|
Jak gościu jeden z drugim nie widzisz różnicy pomiędzy dzisiejszą naszą grą, a grą za czasów Guli, to radzę iść do specjalisty, najlepiej od oczu. Z każdym meczem jest progres, wychodzą automatyzmy, kondycyjnie też jest coraz lepiej, zaczynamy grać jak drużyna, więc przestań pieprzyć jeden z drugim o jakiś seriach, bo to naprawdę nie ma sensu, najważniejszy jest nasz każdy następny mecz i należy się spiąć na każdego najbliższego przeciwnika!
Wierzyć trzeba zawsze w dobry wynik i oczekiwać dobrej gry i poświęcenia w każdym meczu. To, że wczoraj siadło tempo gry, to głównie zasługa Śląska, który się mocno cofnął, my musieliśmy się do tego niestety dostosować, bo poszło kilka niebezpiecznych kontr z ich strony, gdzie s z przodu w Śląsku jest bardzo dużo jakości. Ten rozgrywający, chyba Duńczyk, robił im niesamowitą robotę tymi wrzutkami w pole karne, miał też niesamowity ciąg do przejmowania inicjatywy w swojej drużynie. Takiego playera właśnie nam brakuje, bo przy takich wrzutkach na nos wystarczy dołożyć cokolwiek i piłka sama wpada do bramki.
|