willow napisał(a):

|
oczywiście, że tak. Zrozumcie w końcu, że tego faceta nie stać na to, żeby awansować. Chwała mu, że uratował klub, ale on nie śmierdzi kasą, żeby jednocześnie spłacać długi (które nie są jego) i inwestować w drużynę. Chce, stara się, ale jak się nie ma miedzi to się na dupie siedzi. I stąd się biorą nasze problemy. My jeszcze tygodniami możemy dyskutować o tym, czy Jaroch umie grać w piłkę, czy Baena umie dośrodkować, czy Biedrzycki ma zwrotność wagonu z węglem ale to są problemy poboczne. A głównym problemem jest nasz właściciel. Z nim nic już więcej nie osiągniemy.
|
I to jest powód dla którego w kolejnym meczu jesteśmy kręceni przez sędziego.

I nie mówmy o tym ...