
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#11
|
|
Nie wiem czy mecz BBT z Ruchem jest punktem odniesienia do czegokolwiek. Na jesieni też zremisowali i to w okolicznościach bardzo dla siebie szczęśliwych. Już właśnie wczoraj byli bliżej wygranej. Tromfem w ich przypadku jest co innego. Jesienią grali 8 z 12 spotkań z dolną szóstką i zrobili w nich maxa 3,0/mecz. To jest wyraźnie ponad połowa ich punktów zdobytych jesienią. Jeśli wywalimy dolne sześć średnia spada do 1,9. Ciągle bardzo solidna, ale jeśli weźmiemy gołe top6 to już robi się 1,6/mecz, czyli można powiedzieć takie minimum przyzwoitości, a remis z Ruchem wręcz się w to wpisuje, a nie wygląda na jakąś super niespodziankę. Teraz należałoby się zastanowić nad tym o czym pisałem - jak często grali na autobusy na jesieni, a jak to będzie wyglądać wiosną. W swojej kopalni punktów z jesieni, czyli dolne sześć na razie stracili 4 oczka w dwóch meczach. Pozostaje kwestia jak będzie z nimi grał środek tabeli itd.itp. Ogólnie ich świetny wynik z jesieni po rozbiciu na drobne czynniki ma swoją genezę, z której dość jasno wynika, że BBT może mieć poważny problem z utrzymaniem się w top2. Zwłaszcza po stracie 4 punktów w dwóch pierwszych meczach ze spadkowiczami i fakcie, że wiosną wielu przeciwników może wychodzić na nich bardziej defensywnie niż jesienią.
Wrzućmy to z ciekawości na nas. Wisła - BBT dolne sześć 2,15-3,0 bez dolnego 6 1,3-1,9 top6 2,2-1,6 Gołym okiem widać gdzie tkwią nasze problemy. Sam fakt, że z topką mamy minimalnie lepszą średnią niż z dołem już jest bardzo dziwny, ale biorąc pod uwagę wyraźną różnicę między top6, a top12. To środek tabeli jest kiblem, w którym spuszczamy gigantyczne ilości punktów. Część tych meczy przypadała na pucharową przygodę i kadrowe problemy. Ręka Kissa ze Zniczem, Gogół na 10 z ŁKSem czy Kutwa na 8 z Polonią. Niestety później za Jopa wyglądało to dokładnie tak samo. Łęczna, Stal Rzeszów, Polonia i Tychy to...w sumie 2 punkty. Wiosenna przegrana ze Zniczem na razie niestety się w to idealnie wpisuje. Bawiąc się na bazie tego w prognozowanie. Jeśli utrzymamy poziom punktowania z top6 i dolnym6 to teoretycznie dopisujemy sobie +20. Mamy 54. Zostają Łęczna, Tychy, Stal. Potencjalne 9 punktów, z których na jesieni zdobyliśmy 2. Jak to wszystko przeanalizować i poskładać do kupy, to niedzielny mecz z Górnikiem w kontekście baraży staje się arcyważny. Nie tylko w kontekście bezpośredniej rywalizacji, ale również odwrócenia wyraźnej tendencji jeśli chodzi o nasze punktowanie, która jest główną przyczyną takiego na nie innego miejsca w tabeli. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|