nero napisał(a):

Tyle lat ciężkiej pracy Kuby, zapewne wielu znajomych z branży, do tego wujek od lat grający i też siedzący w branży, a jedyna opcja w ostatnich latach to zatrudnianie rodziny.
Chociaż jak się zastanowić to z całej trójki, chociaż trener nie będzie się uczył fachu w przeciwieństwie do prezesa i właściciela.
|
Tu nie trzeba być dziennikarzem śledczym, by dostrzec że Kuba się bronił rękami i nogami aby nie zatrudnić Brzeczka w klubie.
Właśnie z powodu m.in. takich opinii.
Problem w tym że nikt poważny by nie chciał ratować Wisły w tak beznadziejnej sytuacji jak jest teraz.
@Czerpech
Tak, pominąłem Dawida B bo dla mnie kompetencje prezesa są po stronie Balazinskiego. Dawid B pełni głównie funkcje kontrolne i prawa rękę Kuby. Do tego jak widać nieźle idzie mu negocjowanie umów sponsorskich, ale kto by tam pamiętam o największym w esa kontrakcie sponsorskim z Orlenem.
nero napisał(a):

Hm... sprawy osobiste, to może właśnie z tego powodu 
I tak Kuba dorzuca bratu kolejne zadania. Gdy dzwoni do niego przyjaciel, który utknął w Paryżu, Kuba wysyła w 600-kilometrową podróż z Dortmundu brata.
.
.
.
|
Powiesz kiedy to było? Nie czasem gdy obaj mieli po 23 lata?