
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#121
|
Teraz nie będzie grał z Tychami, co oznacza, że zapewne wskoczą do składu Sapała i Basha. Wtedy to dopiero znając życie będzie się działo. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#122
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#123
|
|
Po raz kolejny przechodzimy przez ten sam schemat. Powstała w internecie bańka informacyjna, gdzie nasi pilkarze, sztab i władze klubu uważają, że jesteśmy mocni i walczymy o awans. Piłkarze na boisku wczoraj zachowywali się jakby ten awans miał im sam przyjść,a przeciwnicy sami oddadzą punkty. NIESTETY TAK NIE BĘDZIE. Ten awans trzeba sobie wyszarpać, wywalczyć łokciami. Nie ma dla nas taryfy ulgowej tylko dlatego, że jesteśmy Wisła Kraków. I warto, żeby piłkarze sobie to uświadomili - im prędzej, tym lepiej.
![]()
Po co iść na łatwiznę, warto czasem złapać bliznę od życia..
We were the Kings and Queens of promise... ! |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#124
|
|
Jakby Raton obronił strzał, to karny byłby powtórzony. Tutaj, ponieważ strzelec uderzył w drugi róg, nie trafił, a piłka opuściła boisko to zgodnie z przepisami nie było podstaw do powtórzenia karnego.
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#125
|
|
Mam nadzieję, że to tylko ten jeden mecz - pierwszy w rundzie, czyli jeszcze brak nam świeżości, a Rude dopiero teraz na poważnie zaczyna widzieć z czym ma do czynienia.
Jednak to, co się narzuca to: - Rude nie wprowadził zasadniczej zmiany jakości. Nadal gramy trochę jak graliśmy za Sobolewskiego, może trochę szybciej przesuwamy się do przodu, ale nic z tego nie wynika, skoro rozwiązaniem ataków jest wrzucanie piłki w pole karne na mikrych Hiszpanów, którzy muszą walczyć o nią w powietrzu z rosłymi obrońcami. - Jakość techniczna Hiszpanów nie przekłada się na ich inteligencję. To, co odpierdala bezmyślnie Goku, czy Rodado woła o pomstę do nieba. A potem jakieś gesty typu: "o kurczę, jak mi to nie weszło?" lub machanie rękami. Zarówno Carbo jak i Colley (ten mniej) mieli wczoraj momenty przerwy w dostawie prądu. Zupełnie jakby im mózg odcinało. O Jarochu już mówiono, powtórzę: katastrofa. Hiszpanie z przodu ganiają jak kurczaki z odciętymi głowami - przerażająco bez sensu. W obliczu młodej drużyny Stali brak u nas wyraźnego lidera, który potrafiłby zdominować grę i wymusić na kolegach racjonalne zachowania. Takim nógłby być Basha - zdrowy i w formie fizycznej, ale to tylko marzenia. Podsumowując: jeśli coś nie pójdzie do przodu, kiepsko widzę dalsze mecze. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#126
|
|
To tylko jeden mecz, więc wysnuwanie jakichkolwiek sensownych wniosków nie ma sensu.
Tym niemniej w tym jednym, konkretnym meczu nie było ani śladu tego, czego oczekiwano od hiszpańskiego trenera. Nie wydobył niczego ekstra od hiszpańskich piłkarzy. Ani od polskich. Taktycznie bezład większy niż za Sobolewskiego. Motorycznie słabizna. Reakcja na wydarzenia boiskowe nijaka. Ogólnie - niespodzianka dla niektórych - wygląda na to, że potrzebuje czasu na nauczenie się tej drużyny i tej ligi. Najważniejsze, że w tych okolicznościach udało się wywalczyć bezcenne 3 punkty. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#127
|
|
Oho, już się zaczęła nagonka na trenera. Macie rację, Kazio Moskal sprawiłby, że graliby od 1 meczu jak cud.
Z pustego to i salomon nie naleje. Mamy w ciul kiepski skład, a tacy grajkowie jak Jaroch czy Łasicki już dawno powinni wyp... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#128
|
|
Pół roku temu przy pełnym stadionie zremisowaliśmy a rok temu była przegrana. Teraz wygrana i to nie którym nie pasuje. W drugiej połowie byliśmy lepsi i zasłużone zwycięstwo.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#129
|
|
Nie zakłamuj rzeczywistości, to był typowy mecz na remis z mało składną kopaniną z obu stron. Mieliśmy po prostu bardzo dużo szczęścia i jemu zawdzięczamy 3 punkty.
![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
#130
|
|
Mecz wygrywamy fartem, bo jak inaczej można nazwać to co się wydarzyło w samej końcówce? Karny mógł już zabić ten mecz i znowu wracalibyśmy na tarczy. Gramy może nawet gorzej jak za Sobola. Ja na razie tego nie widzę, nie wiem jak wy.
![]()
"Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - M.M.
J***Ć pis!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#131
|
|
Cytat:
Cudów nikt nie oczekuje ale takiego piachu jak wczoraj, czyli gry jak za typowego Sobolewskiego też nikt nie chce. Wiem, że reprezentacja zaskrońcowa tu jest mocna, może odpali ta drużyna jeszcze ale póki co, po 2 miesiącach pracy trenera, który miał być objawieniem (bo fachowiec, bo taktyk, bo Hiszpan więc lepiej dotrze do swoich) i po pierwszym meczu, mamy identyczną sytuację wyglądzie gry jak u Sobola, Wuja itd. No ale jak się na rekach nosi prezesa atencjusza czy myśli, że na Kmieciku albo czarodziejach pokroju Sobola i Rude zrobi się krok do przodu to tak to później jest. Moim zdaniem wielkich zmian nie będzie i pierwszy mecz pokazał, że jest to bardzo prawdopodobne. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#132
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#133
|
|
Faktycznie przepisy sie zminily
Ostatnio edytowane przez bódyń : 19.02.2024 o godz. 13:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#134
|
|
Skrót meczu na kanale Wisly:
https://youtu.be/C4XVO9Ij7b8?si=c0pFNXi3DvHq3gcm ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#135
|
|
Możecie sobie mnie krytykować, że niby się Ratona przyczepiłem.
Faktem jest, że ja zawsze się mocno skupiam na grze bramkarzy, wyłapuję wiele detali których osoba, która nie rozegrała ani jednego meczu między słupkami zwyczajnie nie widzi. Faktem też jest, że Raton wczoraj dobre i bardzo dobre interwencje przeplatał słabymi. Ogólnie miał więcej tych dobrych, ale to chyba nie o to chodzi na tej pozycji? Pozycja bramkarza jest newralgiczna, bramkarz jest trochę jak saper. Jak się pomyli to tracisz gola, często przegrywasz mecz. Raton w tym meczu nie zagrał profesury. Symptomatyczne jest, że nawet w meczu, który jego poplecznicy uznają za dobry lub bardzo dobry nie ustrzegł się błędów, które mogły pośrednio lub bezpośrednio prowadzić do utraty bramki. Jak dla mnie w skali ocen szkolnych zasługuje za ten mecz na czwórkę na szynach. I to tak trochę na zachętę. Może sobie Markusik dalej pieprzyć, że silę się na jakiś udawany obiektywizm. No nie. Oceniam to co widzę. Co do pisania leszkapw, że jego na wierzchu. No nie. Twoje na wierzchu będzie jak Raton - dajmy na to przez pół rundy nam nie zawali bramki. Do tego daleka droga. To był dopiero pierwszy mecz. I uwierz mi, ja jestem kibicem Wisły Kraków, a nie hejterem Ratona. Jeśli Raton zagra dobrą rundę i będzie grać pewnie - zmienię zdanie na jego temat. Jedynie krowa zdania nie zmienia mając przed oczami fakty. Uwierz mi kiedy piszę - że mu tego życzę z całego serca. Mam dość gubienia punktów przez wybryki bramkarza. Wracając do Carbo : uważam, że jest naszym najlepszym środkowym pomocnikiem. Czy najlepszym w lidze? Za mało oglądam 1 ligi by wyciągać aż tak daleko idące wnioski. Co nie zmienia faktu, że jak to już ktoś wcześniej napisał : po błędzie bramkowym to już nie był ten sam Carbo. Ten babol sprawił, że chłop do końca meczu był elektryczny i nie odzyskał pewności siebie, bo oprócz karnego miał jeszcze jedną stratę na groźną kontrę. Jeśli miałby grać tak jak dziś w każdym meczu, to lepiej by było jakby siedział na ławie, bo prawie w pojedynkę nam to spotkanie przegrał. Nie kupuję pierdzielenia wolfiego, że bez niego nie byłoby naszej gry. Oczywiście, żeby była - tylko inna. Ktoś inny musiałby wziąć ciężar za rozgrywanie, ktoś inny regulować tempo gry. Carba nie było w kadrze, był Igbekeme. Igbekeme był kontuzjowany - był Basha albo Sapała. Duda też bez Carbo częściej wracał się po piłkę. Jak Carbo się chwilowo zesrał po babolu, to Alfaro przytomnie go dwa razy z rzędu wyręczył schodzeniem po piłkę do stoperów, bo widział że Carbo chwilowo nie garnął się do gry i jeszcze przeżywał to co zrobił. Oczywiście moim zdaniem Carbo jest lepszym piłkarzem niż Basha, Sapała czy Duda, ale każdy z w/w rozgrywał już w naszej koszulce lepsze mecze niż Carbo wczoraj. Tyle, że to tylko takie gadanie - na pewno w następnym meczu wróci stary dobry Carbo - to spotkanie oceniam jako wypadek przy pracy. Po prostu nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ten mecz Carbo można uznać za udany. Jezu, jak ten jego mecz był udany, to ja nie chcę widzieć nieudanych. Co by musiał wtedy zrobić, stworzyć przeciwnikowi 4-5 okazji bramkowych?
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.02.2024 o godz. 13:29.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#136
|
W jednym meczu to chyba pierwszy raz w tym sezonie. ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#137
|
Zwykłe stwierdzenie faktu, że na razie nie widać jego ręki czy efektu nowej miotły. Teza, że mamy w ciul kiepski skład kłoci się też z opiniami co poniektórych, że seria zwycięskich meczów na wiosnę za Sobola nie była zasługą trenera tylko tego, że ponoć dostał skład przerastający ligę. Na razie też nie potwierdzają się pobożne życzenia Markusa (ale też moje), zgodnie z którymi drużynie składającej się w większości z Hiszpanów brakuje tylko trenera z Hiszpanii, który znajdzie z nimi wspólny język i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ci nagle zrozumieją, co i jak mają grać. Oczywiście, z mojej strony to nie krytyka, czy nagonka. Zwykłe rozczarowanie. Z nadzieją, że będzie jednak lepiej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#138
|
|
Ja nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałem, a bardziej zniesmaczyłem, bo miałem nadzieje, że będzie to nieco lepiej wyglądać.Poza kilkoma mniej lub bardziej dokładnymi próbami zagrania z pierwszej piłki nie widziałem nic pozytywnego i myślę, że pod wodzą Jopa, po dobrze przepracowanym okresie zimowym , mogłoby wyglądać to znacznie lepiej.
![]()
Bednarz=Landryna=......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#139
|
|
Co do Rudego - na plus : fart po jego stronie i nos do zmian.
Zmiany stylu gry z piłką przy nodze nie uświadczyłem. Powiedziałbym że była na poziomie Sobola, czy ostatniego meczu Jopa. Ogólnie albo Stal taka mocna, albo my zagraliśmy bardzo słabo. Zauważyłem za to, że chyba trochę szybciej przechodziliśmy do pressingu niż za Sobola / Jopa. Ale nie założyłbym się o to. Nie widziałem tych zachwalanych przez Markusa kierunkowych przyjęć czy nowej jakości rozgrywania. Ja mam nadzieję, że to kwestia ciężkich nóg po obozie i pewnej niewiadomej jaka przychodzi z pierwszym meczem. Jedna rzecz mnie pociesza. Jeśli chce się być liderem - takie mecze należy przepychać kolanem, co właśnie zrobiliśmy. Ważne, żebyśmy tego nie musieli robić za często, bo zrobią się ciężary.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.02.2024 o godz. 13:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#140
|
|
s1mone, jak pół rundy Raton nie zawali bramki
To już odpłynąłeś z tymi życzeniami. Raton zagrał bardzo ok spotkanie wczoraj, żeby każdy mecz tak wyglądał i będzie git, a rozdrabnianie, analizowanie każdego ułamka sekundy każdej interwencji, to czepianie się na siłę. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#141
|
|
Jeśli ktoś wczoraj miał kluczowe odbiory to głównie Duda.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#142
|
|
To jest przecież problem tej drużyny od dawna, brak lidera, który to weźmie za mordę, brak jakiegoś klasowego gracza, takiej "gwiazdy", która sama wygra mecz - takim graczem był Fernandez - ale takich klasowych piłkarzy powinno być więcej.
U nas nie ma lidera w bramce, powiedzmy, że Uryga to dobry gracz w obronie, idąc dalej to nie ma kogoś kto umie wrzucić, strzelić z dystansu, zagrać kreatywnie albo być skutecznym w ataku. Nasze jedyne zalety to jak dobrze idzie, jak jest efekt nowej miotły, jak przychodzi 10 nowych zawodników i się starają, jak akurat morale się samo zrobi wysokie itp wtedy jest wiatr z przodu, wtedy Rodado albo wykorzysta 1 z 5-10 okazji albo coś mu wyjdzie niekonwencjonalnego i strzeli, albo mamy Junce w formie przez 2 miesiące itp itd. Trochę już ten hiszpański blask powoli opada. Na początku były ochy i achy ale po 2 sezonach, braku awansu rok temu, kolejnych slabych meczach, chyba już każdy widzi, że poziom obecnych graczy jest niewystarczający, nawet jak na grę w I lidze. Jak się mecz dobrze ułoży i jest pole do gry to jest ok, jak nie to po 7 dniach od dobrego meczu jest brak formy i tragedia na boisku. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#143
|
|
Leszekpw jeśli dla Ciebie nie zrobienie błędu bramkowego przez 6-7 spotkań na pozycji bramkarza to sci-fi (zobacz ile meczy zostało) to twoja poprzeczka leży na ziemi. Przykro mi.
Niech facet udowodni, że choćby przez krótki okres czasu, ale jednak potrafi wyglądać poważnie. Szczęsny też popełniał błędy w Juve. Tyle, że incydentalnie, miewał też rundy bezbłędnie. Nie ma co porównywać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.02.2024 o godz. 14:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#144
|
|
Mnie się bardzo nie podobała jedna rzecz.mamy dwóch młodzieżowców, którzy jako tako umieją grać w piłkę i nie osłabiają składu.ale żaden z nich nie ma sił na więcej niż 60 minut dobrej gry..może trener mógłby to zauważyć i nie dawać ich razem na boisko bo potem skończy się to znowu tym, że będzie grał kutwa itd?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#145
|
|
"Bramki po stalych fragmentach padały, padają i bedą padać"
2x dla nas bramki padły po SFG. Jeżeli Rude faktycznie poprawił ten element to może by się wszyscy jednak nastawili pozytywnie. Bramke straciliśmy po błędzie indywidualnym jestem spokojny ze zostanie to przedyskutowane i jezeli podobne błędy będą sie zdarzać to zostanie wyoracowane odpowoednie zachowanie. Raton dobry mecz. Wygralismy fartem i mozemy takim fartem wygrać jeszcze killka meczy w tej rundzie mnie to nie przeszkadza. ![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#146
|
|
Ciekaw jestem, co w temacie tego, że jak na razie, po przyjściu nowego trenera nie widać w grze zespołu niczego nowego uważa nasz Markus.
Miało być tak, że mamy bardzo dobrych Hiszpanów, którzy przygotowaniem technicznym, umiejętnościami boiskowymi i taktycznymi zjadają tę ligę i tylko brakuje trenera - Hiszpana, który łapiąc z nimi wspólny język będzie umiał wytłumaczyć im, co mają robić, jak grać, jak się ustawiać, jakie schematy taktyczne realizować, by liga padła przed nami na kolana. Nie ukrywam, że i ja byłem podobnego zdania i wspierałem wywody Markusa, ale jak na razie, rozczarowałem się. Może trener Rude mówi po hiszpańsku, ale w jakimś innym dialekcie tak więc nie rozumieją go ani Hiszpanie, ani Polacy? Bo jak wynika z konferencji pomeczowej jego angielski nie powala na kolana. Ot, mówi, ale czy jest w stanie przekazać jakąś głębię taktyczną? Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak atak na Markusa ani na Rude, ale na razie jak mawiał Tusk "something is no yes". Może Markus wzmocni moje zaufanie do wyborów Królewskiego i warsztatu Rude i wskaże, co w naszej grze zaczyna iść do przodu. Bo, mając wczoraj "bajecznie wyszkolonych Hiszpanów" i "trenera analityka z sukcesami" w ani jednym elemencie nie przeważaliśmy w meczu z nieopierzonymi słabymi technicznie (średnio na łebka) piłkarzami Stali i w ani jednym elemencie nasza taktyka nie była lepsza od taktyki trenera Zuba, którego trenerskie osiągnięcia do tej pory nie powalają. Markus - na czym powinniśmy opierać swoje zaufanie do Rude i bajecznie wyszkolonych Hiszpanów? Możesz wskazać jakiekolwiek elementy z meczu ze Stalą, które pozwalają na pozytywne myślenie? [goli z SFG nie liczę - zbyt mała skala porównawcza, żeby można było to uznać za coś więcej niż przypadek] |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#147
|
Zmiana gry jest, ale jest to ewolucja a nie rewolucja, co niby jest czymś normalnym skoro to Ci sami piłkarze, ale jak widać niektórych oburzyło. Estetycznie był to słaby mecz, co wynikało m.in. z tego że sędzia pozwalał na bezkarne przerywanie akcji faulami, więc Stal na początku meczu tak robiła oraz z nietrafionego składu, gdzie głównie Jaroch pałętał się bez sensu, ale Krzyżanowski i Goku też nic drużynie nie dawali. Trzeba uczciwie przyznać że jednak Wisła stworzyła sobie kilka solidnych sytuacji (strzał Goku, strzał Rodado głową, kocioł na początku drugiej połowy zakończony m.in. słupkiem, minimalnie niecelny strzał Szota przy słupku). Mieliśmy tak na oko dwa-trzy razy tyle groźnych sytuacji co Stal. Co jednak najważniejsze - dwie z nich skończyły się golem. Każdy kto ogląda mecze Wisły uczciwie przyzna jednak że jest to postęp jeżeli chodzi o grę na wyjeździe w tym sezonie. Ba, jest to o niebo lepszy mecz niż ze Stalą u nas, kiedy stworzyliśmy sobie może jedną sytuację podczas gdy to rywal miał piłkę meczową. Ci sami kolesie którzy gotowi byli czekać w nieskończoność na przebudzenie maszyny Sobolewskiego jadą z Rude po pierwszym - wygranym - meczu. Ja tu widzę przede wszystkim zlą wolę. Usraliście sobie że Sobolewski da radę, potem usraliście sobie Jopa mimo że chłop w życiu żadnej drużyny na szczeblu centralnym nie prowadził a teraz robicie bardak bo nie gramy jak Real Madryt i to wina złego Rude. Ech, debile. Ja się wstrzymam z ocenami kilka meczy żeby zobaczyć chociaż które zmiany na lepsze się utrwalą.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 19.02.2024 o godz. 18:35.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#148
|
Nie mamy też żadnych zawodników, którzy już po jednym oficjalnym meczu rundy i po kilku spotkaniach sparingowych z marszu zanotują Bóg wie jaki skok swojej jakości i będą grać optymalnie w nowej taktyce trenera. Może takich Hiszpanów ma Barcelona czy Real, ale nie my. Nasza drużyna potrzebuje znacznie więcej czasu na naprawianie tego, co przez cały rok zepsuł Sobolewski. I nie jest tak, że już teraz nigdzie nie ma progresu czy zmian. Inaczej bronimy, jest wyższy i częstszy pressing, krótsze krycie, agresywniejszy doskok, są te przyjęcia kierunkowe piłki, które w Rzeszowie najlepiej wychodziły Dudzie, jest szybsze przenoszenie piłki do trzeciej tercji, szybsze próby zrobienia akcji po odbiorze, mniej bezmyślnego klepania piłki między stoperami, są próby asymetrycznego ustawienia zespołu, w którym jeden z bocznych obrońców gra znacznie wyżej, są próby rozciągania skomasowanej obrony przeciwników przenoszeniem ciężaru gry w inny sektor boiska (za Sobola było najczęściej bicie głową w mur i liczenie, że jakoś to będzie, a któryś rywal się urwie), jest szybsze odbudowywanie ustawienia. Na razie są też wyraźnie ciężkie nogi u niektórych zawodników, co w Rzeszowie szczególnie mocno było widać w ruchach Urygi, o czym już wspomniałem. On zawsze był wolny i mało zwrotny, ale wczoraj to już wyglądał jakby szykował się do wyścigów z żółwiami. Już tradycyjnie ociężały i pozbawiony szybkości Colley poruszał się od niego lepiej. Są też jednak inaczej wykonywane stałe fragmenty gry, po których o dziwo ani w naszym polu karnym nie było za każdym razem paniki i dantejskich scen, ani tradycyjnej bezproduktywności w ofensywie. Kiedy ostatnio strzeliliśmy po nich dwa gole? Bo cholera nie pamiętam. Na razie nie minęło na tyle dużo czasu, by mówić, że Rude poniósł porażkę w zmienianiu Wisły na inną, inaczej grającą. Dopiero kolejne mecze pokażą, w którą stronę to pójdzie i ile z tego, co chciałby wdrożyć Rude zostanie faktycznie wdrożone i na jakim jakościowo poziomie. ![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#149
|
Może obejrzyj sobie pierwszą bramkę. Te "SFG" to był wyrzut z autu, po którym nastąpiło około 10 podań/przechwytów/dotknięć piłki (większość przypadkowa) zanim piłka dotarła do Rodado, który strzelił. Sorry, ale jak was lubię na tym forum to kwalifikowanie tego gola jako po "SFG" to całkowite oderwanie od rzeczywistości |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#150
|
Tak, chciałem dać Sobolewskiemu szansę, bo wierzyłem, że coś jednak potrafi. Nie, nie jadę po Rude. Pytam grzecznie czy widzicie, że przy nowym trenerze drużyna zaczęła grać lepiej/inaczej? Jeden Markus odpowiedział kilkoma okrągłymi zdaniami o kierunkowym przyjęciu i wyższym pressingu (co akurat nie jest prawdą, bo w pierwszej połowie pressing zakładaliśmy nisko i ryzykownie. A już pisanie o szybszym przenoszeniu piłki do trzeciej tercji, szybszych próbach zrobienia akcji po odbiorze, mniej bezmyślnego klepania piłki między stoperami, są próby asymetrycznego ustawienia zespołu, w którym jeden z bocznych obrońców gra znacznie wyżej, są próby rozciągania skomasowanej obrony przeciwników przenoszeniem ciężaru gry w inny sektor boiska to zwykle myślenie życzeniowe, gdyż te elementy były już wcześniej. Rude nie wprowadził na razie niczego nowego. Oczywiście, mam nadzieję, że to tylko pierwszy mecz, ale było kilku trenerów w historii Wisły, którzy po przyjściu od razu odmienili zespól i zmienili styl gry. Rude na razie tego nie zrobił. Stąd moje zaniepokojenie. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|