Drozd napisał(a):

A to co jest w takim razie największym problemem? To, że jeden z drugim nie potrafi prosto kopnąć piłki? Bo to rozumiem przez indywidualne błędy, tylko skąd pomysł że za te błędy trener nie odpowiada? To za co odpowiada? Za to ze sześciu naszych niby jest dobrze ustawionych tak jak trener powiedział, ale żaden nie przeszkadza przeciwnikowi? Czy za to że żaden nie wie gdzie wyjść do zagrania ani jak podać żeby to przyniosło pozytywny efekt, a nie tylko sztukę dla sztuki. Jeżeli zawodnik musi cały czas zgadywać co zrobi kolega to często źle zgadnie i poda niecelnie. Czy to indywidualny błąd, czy konsekwencja nieudolności trenera i sztabu?
Piszesz o degrengoladzie, kto za nią odpowiada? Kto jest winny temu że od dłuższego czasu grający u nas piłkarze stają się coraz słabsi? Marsjanie? Czy sztab który przecież ma trenować czyli poprawiać, a efekt jest odwrotny.
|
Uważam, że mierne wyniki to wypadkowa wielu błędów i wymienienie tylko i wyłącznie trenera tego nie zmieni. Można się oszukiwać, że życie jest jak FIFA i trener stoi z padem przy linii i manualnie kontroluje zawodników ale w życiu tak nie jest. Trener nie ponosi odpowiedzialności za to, że jakiś zawodnik niechlujnie przyjmuje piłkę i traci ją na kontrę przeciwnika albo psuje sytuację 3 na 2 niedokładnym podaniem. Bądźmy poważni, zawodnicy też ponoszą odpowiedzialność za wyniki.
Zdaje mi się, że jeśli drużyna nie zrobi 6 punktów do końca rundy to JK się złamie i przyjdzie nowy trener . Tyle że na wiosnę dalej będą nas boleć zęby od patrzenia na ten zespół (jeśli nie przyjdą też wzmocnienia).