
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
Nie dostawali czerwonych kartek za ociąganie się z kopaniem piłki jak Jaroch z Motorem, czy dlatego, że chcieli sobie zdążyć na jakąś imprezę jak być może Sapała jesienią z Odrą, który na niejednej imprezie w trakcie tego sezonu był widywany. Choćby w Wiśle było i 15 Hiszpanów, żadna ich ilość nie może być alibi czy powodem dla Urygi, Krzyżanowskiego i spółki w unikaniu gry na 100% i wybieraniu sobie meczy, w których grają z zaangażowaniem, a to było głównym problemem drużyny wiosną. To nie Junka olał sobie mecz np. w Głogowie czy w Rzeszowie lub Sosnowcu. Jego czerwona kartka wynikała z tego, że walczył aż za bardzo. Czerwona kartka dla Carbo też wynikała z walki o piłkę, a nie symulowania jej. W ilu meczach Wisły nie grał na 100% Rodado, Carbo, Baena, czy Alfaro? W ilu nie biegali, nie skakali do główek, nie walczyli w odbiorze? W ilu można było im zarzucić brak determinacji i pracowitości? Uwielbiam tą narrację próbującą zrównywać zaangażowanie i determinację Hiszpanów w minionym sezonie jako grupy zawodników z zaangażowaniem i determinacją Urygi, Sapały, Krzyżanowskiego, Dudy i pozostałej grupy nie hiszpańskich zawodników. To Polak Baena zapieprzał przez całe boisko w 95 minucie meczu z Katowicami na Reymonta? To Polak Alfaro był zwykle najaktywniejszy w grze z piłki w każdym ze spotkań? To Polak Rodado harował nieraz na całym boisku odbierając piłkę nawet przed własnym polem karnym? To Polak Carbo miał zwykle najwięcej wygranych pojedynków w odbiorze? Komu zwykle zależało bardziej i kto pracował więcej?
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.06.2024 o godz. 15:35.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|