
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#1
|
|
Ojrzyński to trener do drużyny którego głównym atutem jest siła fizyczna, nie pasuje do Kiko-zaciągu, do Nas i chvj.Myśliwiec to kot w worku, moim zdaniem kolejny Skowronek.Zarząd podsumuje Sobola od wyników z października kiedy przyszedł i dadzą mu szansę.
Ostatnio edytowane przez TommyTSW : 08.06.2023 o godz. 17:38.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#2
|
|
A Sobolewski to trener którego głównym atutem jest niby co? Tiki taka? Siła fizyczna? Mental? A może stałe fragmenty? Ja uważam że Ojrzyński potrafi wymagać zaangażowania (Sobolewski nie - patrz mecz z Sosnowcem) i zorganizowac grę w obronie (Sobolewski też tego nie ogarnia - patrz mecz z Puszcza). W jakim elemencie nasz obecny trener góruje nad Ojrzynskim?
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#3
|
W takim, że pomimo wizerunku kozaka (zasłużonym wizerunku, kiedy kopał piłkę) nie mruknie właścicielowi w szatni. Styl Ojrzyńskiego był dotychczas jednowymiarowy(choć nigdy nie dostał zespołu nie składającego się z drwali), ale jest na tyle inteligentnym gościem, że i tak nie dałby wpakować się w układ, w którym nie mógłbym o........c Błaszczykowskiego. Dlatego też dopóki JB16 będzie w szatni - żaden sensowny trener do nas nie przyjdzie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#4
|
![]()
Ostatnio edytowane przez TommyTSW : 08.06.2023 o godz. 22:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#5
|
|
Jaki Ojrzyński i Myśliwiec? Dlaczego znów ograniczamy się do szukania wśród polskiego trenerskiego szrotu? Mało już takich szkoleniowców mieliśmy i mało zła narobili? Ostatni nadal jest na ławce.
Mamy Kiko, Wykorzystajmy więc jego możliwości i ściągnijmy sensownego trenera z Półwyspu Iberyjskiego, który będzie doskonale pasował do drogi stawiania na przerastających polskich ligowców zawodników stamtąd. Działajmy wreszcie kompleksowo, trener z Hiszpanii nie jest i nigdy nie był poza naszymi możliwościami, ale jakieś idiotyczne przekonania i obawy przedkładały na tą opcję polskich szkoleniowców takich jak Sobolewski. Dobrze na nich wyszliśmy prawda? |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#6
|
W Wiśle też było kilku trenerów zza granicy. Na tym forum też specjalnie nie cieszą się poważaniem. Carillo, Kiko, Hyballa. Za żadnym z tych treneroów nikt tu nie tęskni. ![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#7
|
Piszę o Hiszpanach, bo ci sprowadzeni przez Kiko są od nich często piłkarsko znacznie lepsi i jedynie kwestia trenera sprawia, czy tą wyższość będą mogli optymalnie zaprezentować. Warsztat polskich szkoleniowców pokazuje, że u nich to bardzo wątpliwe. Jednostkowe wyskoki jakiegoś trenera tego nie zmieniają. Naprawdę chodzi nam o kolejnego Skowronka bis, tym razem o nazwisku Myśliwiec, bo na przestrzeni dziesięcioleci w Polsce zdarzało się polskimi zawodnikami awansować do ekstraklasy różnym klubom? To ma być ten argument? Mało już twory Skowronkopodobne zabrały nam czasu, pieniędzy i finalnie cofnęły klub w rozwoju? Wymieniasz kilku trenerów z zagranicy. Warto zauważyć, że akurat za Hyballi mieliśmy ostatni okres czasu, w którym gra Wisły mogła się podobać i była w niej jakaś myśl czy strategia. Problem okazał się nie w jego warsztacie, tylko w innych sprawach, pomijam już zachowanie legend. Natomiast czasy Carillo czy Kiko na ławce to w porównaniu do dzisiejszych realiów kosmos. Z zawodnikami, których oni mieli i trenowali spokojnie utrzymywaliśmy się w lidze, a popisy Carlitosa czy nawet Imaza budzą dziś nostalgię. W porównaniu z tym, co zrobili później z zespołem polscy szkoleniowcy i jeden Słowak, ich okres to była wręcz sportowa i bojskowa idylla. A dostali od zarządu tylko chwilę, nie mając szans długofalowo już wtedy rozwijać klubu w oparciu o rynek hiszpański.
Ostatnio edytowane przez Markus : 08.06.2023 o godz. 21:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#8
|
Fajnie mieć takich Messich, ale jeśli ci magicy pękają bo a "bronowane" boisko w Niepoołomicach im nie odpowiada b "presja" na Reymonta ich peszy c grają fajnie dopóki ktoś na nich nie "siądzie" to może warto przestać kpić z maluczkich i jednak zadbać o paru rzemieślników, ale nie takich co tylko grają do tyłu i/lub wiecznie się leczą (Sapała, Plewka, Basha, Ondrasek, itp) ale potrafią i ukąsić? Bo niestey pycha kroczy przed upadkiem. Prawda jest taka że takie Hajdy i Klisiewicze w..wiły się na to co o nich pisano i móiono i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza na Reymonta, nie na bagnie w Niepołomicach. Także trochę pokory musimy jednak mieć dla tej PMS i polskich kopaczy bez techniki. Nie wiemy na czym stoimy, czy i z jakimi środkami fnansowaymi zagramy w nastęonym sezonie w I lidze...z jednej strony fajnie byłoby mieć np. Fernandeza na nowy sezon...ale jeśli ma grać tak jak w ostatnich meczach... to naprawdę nie warto.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 08.06.2023 o godz. 23:14.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#9
|
||
Jak peszy ich presja na Reymonta, skoro w sezonie przegraliśmy tylko cztery mecze? Z tego dwa na jesień, Hiszpanów poza Rodado i Fernandesem jeszcze nie było Pamiętaj, że przegrane mecze, to nie sprawka Hiszpanów, ale głównie tego, że w obronie graliśmy na poziomie "Sunday League"
Tak samo, jak o boisku. Chyba miał wciąż procenty w głowie, bo o ile dobrze pamiętam, to Sobol żartobliwie skomentował murawę i boisko w Niepołomicach przed meczem w kwietniu, mówiąc że nie mamy zamiaru wysyłać nikogo, żeby je mierzył, więc jeśli trenera i graczy Puszczy wk..wiło coś takiego, to raczej oni mają problem z psychą. A stan murawy był, jak pisałem wyżej, negatywnie komentowany przez wszystkich, w tym Polsat. I jeszcze na koniec przypomnę, że Tułaczowi w tym roku stuknie osiem lat pracy w Puszczy. W klubie, w którym niewielu jest kibiców, nie ma presji na wynik, co daje mu komfort pracy i możliwość ustawienia zespołu. Jestem na sto procent przekonany, że gdyby przyszedł do Wisły i dostał zadanie awansu, to by ob..ał zbroję i żadnego awansu nie zrobił. A teraz widzę, kreuje się na wielkiego trenera i dodatkowo chce wychowywać innych trenerów. ![]()
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#10
|
Jestem jednym z ostatnich którzy mieliby atakować Fernandeza ale w meczu z Puszczą grał bardzo źle, nie trafiał w bramkę z dogodnych pozycji, źle przyjmował piłkę po dobrym podaniu igbekeme bodajże. Nie będę analizował tych meczów klatka po klatce bo nie jestem ani ekspertem ani aż takim masochistą, ale w ostatnich meczach generalnie najwieksze zaangażowanie prezentowali IMO nie Junca, Villar, Fernandez czy Rodado ale Jaroch i Szot. Pewnie ktoś kto studiował stracone bramki czy jakieś detale w kryciu powie że Jaroch i Szot to parapilkarze ale dla mnie grali odważnie, ofensywnie i stwarzali okazje w każdym z ostatnich meczów. Z kolei np. Rodado to często grał z czapka niewidką. Gdyby go nie było widać a strzelałby to ok ale poza meczem z pbb to i z tym było dość krucho. Mam wrażenie że w końcówce Hiszpanie zawiedli - może faktycznie przy mocniejszych rywalach grających twardo po prostu się gubią. Z ŁKS grającym otwarty mecz dochodzili do sytuacji. Z Puszczą już nie a jeśli - marnowali je. ![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
O wartości Fernandeza mówi cały sezon: żaden inny pomocnik w tej lidze nie miał takich liczb, umiejętności i znaczenia dla swojego zespołu. Jednocześnie żaden piłkarz nie będzie nigdy w stanie grać zawsze na najwyższym dla siebie poziomie przez cały sezon, nawet Messi. A jego słabsza końcówka wynikała przede wszystkim z działań i decyzji Sobolewskiego: głupiego mieszania ustawieniem i składem, dziwnymi ruchami taktycznymi, desygnowania do gry zawodników, którzy bardziej zespołowi przeszkadzali niż pomagali. Podobnie Villar, Mula: gdy grali przewyższali kilkakrotnie niemal każdego zawodnika na ich pozycjach z innych zespołów tej ligi. Również Junca, gdy grał w systemie 4-4-2 i do momentu kontuzji. Nigdy nie zrozumiem dlaczego Sobolewski ani razu nie wystawił Tachiego ma jego nominalnej pozycji środkowego obrońcy. Może akurat to byłoby ruchem, który znacząco poprawiłby jakość naszej gry obronnej. Ale nie, nasz trenerski geniusz oczywiście kombinował inaczej. Podsumowując: wszystko co dobrego stało się w rundzie wiosennej było zasługą hiszpańskiego zaciągu i decyzji transferowych Kiko. Nie udało się, bo nie nadążyły za tym pozostałe sprawy, czyli właśnie polscy zawodnicy i pozostałości po poprzednich sezonach. Mamy bardzo dobrą strategię postępowania od wiosny, opartą o piłkarzy, którzy są w stanie dać awans i pociągnąć zespół. Brakuje do niej tylko porządnego trenera, najlepiej również z Hiszpanii. A finanse? Tu odpowiedź jest prosta: gdyby Wisły nie było na nich stać, nie byłoby ich tutaj. Ufam, że Królewski wie, co robi i panuje nad tym. Nie jest powiedziane, że każdy hiszpański zawodnik musi zarabiać znacznie więcej niż wielu polskich piłkarzy grających w tej lidze. Jak wiadomo na przykład Carlitos grał u nas za bardzo małe pieniądze.
Ostatnio edytowane przez Markus : 09.06.2023 o godz. 09:56.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#12
|
|
Ta dyskusja i tak jest bez sensu - bo Sobolewski zostanie trenerem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2018
Offline |
#13
|
|
Nie no, bez jaj. To że go nie wywalają na 3 tygodnie przed końcem umowy to rozumiem i będąc na miejscu prezesa tak bym zrobił (tzn. nic nie zrobił) no bo te 3 tygodnie, wszyscy na wakacjach więc po co dodatkowo upokarzać gościa. Ale jakby go przedłużyli to byłoby moim zdaniem mocne przegięcie pały.
Kopacze będą po urlopach 22 albo 23. Po badaniach treningi ma prowadzić nowy trener, nie może być inaczej.
Ostatnio edytowane przez doktor granat : 08.06.2023 o godz. 20:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#14
|
|
Nie twierdze, że gdyby go mieli zwolnić to by się to już wydarzyło.
Sobol jest wygodnym, pewnie niekosztownym i możliwym do obronienia wyborem: - wyniki na wiosnę, - kontynuacja projektu, - wiślackie DNA, - piłkarze go popierają, - nie stawia się wszechwiedzącemu, - i całe populistyczne pieprzenie, które sprawdza się od 4 lat |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|