doktor granat napisał(a):

|
Nie zgadzam się z Tobą w kwestii niewinności przy karnym. Za długo się zbierał do wybicia tudzież nie zablokował drogi do piłki, gość był szybszy, włożył nogę, a potem był niestety faul i ewidentny karny moim zdaniem.
|
Jak za długo, przecież ta piłka do niego leciała, nie mógł jej wybić wcześniej bo jeszcze jej nie było. Był w pełnym biegu skąd miał wiedzieć, że z za pleców rzuci się wślizgiem chłop nie po to żeby trafić w piłkę tylko po to żeby zablokować jego nogę. Widać to dokładnie w powtórkach. To nie powinien być żaden karny, tylko faul na Coleyu. To jest niebezpieczne zagranie dokładnie takie jak nakładka. Coley zamiast ją wybijać mógł ją przyjmować albo zastawić ale to był 6 metr na środku bramki. Dopiero wtedy byłaby afera, że się bawi zamiast wybić. Karnego zawaliło dwóch na prawym skrzydle, którzy poszli na raz, a nie Coley.