MaLk napisał(a):

Nie. W sensownych klubach to rozróżnienie jest akurat widoczne.
Akcjonariusz (teoretycznie) nie jest od tego, aby do spółki dokładać, tylko od tego, aby na niej zarabiać.
Oczywiście inną sprawą jest to, że ktoś kiedyś zupełnie bezsensownie wymieszał dwa systemy walutowe i kazał klubom przekształcać się ze stowarzyszeń (instytucja, w której członkowie dokładają kasę do interesu, żeby realizować jakiś inny, niefinansowy cel) w spółki (instytucja, w której akcjonariusze inwestują kasę po to, aby ją pomnożyć). Ale w efekcie mamy system, w którym klub powinien nie tylko zarabiać na siebie, ale i przynosić właścicielom zysk, a sponsorzy (zewnętrzni, płacący za reklamę itp.) powinni być jednym z głównych źródeł tego zysku.
|
Dobrze,
Doprecyzuję.
W poważnych klubach akcjonariusze po prostu "sponsorują" poprzez wpłatę na kapitał zakładowy.
Te wpłaty mogą być kosmicznie wysokie , np. PSG.
Natomiast teoretyczny wykład na temat czy było sensowne przekształcanie klubów sportowych w spółki akcyjne jest bezcelowy.
Bo jest jak jest.
I mimo że spółka akcyjna "sportowa" nie różni się prawnie od "biznesowej" to doskonale wiesz, że faktycznym celem spółki "biznesowej" jest zysk a celem spółki" sportowej" sukces w rozgrywkach sportowych.