
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#1
|
|
Tak jak już pisałem, bardzo możliwe.
Pamiętam taki mecz chyba jeszcze w ekstraklasie, kiedy Krzoska przy linii ucinał wesołą bajerkę z zawodnikiem wchodzącym na boisko. Roześmiany zmiennik wszedł, odpuścił krycie przy wolnym dla przeciwnika i dostaliśmy brameczkę. Miła atmosfera po słabej grze to była od lat nasza największa patologia. Krzoska co by nie mówić był jej symbolem. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#2
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#3
|
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#4
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#5
|
|
Ostatnio byłem na meczu A klasy i poprosiłem o możliwość wejścia do szatni i powąchania ale spotkałem się z decyzją odmowną - nie chcieli zdradzić know-how.
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#6
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#7
|
|
MaLk napisał(a):
Uważałeś go za zawodnika zbyt słabego na potrzeby Wisły, który mógł najwyżej zawieść w jeszcze jednym meczu z Zagłębiem, bo niezdolnego do odmiany jego przebiegu i dalej jak widać tego bronisz. I głuchy jesteś na to, że Igbekeme w każdym meczu, w którym grał wtedy i w którym gra teraz GWARANTOWAŁ (nawet nie będąc w najwyższej dyspozycji) przynajmniej kilka udanych odbiorów, przechwytów, zablokowanych akcji, świetnych zagrań, wygranych pojedynków, dobrych podań progresywnych - z reguły znacznie więcej niż każdy jego możliwy wówczas i teraz następca. Ty widzisz tylko błędy, które mu się przydarzyły i na ich podstawie formułujesz swoje teorie ignorując wszystko, co wnosił w każdym meczu pozytywnego, a czego zabrakło w tym decydującym z Zagłębiem - bo przez taką, a nie inną decyzję Sobolewskiego pojawić się w nim z jego strony nie mogło. To Sobolowi wtedy zabrakło jaj i mądrości, by postawić na tego zawodnika pomimo, iż nie był w optymalnej formie. Nie musiał w niej być, by zrobić więcej niż ktokolwiek inny w tamtym meczu. Sobolewski nie robiąc tego przegrał nam ten awans, bo tak się skończyło. To, że drużyna wyszła wtedy na drugą połowę na "miękkich nogach" wynikało z konkretnych decyzji trenera, nie tylko kadrowych, ale także taktycznych: nakazał zmianę stylu gry na cofnięcie się i grę z kontry, o czym powiedział później Łasicki, a nie było do niej zawodników. Brak Igbekeme owocował także chaosem w drugiej linii, słabym doskokiem, pogorszeniem asekuracji, mniejszą ilością odbiorów i przerwanych akcji, niezdolnością do lepszego operowania piłką i szybszego kreowania gry, narzucania naszych warunków na boisku. To, co się wtedy działo nie wynikało z tego, że ktoś z piłkarzy nie unosił presji, tylko z tego, że trener odleciał na każdym możliwym polu i walił błąd za błędem w przygotowaniu zespołu do spotkania i zarządzaniu meczem. Dopóki tego nie zrozumiesz, dalej będziesz błądził i wynajdywał sobie teoryjki nie mające żadnego przełożenia na rzeczywistość i nie wynikające bezpośrednio z niczego, co na tym boisku się działo i dlaczego.
Ostatnio edytowane przez Markus : 22.10.2024 o godz. 16:11.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#8
|
W ogóle nie chce mi się Cię przekonywać, że można jednocześnie uważać kogoś za dobrego piłkarza i zauważyć, że gdzieś nie uniósł presji albo popełnił błąd. Według Twojego kuriozalnego rozumowania jeśli uważam, że Roberto Baggio nie uniósł presji i popełnił błąd przy karnym w 1994, a cztery lata później zmarnował setkę z Francją, to automatycznie powinienem go uznać za słabego piłkarza. Podobnie Błaszczykowskiego, który zrąbał karnego z Portugalią. No nie, sorry, żadnego z nich nie czynię z tego powodu słabym piłkarzem ani tym bardziej za słabym na reprezentację Włoch/Polski. I tak dalej. Pier*yliard nawet nie dobrych, ale wręcz wybitnych piłkarzy nie unosiło presji w kluczowych meczach, ale tylko Ty z tego powodu uważasz, że automatycznie oznacza to konieczność uznania ich za słabych. Ale kij, możesz sobie uważać, że powinienem tak uważać żeby być konsekwentnym. Tylko że ja widocznie nie jestem konsekwentny i ani tak nie uważam, ani tak nigdzie nie pisałem. Więc bądź łaskaw wreszcie odszczekać. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|