The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 01.03.2026, 17:46
To miał być jeden z łatwiejszych meczów do przepchnięcia, a wyszło marne 1-1 w fatalnym stylu: dużo chaosu i błędów, mało sensu, a na koniec stracone na własne życzenie 2 punkty. Wisła zagrała słabo, chaotycznie i nerwowo. Liczba niewymuszonych błędów była przerażająca, jakby piłkarze postanowili robić Zniczowi prezenty w każdej formie - krótkim podaniem, przyjęciem, ustawieniem, decyzją.

Symbol tego meczu to oczywiście koszmarna wpadka Letkiewicza. Tu sprawa od dawna jest oczywista: jeśli kolejny raz próbujemy wyprowadzać piłkę pod pressingiem w sposób, którego nie umiemy dowieźć jakościowo, to prosimy się o kłopoty. Ten schemat już nas kosztował bramki i dalej kosztuje.

Na tle tego bałaganu na plus praktycznie tylko Rodado, Ertithaler, Giger i wprowadzony po przerwie Lelieveld. Rodado miał największą jakość indywidualną na boisku, parę razy błysnął, absorbował obrońców, ale w meczu bez skrzydeł i bez płynności niewiele mógł zrobić. Giger był twardy, konkretny, robił swoje w defensywie i przynajmniej tam nie było kabaretu. A Lelieveld dał zmianę świetną: więcej spokoju, lepsze decyzje, lepsza jakość w prowadzeniu i podaniu. Różnica względem Krzyżanowskiego była widoczna gołym okiem.

Krzyżanowski wcześniej słusznie zdjęty - i nie dlatego, że „fatalny”, tylko dlatego, że w tym meczu był zwyczajnie bezużyteczny w tym, czego potrzebowaliśmy. Źle współpracował z Duarte, wyprowadzał piłkę schematycznie pod pressingiem, bez wariantów i bez odwagi do grania w wolną przestrzeń. Znów nie dawał konkretów w ofensywie. Ale i tak nie był najsłabszy.

Najsłabszy był Fred Duarte. Mało udanych zagrań, mnóstwo momentów „poza grą”, brak realnego wpływu na atak pozycyjny. I najgorsze: to jego słabość w największym stopniu zabiła nam skrzydła. Bez jakości na bokach nie masz dośrodkowań, nie masz przewag, nie masz zmiany tempa - masz tylko kółeczka, wolne tempo i zderzanie się z blokiem rywala. To, że Duarte został zmieniony dopiero w samej końcówce i to jako jeden z ostatnich, jest po prostu niezrozumiałe. Ta słabość Jopa do Portugalczyka zaczyna irytować, bo wygląda jak ślepe przywiązanie do nazwiska, a nie do tego, co dzieje się na murawie.

Po drugiej stronie Kuziemka też fatalnie. Pod formą, bez „zgubienia krycia”, bez porządnych dośrodkowań, bez dobrego strzału, za to z pakietem strat i błędów. Jeśli obie flanki grają tak, jakby miały zakaz skutecznego gubienia krycia, to Rodado może sobie czekać na dobre podania ze skrzydeł do końca świata.

W środku pola Carbo znów wszedł w mecz źle: kilka poważnych błędów na start i szybka żółta kartka. Potem się poprawił, ale to nie był ten Carbo, którego potrzebujemy - dominujący, kontrolujący przestrzeń, z chirurgicznym odbiorem i pierwszym podaniem. On potrafi grać znacznie lepiej. James też bez fajerwerków. Dało się odczuć, że środek nie pracował na takim poziomie, żeby przykryć słabość skrzydeł i uspokoić budowanie akcji.

Z pomocników najlepiej wypadł Ertithaler - żywy, dynamiczny, z dwoma naprawdę dobrymi strzałami z dystansu. Przynajmniej było widać energię i chęć wzięcia odpowiedzialności, gdy reszta wyglądała, jakby grała w trybie „byle nie zepsuć” (a i tak psuła).

Z przodu Jordi Sanchez dostał 45 minut i znów... nic. Kilka sytuacji, w których "prawie doszedł", "prawie wygrał", "prawie coś zrobił". Na tym poziomie to są ozdobniki, a my potrzebujemy liczb, jakości i realnego zagrożenia. Stoperzy generalnie niczego nie zawalili systemowo, poza pojedynczymi wpadkami, ale przy takim chaosie w wyprowadzeniu i braku wsparcia z boków obrony też nie mieli łatwego życia.

Na Śląsk trzeba korekt, i to konkretnych. Lelieveld od początku. Powrót Dudy. Duarte odpoczynek od pierwszej jedenastki, bo w takiej dyspozycji jak dzisiaj nie zasługuje na grę. No i najważniejsze: zmienić sposób wyprowadzania piłki pod pressingiem. Jeśli nie umiemy w ten sposób grać, to nie róbmy z tego religii. Lepiej zagrać prościej, ominąć pierwszą linię, wygrać drugą piłkę i budować akcję wyżej, niż kolejny raz podarować bramkę, bo "takie mamy założenia".

Na razie te "założenia" wyglądają tak, jakbyśmy w instrukcji obsługi mieli dopisek: uwaga, produkt może powodować utratę punktów.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 01.03.2026, 18:55
Markus napisał(a):Wyświetl post
Z przodu Jordi Sanchez dostał 45 minut i znów... nic. Kilka sytuacji, w których "prawie doszedł", "prawie wygrał", "prawie coś zrobił". Na tym poziomie to są ozdobniki, a my potrzebujemy liczb, jakości i realnego zagrożenia. Stoperzy generalnie niczego nie zawalili systemowo, poza pojedynczymi wpadkami, ale przy takim chaosie w wyprowadzeniu i braku wsparcia z boków obrony też nie mieli łatwego życia.
To jest niestety kwestia intelektualnie przerastająca większość brędzących o "wysokim kołku w ataku, może być drewniany". Nie stać nas na wysokiego napastnika który strzela bramki, Jop się domagał to dostał takiego, który nie strzela od jakichś dwóch lat.

I tyle, na strzelających bramki wysokich pierwszoligowców nas nie stać, były to tylko urojenia kibiców Wisły w internecie. Na niestrzelających trzecioligowych Hiszpanów też nie. No to mamy "wzbogacenie taktyczne" na miarę naszych możliwości.

To chyba jednak nie takie proste jak się niektórym asom tutaj wydawało.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:38.