Karherop napisał(a):

Pytanie co jest gorsze, ściąganie kogoś na nos, czy w oparciu o jakieś dane?
Mnie to raczej napawa optymistycznie. Choćby dlatego że tej słynny nos to ma w klubie jedna osoba, która w dodatku nie będzie tu zawsze (Kiko). A i patrząc na ostatnie transfery i jego może zawodzić.
|
Tak tylko przypomnę na wszelki wypadek,że w kwestii inwestora Królewski miał tonę danych które uwiarygadniały ten podmiot a decyzję podjął na podstawie intuicji i przeczuć.Specjalistę od danych zatrudniono prawdopodobnie tylko po to żeby kibice się odjebali...