Alfaro był najsłabszy, bo jest świeżo po kontuzji. Nie można mu odmówić chęci do gry tylko, że każdy jego zagranie było jak ten jego gol. Niecelny, za mocny, nie w tempo. Bo taka to właśnie była bramka. Chłop spartolił dośrodkowanie, które na jego szczęście w kuriozalny sposób wpadło do bramki.
Co do Ratona - to jest najsłabszy bramkarz jaki u nas bronił w nowożytnej historii. Nabrali się teraz na niego w Grecji, bo zobaczyli w CV Wisłę i troszkę meczy rozegranych. Chłop dostał szansę w jednym meczu, złapał czerwoną kartkę i już się na nim poznali jaki to rzadkiej maści parodysta - już jest tam na wylocie
Oczywiście co do zmiany Alfaro - pełna zgoda. Gdybym go zmienił wyrządziłbym Wiśle krzywdę. Wszak dzięki niemu się przełamaliśmy i złapaliśmy pewność siebie. Bez tej bramki mogło się skończyć jakimś zgniłym 0:0. Alfaro dał impuls, a to że impuls był efektem jego niedokładności - kto by tam w takie szczegóły wchodził. Liczy się to co w sieci
Co do tekstu Wolfiego, że ten mecz Alfaro był lepszy niż wszystkie Starzyńskiego - to się nie zgodzę, Piotrek miał jeden mecz w pucharach rewelacyjny. Bez porównania do kopaniny Alfaro z tego meczu okraszony nieprzypadkowym golem i serią dokładnych ofensywnych zagrań pod bramką rywala. Co nie zmienia faktu, że chłopak jest bardzo chimeryczny i słaby fizycznie. Oczywistym faktem jest, że Alfaro w formie na tą chwilę jest lepszym piłkarzem od Piotrka.