Jaroo1 napisał(a):

Nie ma to jak mówić "po jednym przegranym meczu oceniacie barany", a później za jeden mecz już wołac o przeprosiny dla Żyro i się cieszyć jak jest zajebiście. Póki co to nie wiemy z kim graliśmy. Bo to jakaś Resovia i się może okazać, że każdy w tym sezonie ich będzie lał.
Kursy z poczatku lipca na awans do eklapy:
Wisła 1,6
Sandecja 10
Resovia 20
|
Nie wiem jak wyglądała sytuacja tych ekip przed sezonem (osłabienia itp.), ale rok temu w koncowej tabeli dzieliło je trzy punkty a sandecja spokojnie się utrzymała.
Jaroo1 napisał(a):

|
Nas zweryfikują zespoły pokroju Arki, Termalici, Łęcznej czy Podbeskidzia. Czyli zespoły z aspiracjami do awansu, zespoły, które chwilę temu w ekstraklasie były, które też są faworytami do awansu u buków. Te mecze nam pokażą realnie w jakim miejscu jesteśmy. A jeśli chcemy awansować to właśnie te bezpośrednie starcia trzeba umieć wygrywać.
|
Teoretycznie. Zawsze jest tak, że mniej ważne jest te cztery-sześć meczów z bezpośrednimi rywalami, a ważniesjsze te pozostałe 30 spotkań z "dostarczycielami punktów". To na tłuczeniu frajerów buduje się punnkty.
***
No i warto podkreślić jedną rzecz. Piękny gol Żyro.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!