Wisła V napisał(a):

Panowie, aż sobie jeszcze raz skrót oglądnąłem bo chyba widziałem inny mecz.. Te groźne akcje Resovii chyba były tak groźne że realizator bał się je dodać do nagrania.. Wszystkie strzały w środek i bez większej siły że nawet młodzieżowiec by to w zęby złapał. Poza tym to nie były czyste okazje strzeleckie.. Ja również nie jestem zwolennikiem nadmiernej euforii po tym co kopacze już nie raz nam zaprezentowali ale akurat co do tego meczu nie mam większych zastrzeżeń. Pewne 2:0, kontrola meczu i nie forsowanie tempa.. Druga sprawa że nerwowość w grze wprowadził sędzia który kompletnie nie czuł meczu i nie gwizdał ewidentnych fauli na Wiślakach.. Zwycięzców się nie sądzi więc też tego nie będę robił.. Liczę na to że Sobol wyciągnie wnioski z tego meczu co pozwoli przywieść 3 punkty z Gdyni..
|
Człowieku, umiesz czytać? Resovia strzelała (poza akcją z początku meczu) w środek albo obok bramki, inni niekoniecznie będą. Resovia nie wykorzystała posypania się naszej gry w (umownej) 65 minucie, inni wykorzystają. O tym jest dyskusja. Podejście "zwycięzców się nie sądzi" jest fajne, tylko potem jest szok bo przychodzą porażki i nie wiadomo dlaczego, przecież były zwycięstwa...
Debata o tym dlaczego gra przez 60 minut nie wystarczy już tu trochę trwa. Głównie dlatego że pierwsi strzelamy gole i nie dowozimy.