|
MOTYKA: "To piłkarze zawalili mecz prowadząc 2-0 i stracili cztery bramki. Kuba tu zawinił? To nie jest jakiś bufon, jakiś szpaner. Co ma powiedzieć? Ma koniecznie wyjść i bić się w pierś, że klub spadł? Kuba ściągnął do klubu swoich ludzi, ale jakby pan zakładał klub, to brałby pan ludzi, których nie zna i nie ma o nich pełnej wiedzy? Kuba nigdy nie ucieka od kamer i wypowiadania się. Przyjdzie i na to moment. Wierzę w niego i wszyscy jesteśmy z nim. Nie dam o nim złego słowa powiedzieć
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/klub-wisla-krakow/news-to-dlatego-kuba-blaszczykowski-milczy-po-spadku-wisly-byly-p,nId,6034993#utm_source=paste&utm_medium=paste&ut m_campaign=chrome"
Nie ukrywam, że zgadzam się z tą wypwoiedzią. Oczywiście oczekuję dogłębnej ANALIZY co poszło nie tak, ale ja nie jestem typowym polusem roszczeniowym, nie zalezy mi na tym żeby Błaszczykowski bił się w pierś i kajał przed cholera wie jakimi pokemonami. Królewski powiedział swoje, Jażdzyńśki swoje, Kuba widocznie za bardzo przeżywa. Cały plan jak analizowałem był dobry i każdy dwa lata temu widząc taki scenariusz sikałby po nogawkach. Nie wypaliło, przeanalizować, wyciągnąć wnioski i mam nadzieję nie poddać się, walczyć dalej. To tak w skrócie, bo oczywiście spadek to ogromny cios min finansowy.
|