma za malo adrenaliny.
![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#7
|
|
kierowcy busów to zdecydowanie szaleńcy
jakoś 2-3 lata temu kursowałem na trasie Kraków-Maków Podhalański, odcinek od Sułkowic do Suchej - ło ****a, trzymałem się mocno, zwłaszcza w rejonie bodajże Harbutowic - droga kręta jak cholera, ale koleś ani myślał zdejmować nogę z gazu kierowcy myślą, że znają trasę to im wszystko wolno, do czasu aż im ktoś z pierwszej lepszej posesji wyjdzie pod koła kolejny przypadek to jak wracałem busem podstawionym przez biuro podróży, z lotniska w Pyrzowicach do Krakowa, koleś chyba nie zszedł poniżej 140, ja rozumiem, ze autostradą cisnął, ale bez jaj, każdy wie jaka jest ta autostrada, w dodatku padało a on nie wiezie ziemniaków tylko ludzi, już w Krakowie Opolską to przeciął na pełnym gazie chyba, a lało jak z cebra, masakra ale żeby nie było, że tylko nasi są nienormalni, ostatnio na Krecie jechałem wypożyczonym autkiem do Knossos, piękna trasa wzdłuż wybrzeża, ale momentami dość strome podjazdy/zjazdy i do tego same zakręty nie przeszkadza to jednak tamtejszym kierowcom autobusów, sukinkoty grzeją tak, że aż rozdziawiałem gębę z wrażenia, widać przepaść przy drodze nie robi na nich wrażenia ![]() ![]()
the future's uncertain
and the end is always near |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: Huta, Qrdwanów
Offline |
#8
|
|
Z Wieliczki trasa przez Wielicka Powstancow WLKP az pod poczte ... nic by mnie nie zdziwilo ale zmiazdzyla mnie jedna rzecz ... pamietny mecz z Widzewem w zeszlym sezonie na wiosne ulewy tajfuny itp... znalazlem sie po meczu w Wieliczce pozniej przyszedl czas wracac a los tak chcial ze o godzinie 0:30 bylem jedynym klientem chlop pomiedzy rzaka a prokocimiem 120-140 km/h w taka pogode a przed 1 radarem mowi zebym sie przytrzymal rekami cisnal po hamulcach odpowiednio przed radarem ze predkosc momentalnie mu spadla do 70-tki jeszcze ile sie nakrecil kierownica bo tyl juz zarzucalo na takiej nawierzchni
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2007
Offline |
#9
|
|
.....................................
Ostatnio edytowane przez Puzi89 : 29.06.2019 o godz. 12:41.
|
|
|
|
Forumowy Di Caprio
Od: 07.2005
Offline |
#10
|
|
coś mi sie wydaje ze to dosyć częste zjawisko...
jak raz jechałem pełnym busem, to tak na zakręcie 90st. manewrował, że się i przechylił i prawie do rowu wpadł. aż strach. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: S-mierz
Offline |
#11
|
|
Jak wracałem z Kazimierzy Wielkiej do Skalbmierza, kierowca rozpędził się do ponad setki i zapomniał o przystanku w miejscowości obok. Efekt, ostre hamowanie i na wstecznym pod przystanek. Cud że nic za nami nie jechało.
![]()
Perkele!
|
|
|
|
Member
Od: 04.2005
Offline |
#12
|
|
Dzisiaj mojemu ojcu bus wjechał w tył samochodu
![]() ![]()
...Tylko Wisełka Tylko Krakowska Nasza Drużyna Zawsze Mistrzowska...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR
Offline |
#13
|
|
Bus do Wieliczki kilka lat temu:
Pod dworcem dwa busy z tej samej firmy ruszają prawie razem. Po drodze zaczynają się ewidentnie ścigać kto będzie szybciej na kolejnym przystanku i zgarnie więcej klientów. Pawia, Poczta, Mateczny.... pogoń na Wielickiej. Pod wiaduktem jeden zajeżdża drogę drugiemu .... buuuuum . Koniec podróży. Na szczęście tylko kilka osób lekko poobijanych. Jelenia Góra rok mniej więcej 1999/2000. Sobota (to ważne) godziny przedpołudniowe. Pociąg do Kraka w środku nocy. Busów 0. Ja mam za sobą kilka godzin podróży z Czech. Ktoś mi mówi, że chyba o 15 jest PKS do Wrocławia a tam jeśli się nie mylę o 17,15 pociąg do Kraka. Szybka decyzja jadę. 14,45 jest autobus. Puściutki. Tylko kierowca, jego żona i na doczepkę mały synek. PKS a jakby wyjazd na rodzinny piknik. Pytam o której będziemy we Wrocku. - Nooo, ten tego, koło 17,20. - O 17,15 mam pociąg do Krakowa, utknąłem a jadę od wczoraj... - A skąd jedziesz. - A z drugiego końca Czech. - A wieziesz coś fajnego? Głowa studenta złapała trop..... plecak ma pęknięty zamek nie tylko przez brudne ciuchy ale głównie przez nadmiar piwa i innych dóbr. - No jakieś piwo by się znalazło. Wyciągam 2 flaszki. W tym momencie natychmiastowe depnięcie na gaz..... Na trasie Jelenia - Wrocław mieliśmy JEDEN przystanek. Pytam czy nie powinniśmy się jeszcze gdzieś po drodze zatrzymać bo chyba jesteśmy za wcześnie? - Eeee Panie, wczoraj jechałem to miałem full, dzisiaj mogę szybciej ))) Pod Wrocław Główny przyjechaliśmy 1/2 godziny przed czasem )))
Ostatnio edytowane przez spartan : 18.08.2008 o godz. 20:32.
![]()
ANTY-RABBIN-FRONT
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#14
|
|
Dobry temat, bo to co Ci miszczowie kierownicy robią przechodzi ludzkie pojęcie. Rajdy po Zakopiance z przepełnionymi busami to już tradycja. I pół biedy kiedy macie przejechać z Krakowa do Myślenic. Gorzej, gdy taki akrobata trafi się na dystansie międzynarodowym.
Miałem taką okazję 3 lata temu, wracając z pracy w Holandii. Trafił nam się szofer, który nie spał od 2 dni. Trzeciego zabierał nas i w połowie trasy wyznał, że na wspomaganiu jedzie. Bynajmniej nie miał na myśli kawy czy Tigera... oczywiście w trakcie jazdy agresja "10", bluzgi na innych kierowców i napinka klaksonem. Pod Legnicą mało czołówki nie zaliczyliśmy z innym busem przy prędkości 120... od tamtej pory powiedziałem, że wystarczy. Wolę PKS, który mimo wszystko darzę znacznie większym zaufaniem.
Ostatnio edytowane przez Vinci : 18.08.2008 o godz. 20:56.
![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Miodek
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki
Offline |
#15
|
|
Dziwne to jest. Jeżdżę busami dość sporo i jeszcze mi się nie zdarzyła jakaś wariacka jazda. A może nie zwracam na to uwagi?
Właśnie na trasie Krk-Nowy Targ jeżdżę najczęściej i się z niczym takim nie spotkałam.Swoją drogą fakt, że większość trasy zwykle drzemię. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: Huta, Qrdwanów
Offline |
#16
|
|
Te busy z Wieliczki to rzeczywiscie miezdza.
Wracalem z Wieliczki kiedys do Huty przez Sledziejowice Kokotow wiadomo kto tam jezdzi to wie ze drozki sa szerokosci 2 metrow lub nawet mniej i sa bardzo krete. 120km/h naprostej to oczywiste zakrety 80-90. Nawet wyprzedzanie na zakrecie Mozna mowic duzo ale oni rzeczywiscie na swoj sposob sa mistrzami kierownicy ze umia tak zapanowac przy takiejn rpedkosci w zakretach itp |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#17
|
|
No wreszcie złego słowa się nie powie o przedstawicielach handlowych
![]() A na tych wszystkich busiarzy,to naprawde trzeba jakiegos haka znaleść,bo ja się ich sam boje ![]()
W życiu przeczytałem tylko jedną książkę, bo miała tylko osiem stron. To była" Nasza szkapa". Chyba coś o jakimś wychudzonym koniu----Mariusz Piekarski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#18
|
|
Mistrzami to są kierowcy karetek... Szacun panowie. W Niemczech są takie znaki: "Jedziesz: XX" gdzie XX to prędkość. Śmignęła przed nami karetka (w miasteczku, kręta droga w budowie, ograniczenie prędkości do 30!). Jej XX było XXX i wynosiło dokładnie 187 km
![]() ![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#19
|
|
A może sie jakiś kierowca busa wypowie? Moderatorzy zagwarantują list żelazny na wypadek forumowego linczu.
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 18.08.2008 o godz. 23:20.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Offline |
#20
|
|
Ja sie moge wypowiedzieć jako kierowca karetki, ponieważ zostało coś tu o nich powiedziane
![]() Zdarza mi sie prowadzić taką karetkę, czy to na sygnale czy jako zwykły pojazd... uwierzcie ze taka karetka nie ma przyspieszenia jak samochód osobowy, wiec jak już sie rozpędzi to trzeba "utrzymywać" tą wysoką prędkość Co do progów zwalniających... jeżeli tylko samochód wytrzymuje to wjeżdża sie na takie progi z jak największa prędkością (pacjęt tego nie czuje, tak są zrobione nosze ze pacjęt nawet nie wie ze było coś takiego jak próg zwalniający) I uwierzcie, to że jedzie sie na sygnale nic nie znaczy trzeba być 10 razy bardziej skoncentrowanym niż przy prowadzeniu zwykłego pojazdu![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2003
Skąd: wieje wiatr?
Offline |
#21
|
|
Ostatnio łapię busa na Zakopiance, kierowca widząc mnie z daleka otwiera już drzwi (takie wypasione automatyczne, co to się otwierają tak szybko jak w tych malutkich mpkach), wjeżdżając na zatoczkę nie zatrzymuje się, jedynie lekko zwalnia. Ja zdębiały, instynktownie wskakuje do środka, ten przyspiesza, zostaję lekko sponiewierany na schodach, zamiast przepraszam, słyszę "Tak wcześnie, a pan już pił".
Tak mnie tym rozbawił, że rezygnuje z kłótni. Wsiadłem w Borku F., a drzwi zamknęły się dopiero przed Łagienikami, przez co przy tych 100 na godzinę, w środku nie było gorąco... ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#22
|
|
Mnie zadziwił kiedyś kierowca, który trasę od Skarżyska-Kamienna do Krakowa pokonał poniżej dwóch godzin.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#23
|
Ostatni raz jechałem rok temu - może się coś zmieniło - chociaż szczerze wątpię - ale dobra metoda - ja też zamykałem oczy podczas jazdy tylko snem tego nazwać się nie dało ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|