
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1
|
|
A jak wygramy to przestaniesz się tu pojawiać i prowokować kibiców Wisły?
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2013
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
|
XDDD
Przestanę dopiero jak z tych pojedynczych wygranych będzie wymierny skutek w postaci awansu. No dobra, CHOCIAŻ BARAŻY. I całkiem mnie bawi fakt, że po tylu latach degrengolady i tylu szmatach w pysk prowokuje cie jakis random z forum, ale nie prowokuje postawa piłkarzy i generalnie syfiasta sytuacja w klubie |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|
Pierwsza porażka Jopa po bardzo słabym meczu.
Graliśmy na bardzo małej intensywności, w dodatku niechlujnie. Dlatego nic nie funkcjonowało: brakowało dokładności, składanych akcji, gubienia krycia - wszystko sprowadzało się do indywidualnych szarpnięć. Nie było aktywności w fazach przejściowych, drugie piłki nie były zbierane i szybko rozprowadzane, pressing nie działał, w ogóle nic nie działało. Każdy z naszych zawodników grał grubo poniżej swoich możliwości czy tego, co zaprezentował jeszcze parę dni temu. Alfaro niby walczył i biegał, ale potwornie skompromitował się tym pudłem z metra. Duarte po wejściu na murawę kompromitował się nieustannie i wszystkim. Zwoliński tym razem wrócił do swojego wydania z początku sezonu, znów chyba na palcach jednej ręki można policzyć jego naprawdę udane zagrania. Z gry Kissa nic nie wynikało, Jaroch z Mikulcem kompromitowali się zagraniami w obronie szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej też sadzili mnóstwo dużych błędów. Mikulec w roli prawego pomocnika nie potrafił nawet przypilnować linii spalonego. Carbo z Igbekeme mieli dobre zagrania tylko w destrukcji. Myślałem, że będę mógł pochwalić chociaż Urygę, bo generalnie grał dobrze przez cały mecz, ale oczywiście na koniec i on się skompromitował otrzymaniem tej kuriozalnej żółtej kartki. Zrobił to w taki sposób, że chyba naprawdę chciał ją dostać by nie grać z Płockiem.To nie było normalne, tylko takie zagranie "typowo wiślackie" głupie i absurdalne, podszyte tandetnym aktorstwem. Przepraszam, jest jeden zawodnik dla którego nie można mieć żadnych pretensji: Letkiewicz. Nie popełnił błędów, wreszcie miał strzał na bramkę, który zmusił go do pokazania jakichś umiejętności, zareagował przy nim dobrze. Bardzo niepokoi ogromne wyeksploatowanie Rodado i jak widać jednak poważna kontuzja Baeny. Po zejściu Hiszpana widziałem, że w tym meczu już nic z tego nie będzie. Wszyscy nie dojechali do Łęcznej włącznie z Jopem, który tym razem nie panował w ogóle nad meczem. Skoro wypadł Baena powinien mieć na ławce również opcje w postaci Kuziemki. Bez nie sam skazał się na Mikulca w roli prawego pomocnika. Wprowadzenie Gogóła dopiero w 96 minucie to też był jakiś kuriozalny ruch, który niewiele już mógł zmienić. Smuci ta pierwsza totalna demobilizacja zespołu u Jopa. Przerabialiśmy to oczywiście wielokrotnie w przeszłości, wychodzi na to, że i Jop może nie być w stanie jej wyplenić.
Ostatnio edytowane przez Markus : 22.10.2024 o godz. 19:51.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|