
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#1
|
Bo jak zacząłem czytać forum to powiem szczerze , że jestem wręcz w stanie podziwu dla czarnowidztwa i totalnego pesymizmu jaki większość tu prezentuje. To dla mnie niesamowite jak można tak podchodzić do życia. i żyć . Niepojęte. Przechodząc do meritum to dla mnie Pan Prezes Władek okazał się bardzo konkretnym człowiekiem z wręcz wymalowaną na twarzy uczciwością i prostolinijnością . Nie było żadnych korpogadek , lania wody i innego pie.......a. Dość konkretne mięcho. No i co dowiedzieliśmy się o sytuacji w gronie właścicielskim. Na pewno są różne zdania (co samo w sobie nie jest niczym złym). I myślę że część Tria ( a może całe) chce się wycofać. Wszyscy prowadzą rozmowy z inwestorami... Tym niemniej nie uważam że wtręt o TJ był z góry zaplanowany i ma znamionować jakąś rozgrywkę. Po prostu mu się ulało. Bo twierdzę , że WN chce coś robić naprawdę , nie ma ochoty pozorować działań albo ugrzęznąć gdzieś w jałowych dyskusjach czy sporach ile kasy przysługuje odchodzącemu właścicielowi. Próbując to zrozumieć trzeba wrócić do początku czyli 1 stycznia 2019. Na ten dzień Wisła była trupem i to mocno śmierdzącym. A mówiąc językiem ekonomicznym , firma która powinna natychmiast złożyć wniosek o upadłość likwidacyjną . To właśnie jednoznacznie przypomniał Pan Prezes. Bo on zna realia biznesu i nie jest to jego opinia a fakt. Przypomnę też, że podobnie oceniał ówczesną sytuację Wisły pan Kwiecień. To że pojawiło się Trio , a szczególnie JB i postanowili reanimować tego trupa było wręcz zjawiskiem typu z motyką na słońce. Ponieważ był to trup, to przejęcie własności akcji za umowną złotówkę ( faktyczne za podobno 22 tyś) było całkowicie uzasadnione ekonomicznie bo taka była wtedy wartość rynkowa Wisły. Po zrobieniu pierwszego kroku wykonano drugi. Czyli wprowadzono do firmy pieniądz w postaci pożyczki od właścicieli. Nie wiem czy z góry założyli że będzie to "na wieczne nieoddanie " czy też może kiedyś , za parę dobrych lat , jak Wisła stanie na nogi, jednak wystąpią o jej zwrot. Naturalnym wydaje się , że owszem , mają prawo do zwrotu tej pożyczki ale raczej nie powinni żądać bonusa od sprzedaży akcji . Czyli, jeśli ktoś z Tria chce się wycofać to dostaje zwrot pożyczki ale akcje sprzedaje po tyle za ile kupił. Taki ewentualny bonus , w mojej ocenie byłby dopuszczalny jakby pojawił się inwestor który przejmuje klub i od razu wpłaca do klubu znaczną sumę. Co było dalej? Przypomnę, że odbyła się emisja akcji dla kibiców i tą drogą Wisła pozyskała bodajże 4 mln . Tu oczywiście trzeba pokazać kontekst. Jako kibice Wisły nabyliśmy te akcje (bo ja też nabyłem) o wartości księgowej praktycznie "zero" ale realnie wpłaciliśmy te 4 miliony. Bo każdy przyjął że ten zakup to jak gdyby darowizna dla klubu . I każdy zdawał sobie z tego sprawę . Idźmy jeszcze dalej. Jak WN zechciał zostać mniejszościowym właścicielem (bo wtedy na pewno nie myślał o funkcji prezesa) to podjął świadomie decyzję o zakupie tych 4% za kwotę 1,5 miliona. Dlaczego? Bo, po pierwsze też dał te pieniądze trochę jako "darowizna -wpłata od sponsora" a po drugie, wtedy jak on wchodził, ten nasz trup, ukochana Wisełka , zaczął zdradzać objawy zmartwychwstania! Czyli , te akcje coś już były warte . Nie pytajcie mnie jednak ile konkretnie. Jak by nie było - WN dobrowolnie, bez przymusu za tą kasę akcje kupił. I teraz mamy dzień dzisiejszy. Dochodzi do sporu z TJ . Na razie nie wiemy czy chodzi o to aby ustalenia właścicieli zapisać na wiążącym dokumencie czy raczej jest to rozgrywka TJ mająca na celu wymiksowanie się jego z konieczności wpłaty kolejnej pożyczki. W mojej ocenie, większe prawdopodobieństwo ma ten drugi wariant Zgadzam się, że takie dyskusje pomiędzy właścicielami nie powinny wypływać na światło dzienne . Ale... Mi się podoba że WN to ogłosił bo to skróci drogę do rozwiązania sprawy. W jakąkolwiek stronę. Bo czas ucieka. Poza tym, WN jednoznacznie określił wartość dziury na 10 milionów. Nie trzeba się domyślać . Z jednej strony, dookreślając że 8,7 mln powinno spłynąć do końca roku pokazał nam że problem jest tylko z kwotą 1,3 mln. To oczywiście, biorąc kontekst biznesowy, nie powinno być problemem. Tym niemniej , mam lekkie wątpliwości czy naprawdę uda się ściągnąć te 8,7 mln do końca roku z planowych i zaległych wpływów transferowych. Zobaczymy. Kolejną kwestią jest plan przejęcia bazy w Myślenicach. Tu nie do końca rozumiem cel tego. Jak będzie własnością Wisły to będzie 1,2 mln kosztów mniej rocznie? Rachunek wyników będzie lepiej wyglądał? Poza tym , jego stwierdzenie, że jest deklaracja Socios iż będą w tym partycypować, chyba nie do końca było uzgodnione z Prezesem Serkiem... No nie wiem . Tu sekwencja powinna być prosta- najpierw twarde ustalenia a dopiero potem oświadczenie. Na pewno sam pomysł nie jest głupi ale czy nas na to stać. Pomijam komentarz do poruszonych tematów sportowych (dział skautingu, zakończenie współpracy z Brzęczkiem, kontuzje itp) .
Ostatnio edytowane przez stary dziad : 07.10.2022 o godz. 13:32.
![]()
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#2
|
||
Prawdziwa kolejność zdarzeń wyglądała tak: pierwszym krokiem było wpompowanie przez trio pieniędzy w ramach pożyczek w styczniu 2019 r. Nie było wtedy żadnego przejęcia akcji za złotówkę, było tylko ratowanie finansów Wisły, a trio nie formułowało, przynajmniej publicznie, żadnych oczekiwań związanych z przejęciem własności Wisły. Był oficjalny termin na zwrot kasy (bodajże do końca 2019 r.), nikt nie mówił o żadnym "wiecznym nieoddaniu". Kasa była pożyczona SA, nie TS. Zwrot pożyczki był zabezpieczony przez TS na akcjach Wisły. Czyli TS, pozostając właścicielem SA, był gwarantem tego, że SA spłaci tę pożyczkę wobec trio. Przeniesiono także prawo do wykonywania głosów z akcji na trio, żeby dać im pełną kontrolę nad "wyprowadzaniem" spółki na prostą. Trio oficjalnie miało ogarnąć burdel, uporządkować finanse, odzyskać pożyczki i przygotować klub do sprzedaży na zewnątrz. Znalezienie inwestora strategicznego było ujęte jako priorytet, główny cel. Jednocześnie przeprowadzono akcję sprzedaży karnetów (koniec stycznia) i ogłoszono pierwszą crowdfundingową emisję akcji, która odbyła się w lutym 2019 r. i zebrano w niej 4 miliony złotych. Pod koniec 2019 r. wszyscy już na tym forum żyli tym, co się teraz stanie - czy trio odzyska kasę, czy też przejmie "siłowo" klub, a trio zaczęło z TS negocjować warunki wejścia właścicielskiego, motywując to publicznie tym, że jak się nie wyczyści pewnych spraw związanych z prawem do herbu czy długiem po TF, to żaden inwestor strategiczny nie wejdzie. Ze względu na te negocjacje w tym temacie, przedłużono termin zwrotu pożyczki do końca 2020. W marcu 2020 przeprowadzono drugą akcję crowdfundingową, zebrano 3 bańki, a w trakcie akcji wybuchła epidemia covid. Dopiero pod koniec marca 2020 r. trio dogadało z TS-em warunki nabycia, w wyniku której stali się chwilę później właścicielami akcji spółki. Według stanu na ten czas należy się doktoryzować na temat tego, ile akcje były warte rynkowo. Uzupełniając to oczywiście rozważaniami na temat dodatkowych warunków, jakie wiązały się transakcją, czyli m.in. prawo do nazwy TS, znaku czy rozwiązanie sprawy starego Cupiałowego długu. Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#3
|
Na początku dziękuję za sprostowanie i piękne, kronikarskie przedstawienie faktów. Ja pisałem "z pamięci" , nie podpierając się "wujkiem G" więc trochę poprzeinaczałem. Tym niemniej , stan na dziś jest taki a nie inny a problem który zarysowałem jest dalej ten sam. Bezsporne jest że Właściciele (główni) mają dziś duży zgryz. Ponieważ jest dziura muszą wpłacić kasę (w formie pożyczki). Najpierw ustalili/muszą ustalić zasady partycypowania w tej wpłacie (pożyczce) To zapewne musi być zapisane w sposób odpowiednio sformalizowany. I tu pojawia się przeciek. Jeden ze znaczących właścicieli (TJ) zgłasza problem. Nie wiemy czy chodzi o formalistykę czy merytorykę a może o ukryty cel. Problem formalny nie powinien być żadnym problemem. Oczywiście są emocje, szczególnie po ujawnieniu tego przez WN ale dookreślenie czy to ma być NOTATKA czy PROTOKÓŁ nie powinno być jakąkolwiek przeszkodą. Przejdźmy więc do zagadnienia merytoryki. Tu brak rzeczywiście realnej wiedzy czy TJ chodzi o to że powinno się ten problem rozwiązać w inny sposób (nie poprzez wprowadzenie kolejnej pożyczki ale np wyemitowanie kolejnych akcji ) czy o coś innego. Ale jeśli tak jest to powinien szybko zaproponować jakąś inną konstruktywną propozycję która poddana zostanie głosowaniu. A jeśli nie przejdzie to winien podporządkować się woli większości. I koniec tematu. Na koniec rozważmy więc tzw złą wolę. Czyli TJ chcę się pozbyć swoich akcji , nie ma ochoty dawać więcej pożyczek a gra tylko sprawami formalnymi aby poprzez obstrukcję uzyskać wyższą cenę za swoje akcje. Jak jest w rzeczywistości wiedzą nieliczni. Nie widzę potrzeby dyskusji( na forum) jeśli poruszamy się w obszarze FORMALISTYKA albo MERYTORYKA (owszem, w tym wariancie, jakby pojawiła się np informacja że wszyscy właściciele chcą sprzedać akcje , to jak najbardziej Czyli jedyne pole dla forumowiczów to wariant ZŁA WOLA, gdzie można podyskutować jaka jest godziwa cena odejścia dla pojedynczego udziałowca. W mojej ocenie, powinno być tak: sprzedaż akcji po cenie zakupu , całkowity zwrot pożyczki oraz wypłata odsetek. Ale może jest to spojrzenie idealistyczne i sentymentalne choć na pewno w interesie Wisły. Niestety wiemy, że jak chodzi o pieniądze to najczęściej nie ma sentymentów. Jakby nie było, uważam że dobrze się stało że WN ogłosił to publicznie. Bo problem dojrzał, nie ma co zwlekać a dzięki presji i szumowi jest szansa raczej przyspieszyć ten proces ( bez wnikania w którą stronę on pójdzie). Wisła to mimo wszystko nie korporacja i zasada "ciszy" nie zawsze się sprawdza. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#4
|
||
Wszyscy to akceptowali i wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że to ma być stan tymczasowy, niejako "powiernictwa", żeby uporządkować bieżące sprawy i przygotować spółkę do sprzedaży, bo i trio, i wszyscy inni wiedzieli, że trio nie ma kasy na to, żeby do Wisły stale dopłacać. Krótkoterminowe pożyczki, żeby utrzymać spółkę na powierzchni - tak. Długoterminowe utrzymywanie spółki, zwłaszcza w przypadku gdyby przydarzył się spadek - nie. Wszyscy to wiedzieli, trio też musiało wiedzieć, że gość, który właśnie skończył zarabiać w poważnej piłce nożnej, gość, który jest "tylko" menedżerem w cudzych biznesach i gość, który ciągle jest na etapie deficytowego start-upu, którego finansowanie uzależnione jest od tego, czy inwestorzy dosypią kasy - to nie był, nie jest i nie będzie odpowiedni materiał właścicielski, bo to po pierwsze nie ta skala, po drugie oni wykładają pieniądze ze swoich oszczędności, które nie są niewyczerpane. Oczywiście - i tak nieporównywalne z potencjałem TS-u, który sam wymagał dofinansowania, a co dopiero mówić o tym, żeby utrzymywał SA. Przekazywanie "własności" SA na rzecz trio było więc taką tymczasową umową, za którą cały czas stało domniemanie tymczasowości, chłopaki biorą to, bo mają lepszy potencjał na doraźne prowadzenie klubu, finansowo - mogą coś od czasu do czasu dorzucić (ale w formie zwrotnej) i zarządczo - są tam ludzie, którzy liznęli i profesjonalnego sportu (Kuba), i profesjonalnego zarządzania (TJ, JK). Ale ich głównym celem jest znalezienie inwestora strategicznego, bo oni, z całym szacunkiem, są na to za słabi finansowo. Co obserwujemy zresztą teraz i o co zapewne nikt normalny nie ma do nich pretensji - nie w takim celu do Wisły wchodzili i nikt nie będzie oczekiwał, że włożą do klubu resztę dorobku swojego życia albo sami się zadłużą w imię ratowania klubu. Dołożyli tyle, ile mogli, a nawet jeśli coś jeszcze mogą, to z tym zarządzaniem będzie to równoznaczne z wyłożeniem w błoto. W takiej sytuacji każdy z nas powiedziałby dość, a jak nie my, to nasze żony. Problemy są więc dwa. Po pierwsze, coś nie pykło w kwestii poszukiwania inwestora. Po przejęciu klubu, które miało być tym ostatnim krokiem na drodze do pozyskania inwestora strategicznego temat właściwie całkowicie zniknął z przestrzeni i publicznej, i wewnętrznej rynku M&A. W 2020 była pandemia - OK. Ale przed poprzednim sezonem już wszystko wyszło na prostą. Z zewnątrz (to tylko domysły) wygląda tak, jakby trio uwierzyło, że ten klub jest po pierwsze za wielki by upaść, po drugie, będzie się na luzie sam utrzymywał z pieniędzy z ligi i od kibiców, więc spokojnie mogą się bawić w budowanie wielkiego klubu pozostając jego właścicielami, obsadzając go swoimi ludźmi i maksymalizując jego wartość. Po cichu ściągnęli dwóch akcjonariuszy mniejszościowych*, którzy mieli dołożyć trochę więcej niż jako sponsorzy, ale tak, aby utrzymać właścicielskie status quo. Finansowe też, bo żaden z nowego trio niczego nie zmienił w potencjale właścicieli do utrzymywania klubu gdyby coś poszło nie tak. A to był dla nich najlepszy moment, żeby znaleźć inwestora strategicznego i odzyskać swoją kasę. Pytanie brzmi czy już na tym etapie była zgodność między członkami trio, bo jeśli ktoś z nich chciał wtedy się wycofać i odzyskać kasę, to jego wku*w może być ogromny, zwłaszcza gdyby ktoś teraz od niego oczekiwał, że dołoży kolejne pieniądze nie mając wpływu na sposób ich wydawania. Po drugie - trio pokazało, że w tej chwili jako właściciel nie przedstawiają wiele większej wartości niż kiedyś TS. Oczywiście, z zachowaniem wszelkich proporcji. Po prostu już nie mają odpowiedniej kasy (albo woli wydania odpowiedniej kasy), a zarządczo okazało się, że są po prostu słabi, nie rozumieją tego biznesu i - co najważniejsze - nie uczą się na błędach. Wszedł Nowak - który sam jest na etapie nauki tego, jak ta branża działa. A my już nie mamy czasu na naukę kolejnego "świeżaka". Muszą więc znaleźć albo inwestora strategicznego (dużo trudniej niż rok temu), albo odpowiednią grupę małych inwestorów (jeszcze bardziej narażając się na paraliż decyzyjny i konflikty wewnętrzne), albo odpowiednich ludzi, którzy za nich to poprowadzą (póki co nie widać, żeby w ogóle to rozważali). A najlepiej i inwestora/-ów, i administratora/-ów. Ze świadomością tego, że utracą i władzę, i - prawdopodobnie - część zainwestowanych środków. I będą musieli znieść ujmę na honorze - że odchodzą nie w glorii ratowników, ale tym, którzy ostatecznie nie unieśli tematu. To wszystko może być dla nich problem. I - żeby była jasność - spółka akcyjna polega na tym, że nie ma żadnych mechanizmów, które zmuszałyby akcjonariusza do dorzucania kasy. Nie ma tak, że jakiś akcjonariusz ma się podporządkować woli większości w tym temacie i koniec. Wydaje się też, że żaden z nich nie ma też już nawet moralnego obowiązku dokładania do klubu. Chłopaki już swoje dołożyli. A nawet nie wiadomo, kto odpowiada za te najgorsze decyzje i czy aby na pewno każdy powinien w związku z tym dokładać się "po równo". Cytat:
Skończyło się tym, że jak przyszło co do czego, to poważni inwestorzy już dawno poszli w cholerę, a Cupiał sprzedał klub oszustowi na skrajnie niekorzystnych i dla siebie, i dla klubu warunkach. Cytat:
Powód: *) panów od mostów traktuję jako jednego inwestora, być może błędnie
Ostatnio edytowane przez MaLk : 12.10.2022 o godz. 18:30.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#5
|
|
Postaram się odpowiedzieć w miarę krótko:
1.Co do rysu historycznego, oceny działań Trio, ich potencjalnych dylematów w związku z prawdopodobnym zakończeniem misji ,w zdecydowanej większości podzielam Twoje zdanie. Bardzo ładnie to ująłeś, praktycznie gotowy konspekt dla decydenta. Problem tylko taki, że owszem, taki konspekt ułatwia rozważania przeddecyzyjne ale nie zastępuje i nie zastąpi samej DECYZJI . A ją trzeba podjąć w miarę szybko! Myślę że tak uważa każdy kibic Wisły, zatroskany o jej los. Rozumiem też, że może w interesie jakiegoś właściciela jest (niestety) przeciąganie tej sprawy. 2. Tak , spółka akcyjna nie zmusi "biernego" inwestora do wyłożenia kasy. Zakładam jednak iż "źle zaprotokołowane" porozumienie zostało wynegocjowane , zapewne w trybie "gentlemens agreement" , a teraz (podobno) nie chce być realizowane. To , być może, jeden z elementów blokujących wiążące decyzje. 3. Trochę chyba nie zrozumiałeś o co chodzi mi w tzw "idealistycznym podejściu". Wyjaśniam więc, że w moim rozumieniu jest to rozwiązanie najlepsze dla Wisły ( a nie zawsze dla właścicieli) . Czyli jak większościowi właściciele mówią -ok , nie dajemy rady, ale, ze względu na sytuację do jakiej doprowadziliśmy, oddajemy nasze akcje w cenie zakupu aby zachęcić nowego inwestora. Owszem, może należałby się nam bonus "za uratowanie", swego rodzaju "success fee" ale ponieważ później "zaj.....my" to z niego rezygnujemy. 4.Co do kwestii "nagłośnienia" to przyjmuję że pięknie różnimy się w ocenie sytuacji ![]()
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#6
|
Co do nagłośnienia to prezes Władeczek wykonał można tak powiedzieć cieszynkę ala Kuba tylko że przy linii nie stoi jebnięty trener tylko w miarę poważny gość w osobie Jażdżyńskiego |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|