
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#3571
|
czy to dowód wprost , że jażdżyński ordynarnie kłamał na kultowej już konferencji ? ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3572
|
|
Po prostu oszczędnie gospodarował faktami
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#3573
|
|
nie, nie
on tego nie zmilczał on sie odniósł do pogłosek o budżecie transferowym z górnej połówki tabeli , i powiedział że to nieprawda ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3574
|
|
A widzisz co innego budżet transferowy co innego płacowy.Powinni go dziennikarze zapytać wprost-macie przychody jak czołówka ekstraklasy więc jak wy te pieniądze wydajecie że s.......iliście się z ligi?
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3575
|
Jak było teraz, wiadomo dopiero teraz, kiedy od klubów zebrano dane za sezon 21/22. Czy znowu podaliśmy dane inaczej niż wszyscy, a jeśli tak, to dlaczego - znowu pozostaje kwestią domysłów. Widocznie ma tak być. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3576
|
|
O to to. Budżet transferowy, patrząc na naszą sytuację płynnościową (oraz sygnały z rynku, jakie wówczas dochodziły), zapewne był niski, a moim skromnym zdaniem w większości poszedł na "inwestycję w Fazlagicia".
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#3577
|
|
Tak, zarobiliśmy 19 mln z transferów z czego w kasie na połowę czerwca 2022 było 7 mln. Dobre biznesy prowadzimy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3578
|
|
Ale widzisz że nikt tych pieniędzy z transferów nie dodaje?Bez nich i ze spłatą starych zobowiązań na poziomie 6-7 ml(i tak myślę że zawyżam) i tak są to przychody na poziomie Górnika Zabrze czy Piasta
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3579
|
|
Dodam też, że dochód a przychód to zasadnicza różnica.
Co nie zmienia faktu, że finanse i ambicje były na górną połówkę tabeli. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3580
|
Dochód to natomiast ta wartość, która powstaje jako różnica między przychodami i kosztami i kompletnie nas nie interesuje w ocenie tego, ile kasy miał do dyspozycji klub, bo powie nam tylko o tym czy wydał więcej niż zarobił czy odwrotnie. Kluczowy wskaźnik dla kogoś, kto ocenia czy działalność klubu jest rentowna, dla rozmowy o tym ile było kasy do wydania na stworzenie sensownej drużyny ma jednak znaczenie znikome. Oczywiście pomijamy przy tym kwestie najważniejsze dla takiej oceny, czyli rachunek przepływów pieniężnych, który jako jedyny w miarę realnie pokazuje ile faktycznie kasy wpłynęło i wypłynęło w danym okresie. Wiadomo np., że kasa z transferów w większości nie wpłynęła, chociaż w przychodach księgowo się znalazła, ale także z drugiej strony wiadomo, że w przychodach nie znalazła się kasa uzyskana od nowego trio w ramach podwyższenia kapitału zakładowego. Tak samo w tych danych nie znajdziemy kasy dotyczącej pożyczek - zarówno ile fizycznie wpłynęło, jak i ile fizycznie wypłynęło na spłaty. Takie rzeczy dopiero będą w sprawozdaniu finansowym obejmującym także drugą połowę sezonu spadkowego. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2015
Offline |
#3581
|
|
A do tego raportu nie wliczają sie pozostałe sekcje w naszym klubie? Esport,Amp futbol, kobieca itd?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3582
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2012
Offline |
#3583
|
|
Ponoć lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. A najlepsze jest to, ze teraz odpowiedzialność zupełnie się rozmyje. Taki świat Orwella, jeszcze jak się s.......imy do 2ligi to pismaki nie bedą nam przeszkadzać a kibice i tak sypną siankiem. Bedą mieli swój własny folwark.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3584
|
|
Oczywiście, że dochód jest bardzo ważny, bo pokazuje o ile zmniejszyliśmy dług i poprawiliśmy sytuację ekonomiczną w danym roku, a na ile rozpierdalaliśmy przychód właśnie na pierwszą drużynę. Mając dochód i przychód można cokolwiek wywnioskować.
Generalnie uważam dochód za wykładnię dobrze zarządzanego klubu. Ale może jestem dziwny. To przychodem nie ma się co podniecać, bo są stare długi do spłacenia i dużo wyższe koszty stałe niż w większości klubów ESA. W naszym przypadku 5 miejsce w przychodzie może oznaczać np 12 w budżecie na 1 drużynę. Najważniejsze dane są nadal ukryte. Z resztą ja obstawiam, że ten budżet był na spokojny środek tabeli, ale to nadal jest tylko strzał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#3585
|
|
A teraz jaki mamy budżet? Mamy 18 milionowy budżet, za nami kilka klubów z budżetami po 10 mln zł. Oczywiście, jako wielki klub, z większymi strukturami mamy większe koszta, do tego kwestia stadionu ale... czy my rzeczywiście jesteśmy tak wielką firmą obecnie żeby różnić się w tym od innych klubów I ligi? Przecież u nas nie ma nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o marketing, skauting itp Normalne struktury, jak w każdym klubie, skautingu praktycznie brak, marketingu praktycznie brak, jest duży sklep klubowy ale chyba on też jakieś zyski ma i zarabia na siebie(?)
Także gdzieś te pieniądze muszą iść. Płacimy jeszcze za bazę w Myślenicach. Ale nie rozumiem jednego. Wszędzie ....a się da, tylko u nas się nie da i wszędzie wszyscy mają wszystko za darmo, tylko my płacimy? Przecież każdy klub ma jakieś przychody i wydatki. U nas ciągle gadka, że mamy ciężko. A może cała różnica polega na ciągłej wymianie kopaczy, nietrafionych transferach i kopaczach itd? I właśnie tam jest cała nadwyżka topiona, a inne kluby działają rozsądniej? PS I u nas przy budżecie niemal dwukrotnie wyższym niż kolejne kluby z I ligi, mówi się, że liga ciężka, że nas nie stać na mocną kadrę i otwartą deklarację, że gramy o awans. Paranoja. Oczywiście wiem, że kasa nie gra a te 18 mln kontra 10 mln, to też nie 500 mln kontra 10 mln, żeby zrobiło kosmiczną różnicę, no ale jednak łatwiej i lepiej powinno być budować na tych 18 mln niż 10 czy mniej. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3586
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3587
|
Rachunek zysków i strat oraz bilans pokazują co innego. Ty mylisz te dwa różne systemy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3588
|
|
Nie mylę. Wiem co piszę. Jeżeli Klub ma zaległości finansowe czytaj długi to logiczne, że jak wygeneruje nadmiarowy zysk to spłaca dług. Z reguły najbardziej opłacalną rzeczą do zrobienia przy zysku jest spłacenie długu.
No chyba, że wypłaca dywidendy, ale jakby tak było to by było dość głośno o tym. Ewentualnie może zysk inwestować... tyle, że wtedy automatycznie go zmniejsza, jeśli robi to w tym samym roku. Wisła mogła inwestować np. w 1 drużynę. Oczywiście, że można zwiększyć dług generując zysk. Chociażby wypłacając hojne dywidendy (w przypadku Wisły nierealne) lub kisząc pieniądze na koncie (idiotyczne). Pozostaje kwestia należności wobec Wisły, bo może niepotrzebnie założyłem sytuację, w której nasi wierzyciele nam płacą i podejrzewam, że tego mogłeś się przyczepić. Oczywiście, że można zmniejszyć dług ponosząc stratę, tylko to zakłada, że masz z czego te długi zmniejszać, bo na pewno nie z zysku z danego roku. Raczej wątpię, aby Wisła kisiła pieniądze na koncie (znów idiotyczne), ewentualnie właściciele mogą dorzucać do funkcjonowania klubu (realne). Tylko, że to z reguły jest dalej księgowane jako pożyczka, więc dług nie maleje, co najwyżej jego wymagalność, bo właściciele nie będą raczej szastać wezwaniami do zapłaty. No i pozostaje kwestia, że ktoś może nam zapłacić zaległe pieniądze np. z roku poprzedniego (też realne). Tak czy siak w wielkim uproszczeniu zysk Wisły przekłada się na kondycję finansową klubu, która bezpośrednio przekłada się na możliwości spłacania długów. Tak lepiej? Może naiwnie zakładam, że pieniądze od naszych dłużników wpadną prędzej czy później, bo UEFA dość mocno tego pilnuje. kryształ : podejrzewam, że dlatego, że dochodu za rok poprzedni nie było, bądź był naprawdę znikomy w skali obecnych zobowiązań i wydatków. Ewentualnie nam Arabusy i inne Turki nie płacą za zawodników.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2022 o godz. 19:56.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3589
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3590
|
|
Realizowanie ugód to nie to samo co zmniejszanie zadłużenia. Nasi właściciele dosypują kasę, pewnie poprzez pożyczki.
Nigdzie nie napisałem, że spadek to nie był wstyd. Był. Pisałem jedynie, ze przychód niekoniecznie oddaje budżet na pierwszą drużynę.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2022 o godz. 20:36.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3591
|
|
Mylisz wszystkie kategorie rachunkowe, ale nie chce mi się tego tłumaczyć.
Wyobraź sobie, że jest taka spółka jak PKN Orlen. W ostatnim roku obrotowym wypracowała historycznie największy zysk 11,2 mld zł. W tym samym okresie zwiększyła swój dług z 41,4 mld zł do 54,2 mld zł. Albo inaczej: wiesz, że zmieniając termin rzeczywistej płatności swoich zobowiązań handlowych o kilka dni w jedną lub drugą stronę możesz przy takim samym wyniku finansowym zmniejszyć lub zwiększyć stan swoich zobowiązań na koniec roku? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3592
|
|
Co do terminów to wspomniałem o tym, widocznie czytasz pobieżnie. Nie chce mi się nad tym rozwodzić.
Wisła Kraków to nie Orlen, nie opiera swojej działalności na handlu i nie trzyma stanów magazynowych. Widocznie Orlen nakupił ropy na zapas, a zysk liczy się tylko z części odsprzedanej. Także głupie porównanie, wszak rozmawiamy o klubie piłkarskim. Chyba, że chcesz mi tu dowodzić, że Wisła mogła nakupić jakąś znaczącą ilość towaru do sklepiku klubowego. Chętnie posłucham.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2022 o godz. 22:13.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3593
|
|
Rozumiem. I tej wersji będziesz się trzymał, nawet jeżeli to, co pisałeś temu przeczy. Najważniejsza jest konsekwencja!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3594
|
|
Możesz się bawić w swoj księgowy puryzm, mi to za jedno.
Zaznaczę, że pisząc o długu nie miałem na myśli przeterminowanych zobowiazań tylko wszystkich zobowiazań, nawet jeśli ich termin jeszcze nie wybił (czy to w ramach ugody, czy pierwotnego terminu zapłaty). Nie wykazałeś błędu w moim rozumowaniu, bo go nie ma. Piszę potocznie, nie mam ochoty się wdawać w księgowe debaty. Skoro się jednak upierasz, odpowiedz mi na proste pytanie : czy Twoim zdaniem nie istnieje korelacja pomiędzy dochodami klubu, a możliwościami zmniejszania jego zadłużenia?
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2022 o godz. 23:09.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3595
|
|
Chryste Panie co za bełkot...skoro miałeś na myśli wszystkie zobowiązania to te przeterminowane chyba tez sie do wszystkich zaliczają.Żeby już w ogóle nie było błędu w twoim rozumowaniu powinieneś dodać że zysk można jeszcze wynieść w reklamówce albo płacić za usługi konkubinie,kolegom,wujkowi czy bratu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#3596
|
|
Oczywiście, że się zaliczają. Przecież to właśnie napisałem? Skoro piszesz o bełkocie widocznie nie rozumiesz wypowiedzi.
Śmieszy mnie stwierdzenie, że dochód nie ma wpływu na splacanie dlugow i stwierdzenie, że po samym przychodzie łatwiej wyciągać wnioski niż znając dochód i przychód, bo to mi tu implikowano, a jako przykład podano... Państwową Spółkę Handlową..... Dochód klubu jest ważniejszy niż przychód. O tym tu pisałem i takie są fakty. Więcej zysku = więcej dodatkowych pieniędzy w klubie = mniej długów. Sprzedaż zawodników to nie sprzedaż towarów, zysk jest tu liczony w momencie sprzedaży zawodnika, a strata w momencie jego zakupu, nie jak w przypadku towarów, gdzie marża - koszty = zysk. W klubie przeplywy pieniężne w znacznym stopniu korelują z wynikiem finansowym i głupie przyklady Orlenu tego nie zmienią. Jedyny mający znaczenie wyjątek to zaleganie z zapłatą za naszych zawodników przez obce kluby, ale zakładam że nawet jak kasy nie ma, to niedlugo będzie, bo nad wywiązywaniem się z umów czuwa UEFA. Może trochę naiwnie ale tak na to patrzę.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.09.2022 o godz. 23:15.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2012
Offline |
#3597
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#3598
|
||||
Cytat:
Oczywiście, w międzyczasie zmieniłeś tę tezę dwa razy, żeby nie przyznać, że się rąbnąłeś. Najpierw na wersję, że jak się wygeneruje zysk, to potem można go przeznaczyć na różne rzeczy, ale logiczne, że przeznacza się go na spłatę długu (też nieprawdziwą, ale mniej kontrowersyjną), a na koniec na to, że generowanie dochodu wpływa na możliwości zmniejszania zadłużenia (co do zasady prawdziwą, choć też należałoby ją doprecyzować). Ja oczywiście rozumiem, że niektórzy tak mają, że potrafią dokonać przeróżnych wygibasów, żeby tylko nie przyznać "kurde, pomyliłem się", ale sam sobie odpowiedz na pytanie czy jednak może odległość między tym, do czego się "przyczepiliśmy" a tym, co na końcu udajesz, że bronisz jest jednak spora różnica. No więc powtarzam - dochód nie pokazuje o ile zmniejszyliśmy dług. Ni cholery. To, o ile zmniejszyliśmy dług pokazuje bilans, który pokazuje stan zobowiązań na początku i na końcu okresu. Z samego faktu pokazania w tym okresie dochodu lub nie - nie wynika dla stanu zobowiązań kompletnie nic, bo możliwe są tu wszystkie kombinacje, właśnie ze względu na "księgowy puryzm", czyli innymi słowy regulacje, według których ustala się pozycję wynik finansowy. Cytat:
Jest oczywiście korelacja między zdolnością(!) do generowania zysku a zdolnością(!) do spłaty zobowiązań. Tyle że pomiędzy zdolnością a faktycznymi liczbami jest milijon rożnych możliwości zależnych od decyzji i woli zarządzających oraz właścicieli. Dochód z danego roku oczywiście można przeznaczyć na spłatę zobowiązań. Można go też przeznaczyć na pełno różnych innych rzeczy, mniej lub bardziej logicznych. Oprócz wspomnianych dywidendy i kiszenia na koncie można go rozpieprzyć na wynagrodzenia I drużyny. Można pomyśleć trochę bardziej i kupić za to zawodnika, który pozwoli się utrzymać. Można pokombinować i kupić talent młodzieżowej reprezentacji Burkina Faso z nadzieją, że za rok się sprzeda. On oczywiście może się okazać niewypałem, któremu trzeba płacić (generując stratę w przyszłości), może trzy razy zerwać więzadła, może też spaść lecąc samolotem nad Kanałem La Manche. Ale można też przeznaczyć na wpłatę własną na kupno lub budowę bazy treningowej - reszta na raty, no trudno... kurcze, ale wtedy... wzrosną zobowiązania! Z samego faktu, że klub wygenerował w danym momencie zysk albo stratę nie wynika jeszcze także żaden wielki wniosek (w tym w zakresie jakości zarządzania klubem, o czym pisałeś wcześniej). Ogarnięta osoba te wnioski może wyciągać dopiero analizując to dlaczego i jak osiągnięte zostały takie wyniki. Można osiągnąć zysk w najprostszy sposób - tniesz koszty I zespołu, zaliczasz ekstraklasę z budżetem 7 milionów złotych, spadasz, ale na koniec sezonu radośnie pokazujesz gwarantowane 10 baniek z ESA. Hura - s1mone cały w skowronkach, genialnie zarządzany klub, wypracował 3 bańki dochodu, na pewno w ten sposób zmniejszył długi. Ale że spadł? Że w przyszłym sezonie dostanie 1 bańkę z I ligi? Możesz też wygenerować stratę budując bazę treningową za 30 baniek. Albo kupując Carlitosa. Albo zatrudniając takich piłkarzy, którzy pozwolą ci się utrzymać w ESA, w której w kolejnym roku zarobisz 15 baniek. Ale tutaj s1mone płacze - klub ma stratę, ci ludzie nie nadają się do niczego. Po co sobie zawracać głowę jakimiś księgowymi debatami? Podstawowa sprawa jest taka, że czym innym jest zdolność do generowania zysku, a czym innym to, czy i dlaczego ten zysk został wygenerowany w danym okresie. Czym innym jest wygenerowanie zysku, a czym innym jego zagospodarowanie. Czym innym dla dochodu będzie spłata zobowiązań "handlowych", czym innym kredytów i pożyczek - ta sama spłata długów nominalnie może sprawić, że w obydwu przypadkach będziesz miał raz stratę, raz zysk. Czym innym spłata nadmiernych zobowiązań, a czym innym zarządzanie długiem, które czasem nawet zaleca zwiększenie stanu zobowiązań. Oraz milion innych przypadków, na podstawie których można się nauczyć, że przełożenie "Więcej zysku = więcej dodatkowych pieniędzy w klubie = mniej długów" po prostu się nie sprawdza. Cytat:
BTW - działalność klubów przez pryzmat wyników, w tym dla oceny zdolności spłaty zobowiązań, ocenia się wg podstawowych przychodów operacyjnych, zwłaszcza w Polsce. Który liczy się dokładnie tak samo, jak w przypadku wszystkich innych towarów i usług. Dlatego wszędzie oddziela się działalność transferową, która w rachunku wyników pokazywana jest inaczej jak obrót WNiP w ramach pozostałej działalności operacyjnej. Cytat:
|
|||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#3599
|
|
wygibasy , wygibasami, ale fakty są takie że finansowo klub jest zarządzany ŹLE
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Online |
#3600
|
|
szach mat
![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|