
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#1
|
|
Dajcie sobie spokój, proszę.
Markus wytłumaczył, że użył błędnego sformułowania, bo takie weszło już do języka potocznego komentatorów i dziennikarzy sportowych. Cóż z tego, że jest błędne? Jak dla mnie, Markus mógłby po prostu przyznać, że powielił bezrefleksyjnie błędne użycie, przeprosić i na drugi raz uważać. No, ale Markus nie chce przyznać się do błędu nawet w tak drobnej sprawie. Jak więc będzie w sprawach dużo ważniejszych? Pamiętam, że kilka lat temu Markus miał w podpisie: Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
Po pierwsze - nikt tu nie ma powodu przyznawać, "że użył błędnego sformułowania". To, że słowo "kontuzjogenny" funkcjonuje w języku sportowym od lat i jest używane przez dziennikarzy Przeglądu Sportowego, Interii, WP Sportowych Faktów czy Eurosportu, to nie jest błąd, tylko ewolucja języka. Jakbyś naprawdę dobrze znał podstawy semantyki, wiedziałbyś, że język naturalny nie jest zbiorem świętych zasad, tylko żywym organizmem, który się zmienia, bo ludzie go tworzą. Po drugie - to twoje "Markus powinien się przyznać do błędu i przeprosić" brzmi jak klasyczne forumowe: „nie mam argumentów, więc poproszę o samokrytykę”. No wybacz, ale to nie KC PZPR, tylko rozmowa o słowie, którego używają zawodowi komentatorzy sportowi od dawna i które również od dawna nie jest traktowane jako błąd. Chcesz przykłady? - WP SportoweFakty o piłkarzu Legii: "kontuzjogenny zawodnik pojawia się na boisku rzadko". - Interia cytuje Błaszczykowskiego: "Jestem kontuzjogenny? Skończmy z mitami." - Przegląd Sportowy pisze o "kontuzjogennym czasie" piłkarza. Więc jeśli to błędne, to gratuluję - właśnie zdiagnozowałeś masową "chorobę językową" u połowy redakcji sportowych w Polsce. Poszło ci to tak cudownie jak kolportowanie fejka o powodach zwolnienia Krzoski, ale co tam ![]() Po trzecie - ta tania próba moralnego doczepienia się: "Jak więc będzie w sprawach dużo ważniejszych?" - to już poziom taniego kaznodziei z Twittera. Gościu, my rozmawiamy o jednym słowie w kontekście piłki nożnej, nie o zasadach etyki czy testamentach filozoficznych. Serio, jeśli dla ciebie odmienne zdanie w kwestii lingwistycznej to papierek lakmusowy "wiarygodności w sprawach ważniejszych", to gratuluję - jesteś na najlepszej drodze do zostania nadinspektorem logiki i moralności w internecie. ![]() Kończąc: Nie ma tu żadnego błędu do "przyznania się", bo nie ja się pomyliłem, tylko Ty wraz z niektórymi utknąłeś w epoce, w której język był martwym eksponatem. A jak chcesz naprawdę kogoś zmusić do przeprosin - to najpierw sam przeproś zdrowy rozsądek, że go porzuciłeś w imię czepiania się słowa, którego znaczenie już dawno przegłosowało życie. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#3
|
A Ty, Markusie? |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#4
|
|
No więc Panie absolwencie filologii, zdanie "język naturalny nie jest zbiorem świętych zasad, tylko żywym organizmem, który się zmienia, bo ludzie go tworzą", opisuje prawdziwą rzeczywistość czy nie?
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5
|
Dla mnie: gdybyś przyznał, że napisałeś błędnie (każdemu może się zdarzyć), korona z głowy by ci nie spadła. Tak że upierając się przy błędzie i szukając różnych fikołków dla jego usprawiedliwienia dajesz tylko pożywkę tym, którzy i tak z ciebie się śmieją. Teraz mają jeszcze jeden powód. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#6
|
Mam nadzieję że ten kto uczył Cię na tej filologii nie czyta forum, bo mógłby spalić się ze wstyduTylko że znowu mieszasz pojęcia: uzus językowy to nie to, co Fra mat uzna za poprawne, tylko to, co rzeczywiście funkcjonuje w języku - w mowie, w prasie, w telewizji. I dokładnie tak, przez realne użycie, język się rozwija. Nie przez dekret ani zaklęcia w stylu "to błąd!", tylko przez żywy obieg. Nie mówimy więc o "bezmyślnym powielaniu błędów", tylko o świadomym uznaniu zmiany znaczeniowej, która już dawno się utrwaliła. Gdyby język nie ewoluował, do dziś pisałbyś "sromotnie pobłądziłem" zamiast "pomyliłem się", a "piłkarz ofensywny" brzmiałby jak herezja, bo przecież dawniej "ofensywa" była tylko wojskowa. A co do Twojego "korona by ci z głowy nie spadła" spokojnie, nie spadnie, bo ją trzymają fakty. Bo kiedy za moim użyciem stoi Słownik PAN, uzus medialny i liczne przykłady dziennikarzy sportowych, a po Twojej stronie jest tylko urażone ego i dźwięk własnego oburzenia oraz forumowy chórek takich wybitnych postaci jak hejterek, s1monik czy Kryształ, to wiesz, która strona wygląda jak ta, która "szuka fikołków". Podsumowując: nie myl języka z matematyką - tam faktycznie 2+2=4, ale w języku to, co żyje i funkcjonuje, staje się normą. A jeśli to dla Ciebie "błąd", to chyba najwyższy czas zaktualizować nie tylko słownik, ale i oprogramowanie. Żeby jednak nie było, że uważam się za nieomylnego - przyznaję, masz rację w jednej rzeczy: faktycznie akurat zdanie "Także - nie ja tu wymyślam nowe słowa" powinienem sformułować inaczej. Tu zgadzam się z definicją z ortograf.pl, którą przywołałeś. To był błąd językowy, a nie merytoryczny i nie mam z tym żadnego problemu. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|