
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#11
|
||
|
Cytat:
Ja nie rozumiem jak można interesując się Wisłą nie dojść do pewnych wniosków, które po prostu wynikają z logicznego myślenia i wcale nie trzeba być w klubie od środka aby pewne rzeczy wydedukować. Wystarczy spojrzeć na historię oraz posklejać pewne fakty aby móc zbudować z samych wycinków prasowych, wypowiedzi itp jakiś rzetelny obraz tego co się dzieje w klubie. Nie twierdzę, że jestem najmądrzejszy, wiem wszystko, a mój opis jest idealny, jedyny prawdziwy i w 100 trafiony ale... Patrząc na okres po Cupiale. Nie trudno dojść do wniosku, że sharksy chciały rozjebać klub, liczyła się dla nich Wisła w 10% w 90% kasa. Doszli w swoim pędzie do kasy i fejmu, do takiego momentu, że postanowili wydoić z klubu jak najwięcej pieniędzy, sprzedać go przez jakiś przekręt z Meresińskim czy Vanną i umyć rączki. Pewnie nawet się nie skapnęli, że jak wydoją z klubu x milionów to może dojść do upadłości finansowej. Ale faktem jest też, że za ich czasów doszło do pewnego paradoksu, był patolgia w zarządzaniu ale ta patolgia jakoś spajała piłkarzy i wyniki były ok. Faktem jest też, że ten tort był jeszcze wtedy ogromny, i sharksy mogły brac kasę z klubu i kasa znajdowała się na sensownych piłkarzy, w klubie było sporo ludzi sensownych, znających się na swoim fachu. Mimo patologii miało to rację bytu i możliwości do osiągania dobrych wyników. Nastąpiła zmiana zarządu na trio i oni już musieli ratować trupa. Ale też jeszcze nie było tak źle. Dalej można było to dobrze popchnąć do przodu, stworzyła się niebywała mobilizacja nie tylko wśród kibiców Wisły ale całego środowiska sportowego. Nastąpił duży zastrzyk gotówki, burza mózgów i można było z tego powoli wychodzić, bo w końcu nikt kasy nie kradł. Kolejnym faktem jest to, że nadal w klubie było sporo osób ogarniętych a mobilizacja całego środowiska piłkarskiego spowodowała, że Wiśle pomagali tacy ludzie jak Obidzińśki czy Leśnodorski = można było czerpać wiedzę i pomysły od ciekawych ludzi, można było na kimś i na czymś budować. Sportowo też to wyglądało lepiej niż teraz i stać nas było na więcej niż teraz. Kolejnym faktem jest to, że z czasem trio, na czele z Kubą - dlaczego mówię, że na czele z nim? Bo to głównie on w mediach przedstawia wersję (mimo, że wywiadów z nim jest prawie zero...), że cały świat jest zły, włącznie z rudym Bońkiem, który chce źle dla Wisły - odcięło się od wszystkiego co niewiślackie, co nie jest legendą, co nie myśli jak oni. I uwaga. To jest właśnie ta zgnilizna. To zamknięcie się we własnym gronie, napieprzanie na wszystkich, zero refleksji (bo niby skąd ma nadejść skoro każdy kto chociaż podsunął pomysł, że może idźmy inną drogą, został już wyeliminowany?). Co świadczy o tym, że z Kubą i trio jest źle, że mamy do czynienia ze "zgnilizną": - tak jak wyżej, zamknięcie się w swoim gronie - śmieszne wywalenie Hyballi, obsmarowanie go w mediach żeby był pretekst do zwolnienia - legenda Kmiecik ok, wpierajmy legendę, a nie psychola Hyballę, tylko realnie, co ta i inne legendy dają Wiśle? Może szacunek do legend ale też ocena pracy i perspektywy na przyszłość odnośnie ich pracy? - co pół roku, maks rok całkowita zmiana koncepcji na prowadzenie Wisły. Raz mamy projekt Pasieczny-Gula (rozumiem, że Gula był niewypałem i trzeba było go zwolnić ale czemu Pasieczny poleciał razem z nim? Widocznie chujowo się rozeznali zatrudniając Pasiecznego, bo jeśli byłby choć cień wiary w niego, to odstrzeliliby Gulę, dali dalej pracować Pasiecznemu i albo kontynuować myśl jego i projektu Gulopodobnego, albo zacząć z nim projekt z nową koncepcją) - przekonanie, że Kuba zajebał bo... miał kontuzję i nie pomógł na boisku. Ja pie.... Ja się złoży to wszystko do kupy to jest marazm, jest dramat. Cały ten układ, legendy rodzina, przyjaciele. Trener wujem właściciela. Serio dla Ciebie to nie jest zgnilizna? I to wpajanie sobie i innym, że Wisła jest taka słaba, biedna, bezradna... z czego później wychodzi: Cytat:
Jeszcze raz zacytuję: Cytat:
I to jest właśnie ta zgnilizna i marazm, wmówione wszystkim, już nawet kibicom. Bo u nas się nic nie da. My mamy garbatą dole, my jesteśmy biedni, nas na nic nie stać, każdy to tylko nas wkurza, każdy chce źle dla Wisły, bo ludzie to ....y. I wiecie co, sam wierzę w to, że Wisły nikt normalny nie chce trenować. Bo każdy normalny widzi co się dzieje i jak ma wejść w takie gówno co w Wiśle się odbywa, to woli iść trenować Wartę Poznań albo I ligowy Widzew Łódź, bo tam mu chociaż powiedzą, że można, że się da, że czegoś od życia chcą... I ...., że tam będzie bieda finansowa, ważne, że nie będzie biedy umysłowej... ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|||
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|