black napisał(a):

|
Żadnych Molin ,a Kiko Ramirez niech lepiej z Wisły odejdzie ze swoim 3-4 ligowym szrotem piłkarzyków i tyle w temacie na dzisiaj!!!
|
Ten trzecioligowy szrot piłkarzyków z Hiszpanii uratował Wiśle i Sobolewskiemu tyłek rok temu, sprawiając, że do końca sezonu walczyliśmy o awans do ekstraklasy, a nie o uniknięciu spadku z ligi, bo tak wspaniale sobie radziła Wisła wcześniej bez tego szrotu.
I w różnych meczach ten hiszpański szrot pokazywał, że piłkarsko indywidualnie zwykle potrafi znacznie więcej niż inni polscy pierwszoligowcy na tych pozycjach.
Za to, że nie dało to awansu, podziękuj genialnemu trenerowi Sobolewskiemu i sztabowi, którzy tak prowadzili Wisłę przez ten rok, że każdy piłkarz, nie tylko Hiszpan, notował jedynie zauważalny regres, drużyna jako zespół nie istniała, a piłkarze byli rzucani po różnych egzotycznych dla siebie pozycjach. Nasz wspaniały sztab przerastało nawet takie piłkarskie abecadło jak ustawienie zespołu przy stałych fragmentach gry!
Dlatego to nie wyszło i nie miało prawa wyjść przy takich trenerach. A teraz zamiast wyciągnąć z tego wnioski, niektórzy chcą zatrudnienia na stałe kolejnego polskiego "młodego" szkoleniowca na dorobku. Po ostatnim, który dodatkowo był także legendą, jeszcze długo nie będziemy się mogli pewnie pozbierać.
Ilu tych polskich szkoleniowców będących obecnie w zasięgu Wisły odniosło w swej karierze jakikolwiek poważny sukces, niebędący tylko jednostkowym awansem do ekstraklasy? Ilu z nich posiada warsztat, który w profesjonalnym klubie na zachodzie nie budziłby jedynie uśmiechu politowania? Ilu z nich daje gwarancję dobrej współpracy i dogadania się z Hiszpanami, którzy są obecnie najcenniejszymi elementami naszej kadry i na barkach których głównie będzie spoczywał los Wisły w obecnym sezonie?
Warto się trochę nad tym zastanowić.