Drozd napisał(a):

|
Bredzisz. Jeżeli zawodnik sam nie potrafi się zmotywować to do tarcia chrzanu, a nie na boisko. Trenera można rozliczać z tego czy potrafi ,ocenić który zawodnik będzie chciał trenować, rozwijać się, a który będzie się op...alał i marnował wysiłek reszty. Dopiero po takiej selekcji, której trener sobie dokona, można rozliczać go z wyników. Teraz Rude będzie mógł zdecydować i zostawić w drużynie takich piłkarzy, których nie trzeba motywować specjalnie. Kumasz, czy masz za daleko do łba.
|
Uprawiałeś kiedykolwiek jakiś sport? Tak się składa, że przez 15 lat od bąbla do seniora miałem okazję trenować w naszym klubie koszykówkę. Nie ma ważniejszej osoby od trenera pod kątem trzymania w ryzach zawodników. Setki razy nie chciało mi się grać, tyle samo lekceważyłem potencjalnie słabsze drużyny wedle zasady "będzie spacerek". I to trenera rolą jest aby takie podejście ze mnie wybić - i wyobraź sobie że potrafił to zrobić. A grałem za darmo, trener dostawał jakieś śrubki.
Więc proszę Cie, przestań .......ić, że olewactwo ze strony zawodników nie jest winą trenera. Jeżeli nie jest w stanie zapanować nad zespołem = nie powinien wykonywać tego zawodu.
Zgadzałem się z Tobą w kwestii Hyballi - tam primadonna Bileterri poczuł się urażony (swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie z nory), a z racji jego pozycji był w stanie pozbyć się gościa który wymagał. Rude najwidoczniej nie ma charyzmy, żeby tą zbieraninę ogarnąć. Czyli nie powinien być trenerem.