swiety37 napisał(a):

Jop coś takiego powiedział:
*Jeśli uda mu się wrócić szybciej niż za sześć tygodni, to będzie można mówić o dużym sukcesie*.
Jeżeli "wrócić" oznacza powrót do treningów a nie do składu meczowego to możemy już Jordiego nie zobaczyć w naszych barwach.
|
Dokładnie tak. Jop i szybki powrót do składu po kontuzji to oksymoron. U niego musisz odsiedzieć swoje na ławce, nawet jak jesteś zdrowy i w formie... a jak masz jeszcze konkurenta który gra „okej" to możesz sobie siąść wygodnie. Jordi ma kontrakt do końca sezonu, sześć tygodni rehabilitacji plus kolejne dwa-trzy „wchodzenia w rytm" i robi się koniec maja. Matematyka jest brutalna.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"