FraMat napisał(a):

Ale to jest to, o czym też piszę... skoro marchewka nie działa potrzebny jest kij (nie dosłownie).
Jeśli najemnicy na własnej skórze nie odczują tego, co czują kibice to nie ma bata - nadal będą wychodzili na boisko bez żadnej motywacji
|
Z pełną świadomością, że ten kij jest, delikatnie rzecz ujmując, bardzo słaby.
Wynagrodzenia jako takiego nie można wstrzymywać, co najwyżej można manewrować przy premiach - a i to nie wszystkich. Pomijając już oczywiście to, że nie mamy zielonego pojęcia jak wygląda struktura wynagradzania w klubie, bo może być np. 90-95% na zasadzie "czy się stoi, czy się leży". Albo wg wyjściówek, przy czym w obecnej sytuacji (kadrowej i fizycznej) i tak połowę zawodników, którzy powinni wylądować w rezerwach i tak musimy wystawić do meczu choćby na zmianę. A w ostatecznym rachunku ci najemnicy i tak te pieniądze, które im się zgodnie z umowami należą, dostać muszą, bo to zobowiązania licencyjne i chronione przez PZPN/FIFA/UEFA - czy teraz, czy za pół roku, mogą przecież trochę poczekać.
Ogólnie - jest wielce prawdopodobne, że realnego kija nie mamy.