
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#1
|
|
Właśnie, przecież mamy furę czasu, możemy zaczekać, kto powiedział, że w jakimś tam meczu o utrzymanie mamy od początku walczyć o wygraną, jak możemy 50 minut poczłapać na boisku? No kto?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#2
|
Ale jasne, to wina trenera. Jak wiadomo wygrywamy przecież wszystkie mecze w których Savić i Elvis są w podstawowej jedenastce. Jak on zarządzał meczem... ![]() ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
Sam pomysł był niezły. Jaga pp prostu mądrze zagrała, do tego miała sporo szczęścia.. Główny problem u nas to jednak mega szrot w środku pola (Plewka, Fajtłapić, Żukow) i brak napastnika i bezużyteczny w ataku prawy obrońca. ![]()
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#4
|
Różnica jest jednak zasadnicza, bo Skvarce w tym sezonie nie udaje się nic i nigdy, niezależnie od tego czy gra od początku, od końca, w środku itp. Dzisiaj w meczu pierwsze dwa zagrania też spieprzył i już było po jego grze, widać było, że chłop jest spalony. W przeciwieństwie do Savicia, którego największe atuty to akurat nigdy nie było urywanie się i rajdu lewą stroną, bo on więcej pokazuje w grze kombinacyjnej. Co do Manu, to znowu - to piłkarz, który najlepszy dotychczas mecz rozegrał przepychając się, zastawiając i pokazując technikę. Znowu więc - lepiej było go wykorzystać w takiej grze, a nie oczekując, że w ostatnich minutach będzie biegał spod jednego pola karnego do drugiego. Nawet przy założeniu, że w połowie czy w 60 minucie byłby do zmiany. Wreszcie - w meczu o utrzymanie chodzi o to, żeby atakować od początku, a nie ostatnie 30 minut. Po to ktoś wymyślił, że mecz trwa 90 minut, a nie 30. Potem można się nawet rozpaczliwie bronić, trudno, zdarza się. Przynajmniej jest szansa na grę na ambicji, bo o ile jeszcze potrafimy się bawić w ambicję przy korzystnym wyniku, to przy niekorzystnym nasi piłkarze tracą pewność siebie właściwie skokowo. I nie za bardzo wiem, gdzie Jaga dzisiaj miała szczęście. To oni mieli lepsze sytuacje, z których powinna wpaść chociaż jedna bramka. To oczywiście tylko moje zdanie, nie ma obowiązku się z nim zgadzać. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|