wolfy napisał(a):
A jednak działania w klubie pokazują co innego, tak jak napisałem. Jeżeli awans byłby najważniejszy to wszystko musiałoby być mu podporządkowane. A nie było. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, ale mogę prościej:
- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony
- Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry
- zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd.
Czyny, nie słowa.
|
Czekaj, czekaj, czy ty właśnie stwierdziłeś, że w klubie nie zrobili wszystkiego, żeby Wisła awansowała i z tego wyprowadzasz wniosek, że celem Wisły nie był awans? Może i jesteś analitykiem, ale miernym.
Biorąc pod uwagę presję finansową oraz presję kibiców, znacznie bardziej prawdopodobne jest, że w klubie nie zrobiono wszystkiego, żeby awansować, ponieważ osoby zarządzające klubem nie potrafią lepiej albo nie dołożyły staranności.
Największym błędem wydaje się wybór trenera, który potrzebuje czasu i miejsca, żeby zorientować się w lidze i samemu rozwinąć, popracować z zawodnikami.
Na pewno jednak nikt w klubie nie zakładał, że drużyna będzie punktować tak słabo. Z perspektywy zimy awans przez baraże był celem realnym i był celem. Brak realizacji tego celu obciąża w pierwszym rzędzie trenera, a w drugim Królewskiego i Kiko.