
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#181
|
A przeszło Ci przez myśl, że może jest odwrotnie i właśnie kiedy "grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS" to wtedy właśnie jest problem. Zasadniczo myślę, że trochę przeceniacie piłkarzy. Zwłaszcza tych trafiających do nas, będących bądź co bądź trochę jednak piłkarskimi odrzutami. więc jak widzę Villara dośrodkowującego na pałę spod końcowej po raz 89, albo Goku, któremu włącza się widzenie tunelowe i po raz 76 próbuje minąć 5 rywali w polu karnym to mam swoje wątpliwości. itd.itp. To z początku października, po meczu ze Zniczem. Ale napiszę inaczej. Wiesz dlaczego 2-3 tygodnie Jopa z persepektywy wyników uważa się za dobre? Po pierwsze, bo wyciągnął z szafy wysoki pressing, który po meczach z Polonią i Łęczną na początku sezonu schował tam Sobol. Czego z perspektywy czasu nie potrafię zrozumieć. To znaczy rozumiem dlaczego schował. Granie tak w skwarze +30 stopni z Bashą i Tachim, do tego wtedy bez głębi na ławce jeśli chodzi o możliwość zmian w środku pola jest dyskusyjne, ale nie rozumiem dlaczego nigdy więcej tego nie próbowaliśmy? Zwłaszcza, że w w/w meczach dopóki starczyło sił fajnie to działało i było widać, że latem poświęcono temu sporo pracy. Tutaj faktycznie czapki z głów przed Mariuszem. Po drugie. Dużo istotniejsze z perspektywy tego o czym piszemy. W doliczonych minutach ostatniego meczu jesieni Villar pierwszy raz od miesięcy wrzucił sensowną piłkę. Nie jakąś zawiesinkę czy balon, tylko mocne dośrodkowanie w punkt między obrońcami na nabiegającego napastnika. Można sobie pisać, że graliśmy więcej środkiem, że bardziej bezpośrednio...blablabla, ale rzeczywistość jest taka, że 3 wygrane Jopa i komplet punktów z Polonią sprowadzają się to tego, że Villar wreszcie wykonał sensowne dośrodkowanie. I bynajmniej nie twierdzę, że chłop jest drewnem. Ma świetne wykończenie, potrafi poszukać wolnego pola ładnie czując linie spalonego. Zasadniczo z pewnością ma więcej zalet niż wad, ale kiedy przeciwnik postawi niski autobus, a rola w skrzydłowego sprowadza się w dużej mierze do tego, żeby wrzucić w punkt chłop przestaje istnieć na boisku. Dlatego jest w Wiśle, a nie w LL czy LL2 i jeśli ponad 10 lat w hiszpańskim systemie szkolenia tego z niego nie wyciągło, to nie zmieni tego żaden trener, taktyka ani mentalne pierd0lolo, albo to masz i grasz w La Liga, albo nie i grasz w Wiśle.
Ostatnio edytowane przez Cymes : 21.02.2024 o godz. 00:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#182
|
Pierwsze co zrobiłem po ogłoszeniu w grudniu to wszedłem na jego profil na TM i uważnie przejrzałem mecze, które rozegrały prowadzone przez niego drużyny. I w sumie było to bardziej wartościowe niż całe medialne pierd0lolo, które towarzyszyło jego nominacji, o forumowych kłótniach optymistów i pesymistów nie wspominając. To oczywiście moje subiektywne spojrzenie, ale każdy może sobie tam zajrzeć, przeanalizować to i wyciągnąć własne wnioski. Zarówno w Hiszpanii jak i w Kostaryce jego drużyny radziły sobie dobrze, albo bardzo dobrze z topką ligi, ale traciły punkty w meczach z przeciętniakami i spadkowiczami. W Hiszpanii na przestrzeni rundy, ze spadkowiczami stracił 7 punktów, które ostatecznie dałyby 69 i powodowały, że o awansie decydowałaby mała tabelka top3. Czy dałoby to bezpośredni awans? Nie wiem, aż tak nie wnikałem. "Wisienką na torcie" jest drugi sezon w Kostaryce, gdzie w zasadniczym przegrał tylko 6 razy, ale dwukrotnie z ligowym przeciętniakiem - Saprissą, która w dużej mierze dzięki wygranym z Alajuelense weszła do playoff, gdzie w finałowym dwumeczu oczywiście ograła drużynę Rudego. Jednym słowem, są zespoły, z którymi drużyny Alberta mają naprawdę duże problemy. Nawet próbowałem szukać tych meczy i je obejrzeć, żeby zobaczyć co tam było grane, ale ostatecznie dałem sobie spokój. Tym bardziej, że trochę się domyślam na czym polega problem. Ile takich Sapriss jest w naszej 1F? Nie wiem, ale coś mi mówi, że z połowę tej buraczanej ligi jak nie więcej. Twierdzenie, że chłop nie potrafi grać baraży też jest trochę nieprawdziwe. Zawsze eliminował w nich rywala, który uważany był za lepszego, albo na podobnym poziomie, a odpadał w dwumeczach, w których był faworytem, więc to dalszy ciąg tych samych problemów, a nie kwestia baraży samych w sobie. Ogólnie idąc tym schematem najbliższy maraton z topką + pp z Widzewem powinny wypaść dobrze, albo bardzo dobrze i dać drużynie dużo optymizmu i pewności siebie. Ciężary zaczną się później, czego mecz ze Stalówką może być trochę przedsmakiem. Gdybym był złośliwy i chciał włożyć kij w mrowisko, to z perspektywy z kim Rude ładnie punktuje, a z kim zdarza mu się punkty głupio stracić to chłop śmierdzi Sobolem z jesieni na kilometr, ale nawet nie chcę mi się włazić w polemikę. Tym bardziej, że wydaje mi się, że problem jest bardziej złożony niż ten trener czy tamten trener. Pozostaje wiara, że jakieś wnioski z dotychczasowej pracy wyciągnął, w Jopa jako asystenta, no i że nasi galacticos faktycznie okażą się galaktyczni, w końcu zrobią mityczny odpał i rozdupcą tą ligę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#183
|
|
Już się odbyła konerencja prasowa przed piątkowym meczem.
Czerepach, załóż proszę temat meczowy! ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#184
|
"Pisałem to wielokrotnie - ze statystyk trzeba umieć korzystać. Łatwo mieć wysoki procent skuteczności podań kiedy większość jest do najbliższego. I nie, nie wypada to na niekorzyść Carbo skoro to na nim spoczywa ciężar gry ofensywnej w środku pola. Statystycznie, przy takich prostych miarach - Duda top. W praktyce - jak trzeba strzelić to nie trafia w piłkę, jak trzeba daleko podać - to strata. Te statystyki z których chcesz wyciągnąć daleko idące wnioski są zwyczajnie prymitywne. Śmiejecie się z tego jak po statystykach Królewski oceniał Sobolewskiego a sami robicie jeszcze głupsze rzeczy." ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|