Markus napisał(a):

Nie interesuje mnie, co ktoś pisał przed innym meczem. Mówimy o konkretnym meczu teraz, z konkretną sytuacją na boisku i zachowaniem przeciwnika. Nic z tego, co było alternatywą w sobotę, nie zostało zrobione w żadnym innym meczu przez Sobolewskiego i wówczas zawiodło.
W innym miejscu napisałem już co konkretnie można było zrobić, a nie zostało zrobione. Np. przesunięcie Fernandeza na lewą stronę i wpuszczenie do środka albo Żyrę albo Bashę lub nawet Ondraszka (wtedy zmiana ustawienia na grę dwójką napastników). Trener mógł też i powinien zmienić zarówno ustawienie jak i taktykę zespołu.
Tak trudno przyznać, że Sobolewski miał inne rozwiązania niż Szot i Szywacz, a wybrał najgorzej jak było można i bardzo głupio, licząc że Ci dwaj posiadają umiejętności potrzebne do odwrócenia meczu z Ruchem?
|
Przypomniało mi się, jak w którymś z bodajże ubiegłorocznych meczów Fernandez zagrał na skrzydle i po meczu (oczywiście nieudanym) forum pukało się po głowie, że przecież to nie jest skrzydłowy i nie ma sensu go tam wystawiać. Ale wiem, to pewnie nie Ty pisałeś, podobnie jak nie Ty pisałeś że Żyry w ogóle nie należało wstawić w poprzednim meczu. Co niewątpliwie zmienia coś w ocenie tego, czy to miało sens.
Prawda jest taka, że te wszystkie alternatywne scenariusze są stawiane (o ile w ogóle ktoś jest w stanie je wymyślić - ale tu plus dla Ciebie, że przynajmniej o to się postarałeś) jako przykład wyłącznie tylko po to, żeby pokazać, że można było inaczej, bo żaden z nich nie daje nawet jakiegoś rozsądnego prawdopodobieństwa, że byłoby inaczej, bo żaden z nich jakoś specjalnie nie sprawdzał się wcześniej. Zostaje tylko subiektywne przekonanie, że wprawdzie poprzednio nie działało, ale skoro mówisz, że by zadziałało, to nie mamy powodu wierzyć, że byłoby inaczej. Oprócz tego, że poprzednio nie zadziałało. Ale to jeszcze nie powód, żeby nie wierzyć, że tym razem byłoby OK. W końcu mamy jedną, oczywistą i decydującą przesłankę, która pozwala tak twierdzić - że nie udało się sprawdzić w tym konkretnym przypadku, że nie zadziałałoby tak jak w innych przypadkach. A to o czymś świadczy!
Bo wszyscy wiedzą, że Ondraszek posiada umiejętności, które pozwalają odwrócić mecz, tylko przez Sobolewskiego nie miał okazji tego pokazać. Widzieliśmy to w meczu z Puszczą, kiedy przez 10 minut nie dotknął piłki, widzieliśmy i w poprzednim sezonie, kiedy poprowadził nas do utrzymania. Naprawdę nie wiem dlaczego Sobolewski sabotuje grę nie wystawiając go.