Markus napisał(a):

Wczoraj mieliśmy ważne zwycięstwo jak i wreszcie istotną poprawę jakości gry zespołu, szczególnie w elemencie walki i zaangażowania. Było nieco więcej szybszej gry piłką i bardziej urozmaiconej w ofensywie, do czego przyczynili się skrzydłowi, którzy tym razem byli aktywni, zdobywali przestrzeń i współpracowali ze skrajnymi obrońcami.
[….]
|
Chciałbym w tym miejscu szczerze przeprosić kolegę Koalika za porównanie go z kolegą Markusem. Odklejenie tego drugiego wymyka się jednak z każdej skali.
Markusie, analityku Ty nasz prześmieszny,
Ty na poważnie analizujesz ten mecz? Poważnie? Wyciągasz wnioski ze spotkania z drużyną która jest na poziomie zbliżonym do naszych rezerw i prawie na pewno spadłaby z II ligi? Cieszysz się z lepszego ustawiania się na tle parodystów, którzy do 60 minuty nie potrafili 3 podań bez kabaretowego akcentu wymienić?
17 i15-letnie dzieciaki mojego kumpla (fakt, że od 10 lat grają „zawodowo” w piłkę) po kwadransie zadały poważne pytanie czy to są rezerwy Podbeskidzia, czy mają jakiś strajk bo to jest niemożliwe, żeby się tak mylić, tak obcinać, tak nie umieć się ustawić. A Ty rozkminiasz poprawę naszej gry?
Jedyne podsumowanie tego meczu to konstatacja, że dalej gramy skrajną padlinę. Strata gola i zamknięcie meczu dopiero w 90 minucie z tworem drużynopodobnym jakim jest na dzisiaj Podbeskidzie to zwykły skandal.