
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
Najważniejszą robotę jak zawsze robili Hiszpanie: Rodado, Carbo, Alf, nawet Baena. Niespodziewanie błysnął nawet Eneko ratując nam ten puchar. Ci pierwsi to są prawdziwi liderzy zespołu, od których najwięcej zależy. Mieliśmy też wreszcie na ławce trenerskiej prawdziwego trenera, a nie polskojęzyczny wyrób trenersko podobny jakich wiele trafiało do naszego klubu na przestrzeni ostatnich lat. Trzeba być totalnie zaślepionym wyznawcą bredni Koaliczka, by deprecjonować pozytywny wpływ tych Hiszpanów na Wisłę i jej dzisiejszy sukces. Tacy jak Wy potrafią jedynie robić niektórym kibicom wodę z mózgu. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#2
|
Wyobraź sobie, że nigdy nie będziesz miał na boisku 11stu wirtuozów. I nikt debilu nie deprecjonuje wkładu Hiszpanów. Każdy mój wpis dotyczył jedynie Twojego zaślepienia polegającego na twierdzeniu, że tylko Polacy odpowiadają za porażki w tym klubie. Właśnie dlatego - jesteśmy pariasami. ![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
Tępym idiotą jest też ten, który myśli: - że to nie przez boiskową postawę polskich zawodników straciliśmy wiosną najwięcej punktów. - że to nie oni przede wszystkim nie grali na 100% w lidze, nie wkładali nogi, nie skakali do główek (do czego sami się przyznali), a nie, że robił to Rodado, Alf czy Carbo. - że piłkarska jakość polskich zawodników takich jak Jaroch, Krzyżan, Szot na swojej pozycji nie jest generalnie dużo niższa niż jakość hiszpańskich zawodników na ich pozycjach - że sukcesu tego nie zawdzięczamy w ogromnej mierze trenerowi z Hiszpanii i dyrektorowi sportowemu z Hiszpanii Oni obaj, wbrew Waszym hasełkom dobrze pełnią swoje role pięknie służąc Wiśle i nie są żadnymi alfonsami z pastwisk, tylko kompetentnymi ludźmi. Te popisujące się debilizmem osoby cały czas od miesięcy deprecjonują pracę Hiszpanów, piszą o nich pogardliwie, o zawodnikach mówią, że są beznadziejnym szrotem i efektem przekrętów menedżerskich, a potem taki Jagulik ma czelność napisać "nikt nie deprecjonuje wkładu Hiszpanów" Schizofrenia jeszcze większa niż u Koalika. ![]() Ta sekta wielbicieli Koalika wyszła kolejny raz na bandę totanych idiotów, która już nawet nie wie, co teraz ma pisać. Znakomicie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 03.05.2024 o godz. 10:05.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|