Ogryzek napisał(a):

Namnożyło się adwokatów piłkarzyn na forum...
Hugi grał fatalnie i był jedną z przyczyn spadku do I ligi. Teraz za to zostanie legendą i męczennikiem na forum 
|
Nikogo (lub prawie nikogo) nie obchodzi los Hugiego jako takiego.
Nikt (lub prawie nikt) nie uważa go za wybitnego piłkarza.
Wielu natomiast obchodzi los klubu i to, jak będziemy punktować w walce o awans.
Hugi jest słabym piłkarzem, fakt. Nie potrafi choćby presować. Ale i Cisse, i Starzyński są jeszcze słabsi i mają podobne problemy, a jedyna różnica jest taka, że Hugi od czasu do czasu(!) potrafił celnie dośrodkować czy nawet kopnąć na bramkę w momencie, w którym wyżej wspomniani zwykle głupieją, więc jest szansa, że i teraz by coś pokazał raz na dwa trzy mecze, choć cudów nikt od niego nie oczekuje.
To jest tylko i wyłącznie kwestia opłacalności trzymania go poza składem tu i teraz, gdy tu i teraz nie mamy lepszych na tej pozycji, a płacić i tak mu płacimy.
Czy chętni ("frajerzy") po niego częściej będą się zgłaszać wtedy, gdy będzie grzał ławę? Czy musimy mu dawać na każdym kroku znak, że chcemy, żeby odszedł? O tym, że nie wiążemy z nim przyszłości wiedzą już wszyscy dookoła, z nim samym na czele, więc udowadniać niczego mu nie musimy. Czy warto sobie odmrozić uszy na złość babci? Czy mało już pieniędzy wyrzuciliśmy w błoto?