|
Ta dyskusja jest denna i jałowa.
Oczywiście, że trener ma ogromny wpływ na to jak prezentują się piłkarze. Gdyby tak nie było nie byłoby nigdy efektów nowej miotły.
To raz.
Dwa. Widać było na przykładzie Barcelony jak Flick tę drużynę odmienił, nie mając wielkich transferów in. Jak choćby Lewandowski zaczął funkcjonować na innym poziomie.
Większość z was nie dostrzega zupełnie niuansów piłki oceniając, że w grze się dużo zmieniło, bo zmienili się piłkarze. Tylko przypomnijcie sobie co robiła Wisły Jopa za każdym razem, kiedy przejmował drużynę. Różnica natychmiastowo była zauważalna.
Jeśli trener toleruje bumelanctwo to bumelanctwo będzie miało miejsce. Jop nie toleruje. Te dawanie przez niego szansy przez ileś spotkań a potem odstawienie od składu na kolejne ileś spotkań nie jest przypadkowe. Ani trochę. To pokazuje drużynie, że albo wykonujesz polecenia, które dostajesz ode mnie i dostajesz jednocześnie czas na ich realizację, albo Cie nie ma dla pierwszej drużyny.
Jasne postawienie zasad wzajemnej egzystencji.
Dodatkowo Jop ma coś, czego nie ma wielu piłkarzy i trenerów. Inteligencje boiskową. On doskonale czyta grę, dostrzega braki. Czasem nie trzeba wiele wnieść do gry drużyny, wystarczy np więcej prostopadłych piłek. I od razu gra wygląda inaczej. On właśnie ma tego świadomość i te niuanse dorzuca stale. Moim zdaniem Wisła Jop ulega stałemu przeobrażeniu, dorzucamy jak nie prostopadłe podania, to ostatnio lagi za plecy obrońców. Czemu? Bo zaczęli nas presować wysoko i dzięki temu tworzą się przestrzenie. Ale to jest zasługa właśnie Jopa i sztabu. To on decyduje, że obrońca ma rzucić 50 metrowa piłę, drugiemu obrońcy, który wykonuje sprint bokiem uciekając obrońcom przeciwnika.
Możemy dyskutować kto jest lepszy, czy obecnie zawodnicy czy poprzedni. Jak weźmiemy prime każdego z nich wyjdzie, że odpowiedź nie jest taka oczywista. Różnica polega na tym, że Jop wyciąga z zawodników max ile się da. Uważam, że jak część z nich odejdzie to spuści z tonu. I alternatywnie, uważam, że za Rude, parodysty sobolenki, większość zawodników u nas notowała totalny zjazd. I część z tych, która odeszła od nas notuje teraz bardzzo dobre występy. To nie jest przypadek i pokazuje, że to kto jest pierwszym trenerem ma ogromny wpływ.
|