Markus napisał(a):

...bardziej urozmaiconej w ofensywie...
Bardzo dobry mecz rozgrywali w obronie Junka i Uryga. Obaj się dobrze ustawiali, Hiszpan pokazał kilka fajnych dośrodkowań w swoim stylu, właściwie zabezpieczając lewą stronę, o klasę lepiej niż Krzyżanowski kiedykolwiek. Nawiasem mówiąc, bawiła mnie wcześniejsza dyskusja w tym temacie, próbująca zrzucać całą odpowiedzialność za fatalną grę Krzyżana na trenera Rude: Junka operuje w realiach tej samej taktyki i to jak wówczas wygląda nasza lewa strona, a jak wygląda przy Krzyżanowskim stanowi najlepszą odpowiedź na teoryjki obrońców naszego "wunderkinda", próbujące obarczać Rude winą za jego błędy i boiskową nonszalancję.
Zanim przejdę do najsłabszych na boisku w naszej drużynie, zostali mi jeszcze Jaroch i Ciczkan. Polak zaliczył jeden ze swoich lepszych występów wiosną, udzielał się w ofensywie, miał tam parę wartościowych zagrań. W obronie rywale nie wystawiali go na poważne próby.
|
Bardziej urozmaiconej ofensywie to jest delikatnie powiedziane. Nie było uporczywej gry przez środek z próbami wepchnięcia piłki do bramki razem z całą drużyną przeciwnika, w które brnęliśmy na początki wiosny z odklejonym pomysłem oparcia gry na Goku. Nie było również dziwnych asymetrii z ustawianiem dominującego skrzydła. W każdej kolejnej akcji ofensywnej akcenty i kierunki ataku były rozłożone inaczej niż w poprzedniej. Znikła ta bezproduktywna jednostajność, która kończyła się waleniem głową w mur i kompletną impotencją w ataku. Wyszliśmy 4231 i graliśmy 4231 z pełnym wykorzysatniem potencjału tego ustawienia, bez dotykania ujem czoła i innych dziwnych wygibasów.
Najlepszym tego dowodem jest właśnie gra Jarocha. Jeden z lepszych występów wiosną powiadasz? Trudno, żeby nie, skoro to w ogóle był jeden z niewielu, w którym grał jako normalny prawy obrońca, a nie pół prawy. W piątkowym meczu widziałem Jarocha w trzeciej tercji chyba częściej niż we wszystkich dotychczasowych meczach na wiosnę w sumie. Chłop ma swoje ograniczenia, ale akurat w grze kombinacyjnej na małej przestrzeni odnajduje się naprawdę świetnie, tylko trzeba dać mu do tego okazje, a nie kisić go jako pół prawego. Dodatkowo jego gra świetnie pokazywała jak w ten sposób ustawiony w ofensywie obrońca tworzy potencjał do błędów w przekazaniu krycia i asekuracji przez zespół przeciwnika. Przez większość wczorajszego spotkania patrząc na jego grę byłem zwyczajnie wkrwiony pamiętając jak przez większość wiosny beznadziejnie to wyglądało w tych taktycznych dziwactwach, które próbowaliśmy uskuteczniać.
I na koniec. Nie, to nie były "realia tej samej taktyki", a ustawienie i gra Jarocha doskonale to obrazują. Udowadniał, że Krzyżanowski wyglądałby w tym ustawieniu lepiej nie będą, bo wcale nie jestem do tego przekonany. Myślę, że prędzej czy później przekonamy się o tym po prostu na boisku. Natomiast czysto teoretycznie ma z pewnością więcej boiskowego doświadczenia jako normalny lewy obrońca, niż ta dziwna hybryda, w której ustawiał go Rude. Zresztą, to nie był tylko problem Krzyżanowskiego, ale całej drużyny, która przy przekazywaniu krycia i asekuracji ewidentnie w tym ustawieniu głupiała.
3 punkty, aleluja i do przodu. Mimo, że to tylko PBB, to jednak ten mecz moim zdaniem daje pewną nadzieję na lepszą grę w przyszłości.