
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy trener Jop powinien pozostać na stanowisku? | |||
| Zdecydowanie tak, zasłużył na szansę |
|
8 | 6,78% |
| Raczej tak, chyba że pojawi się jakaś opcja z najwyższej półki |
|
24 | 20,34% |
| Tylko w ostateczności, jak inne opcje nie wypalą |
|
54 | 45,76% |
| Zdecydowanie nie! |
|
27 | 22,88% |
| Nie mam pojęcia, zbyt trudny wybór |
|
5 | 4,24% |
| Głosujących: 118. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#1
|
|
Markus jak zwykle fachowców po narodowości poznaje.
Największe sukcesy z polskimi klubami nie osiągali zagraniczni szkoleniowcy tylko z reguły Polacy lub trenerzy z krajów słowiańskich, ktorzy znali jezyk polski i posiadali podobną mentalność. Hiszpanskie eksperymenty na ławkach trenerskich to były albo przeciętne kadencje albo grube niewypały. Nue chce mi się tu przytaczać nazwisk, bo trochę iberyjczyków się przez tą ligę przewinęło, z reguły kończyło się klapą. Wyjątkiem był właśnie Carillo, bo jego Wisła zagrała dobrą rundę po czym odszedł. Nie jest powiedziane, żeby te wyniki utrzymał, bo np Kiko też miał pierwszą rundę przyzwoitą. Hiszpański trener, który nie zna realiów polskiej ligi, nie zna naszych piłkarzy i nie mówi po Polsku w drużynie w której w dalszym ciągu 2/3 szatni mówi wyłącznie po polsku to jeszcze większe ryzyko niż powierzenie drużyny Jopowi lub gdyby Kiko przejął pałeczkę po Sobolu. Nowy trener z Hiszpanii to rownież opcja mało realna. Kiko to inteligentny facet, on wie że w naszej obecnej sytuacji nie ma to racji bytu. W przeciwieństwie do Markusa.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.12.2023 o godz. 20:40.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#2
|
Dobrą minimum jedną rundę miał pewnie z milijon innych trenerów, nieważne polskich czy zagranicznych, wliczając w to Kiko, Sobolewskiego, Moskala, Brosza, Rumaka, Urbana, Maaskanta i kogo by sobie tam nie wymyślić - większość gdzieś kiedyś co najmniej tyle potrafiła wyciągnąć. Ilu z nich potrafiło to utrzymać dłużej to już inna sprawa. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|
Simone dalej udaje, że chodzi o samą narodowość.
A chodzi o poziom zaawansowania taktycznego, poprawę gry drużyny, rozwój zawodników, dopasowanie do aktualnej sytuacji danego klubu, gdzie prawie połowa zawodników pierwszego składu to Hiszpanie i najmocniejsze punkty drużyny. Obecnie na wszystkich tych polach można znaleźć lepszych trenerów niż Ci w Polsce. Część z nich może być w zasięgu Wisły nawet bardziej niż topowi polscy trenerzy, których tak próbujesz wciskać. Bakero, Carrillo, czy Kiko wnieśli w Polsce znacznie więcej pozytywów do gry drużyn i rozwoju poszczególnych zawodników niż gro innych polskich trenerów. Podobnie Garcia w Piaście czy Pacheta w Koronie. Robili dobrą robotę na miarę składów, którymi dysponowali. Zatrudnienie polskiego trenera, który albo będzie umiał mówić jedynie po polsku, albo nie będzie potrafił dogadać się i optymalnie ustawić naszych Hiszpanów, to przepis na klęskę. Zatrudnienie trenera, który już kiedyś był w Wiśle i zawiódł, w nadziei, że w innych klubach gorszych niż wtedy Wisła przez ostatnie lata czegoś się nauczył, to kolejny niezwykle kontrowersyjny ruch. Sięgnięcie po nowego przedstawiciela polskiej myśli szkoleniowej, która ma problemy z rozwijaniem nawet tylko polskich zawodników i polskich drużyn oraz generalnie uchodzi za beznadziejną na świecie, nie potrafiąc nawet najzdolniejszych piłkarzy nauczyć najprostszych arkanów techniki użytkowej, to w obecnej sytuacji kolejne proszenie się o klęskę. Tak jak wtedy, gdy zatrudniany był np. Skowronek, Probierz, Kusto, Brzęczek, czy Sobolewski. Zatrudnianie trenerów, których jedynym sukcesem w CV jest jakiś zwykle pojedynczy awans do polskiej ekstraklasy przypadający na wiele lat porażek, czy późniejszej brutalnej weryfikacji w tejże Ekstraklasie, w nadziei, że coś to gwarantuje, to kolejna utopia i proszenie się o problemy. Zawsze najważniejszy jest warsztat, wiedza, umiejętności, autorytet, wizja gry, łatwość dotarcia do zawodników, rozwijanie ich, przygotowanie taktyczne, cechy charakterologiczne. Nie to, czy ktoś gdzieś kiedyś, czasem wiele lat temu, awansował z kimś do ekstraklasy. A Kiko właśnie dlatego, że to inteligentny facet, od roku ściąga do Wisły głównie Hiszpanów, a Polaków tylko w ostateczności. Oby i tym razem postąpił podobnie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 20.12.2023 o godz. 12:21.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|