
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#1531
|
|
niby sie zgadzam, ale przypomnijmy sobie jakie opinie na forum byly o:
janickim , klemenzie , abramowiczu, mójcie , hołowni , itd a co do wątku "Gulowego" w tekstach Treli , to tylko sie zastanawiam czy Gula charakterologicznie sie nadaje na trenera ktory ma zbudowac ten charakter druzyny Stolar ktos tego typu był OK ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)
Offline |
#1532
|
![]() W drugim tez racja, ale szanujmy się, Maki, Jankowski za yyy Młyńskiego? Z całym brakiem szacunku do jego ostatnich meczów to jednak nie. A może Janicki? Niech im Mielec lekkim będzie. Po prostu nie każdy doświadczony da to coś, tak jak sie okazało, że nie każdy młody jest taki dobry. widzimy to tydzień w tydzień. ![]()
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#1533
|
|
Bardzo ciekawy tekst, choć nie do końca się zgadzam, że tylko obecność w drużynie lidera/liderów mających obycie w ekstraklasie, a więc takich jak Głowa, Wasyl, wcześniej Kosa, Szymek, Stolarz daje gwarancję powstania silnej drużyny.
Gdyby tak było nasze doświadczone drużyny nie przegrywałyby ze średniakami europejskimi, lub wręcz z "pastuchami z Azji", gdzie przecież żadnego z naszych ekstraklasowych wyjadaczy nie ma. Silni, średniej jakości piłkarze zagraniczni też mogą zapewnić odpowiednio wysoki poziom. Tak - wiem - argument z absurdu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#1534
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#1535
|
|
Tekst Trelli jest fajny, ale dotyka problemu, który jest objawem, a nie główną przyczyną.
Dla Wisły takie problemy to zupełna nowość, bo charakter i silne osobowości w szatni były przez ostatnie lata tym, co najbardziej cechowało ten zespół. Nawet w czasach, gdy w Krakowie nie było już niczego, obecność w szatni postaci pokroju Arkadiusza Głowackiego, Pawła Brożka, Marcina Wasilewskiego, Rafała Boguskiego (tak, jego też) czy nawet Łukasza Burligi gwarantowała zachowanie odpowiednich standardów. Dawała drużynie kręgosłup. W czasach Macieja Stolarczyka, umiejącego dobrze dogadywać się z liderami i stworzyć w szatni odpowiednią atmosferę, mentalność była tym, co pozwoliło przetrwać najtrudniejsze czasy. W drugim sezonie Stolarczyka nie gwarantowała. Po tym, kiedy sprzedano mu za dużo niezłych zawodników, bajka się skończyła, mimo że w Wiśle było wielu doświadczonych Polaków z grupy, o której wspomina Trela. Od tamtego czasu wszyscy, którzy mieli jakąkolwiek wartość sportową odeszli lub skończyli karierę. I w miarę, jak odchodzili było coraz gorzej. Przy okazji w międzyczasie najemnik z Izraela pokazał, jak może podnieść się poziom drużyny, jeśli przychodzi do niej ktoś, ktoś potrafi grać w piłkę. Oczywiście mentalność odgrywa rolę. I rzeczywiście ta drużyna rozsypuje się w proch, kiedy dostaje gonga (tylko, że to przypadłość obecna również w czasach Brożka, Wasilewskiego, Bokuskiego i Błaszczykowskiego po powrocie). Ale jak napisałem to efekt uboczny, a nie przyczyna. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#1536
|
|
Przyczyna jest prosta, wbrew temu co pisał ostatnio Królewski w klubie od dłuższego czasu nie ma żadnych oczekiwań. Jedyne realne oczekiwanie to "nie spaść" i kiedy widmo spadku zaglądało w oczy zawsze z tygodnia na tydzień drużyna zmieniała oblicze i potrafiła w decydujących meczach osiągać cele. Czyli nie spadać. Pytanie czy znowu się uda bo to jest kuszenie losu...
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#1537
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#1538
|
Kibic przyjdzie, podopinguje, wpłaci na Socios. Cóż z tego, że nie dostanie żadnych pozytywnych emocji? Ewentualnie tylko w.... na to co się dzieje. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#1539
|
|
Ktoś kiedyś pisał na TT, że najgorsze, że już mu wszystko jedno...
Ja też zauważyłem, że tak się czuję ostatnio. Wpłacam na socios, czasami kupię bilet choć nie byłem na stadionie od czasów przed pandemią, ale generalnie to mi wszystko jedno jeśli chodzi o wyniki. ![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#1540
|
|
Jesteśmy SOCIOS, jeden z głównych sponsorów klubu-czy możemy w jakiś sposób zawrócić wagę Zarządu na sytuację? na to żeby bylejakość i "mam wyjebane" ze strony piłkarzy przestało obowiązywać?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1541
|
|
Tekst brzmi efektownie, ale nijak ma się do naszej historii najnowszej. Najlepsze wyniki za trio były wtedy kiedy mieliśmy dobrych piłkarzy, jak na początku za Stolarczyka albo kiedy Skowronek dostał Tuggermana.
Fakt że większość naszych zagranicznych zawodnik nie ma ambicji wynika z tego, że są to bardzo słabi piłkarze, przyzwyczajeni do przegrywania, bez ambicji i wiary że mogą zaliczyć awans sportowy. Wyjątki są, wydaje mi się że to Frydrych, FBF i Yeboah. Pierwszy ma za sobą niezłą karierę i jest przyzwyczajony do walki i wygrywania, reszta jest po prostu ambitna i liczy na transfer. Jest jeszcze może Kuvejlić który chce, ale nie do końca potrafi. Gula odpowiada za sferę psychologiczną zespołu jako trener, mobilizacja to też sztuka. To co się dzieje w zespole jest też jego winą, nie każdy zespół zareaguje na te same bodźce. Czasem potrzebny jest trener kat, z którym nie ma dyskusji, jak Smuda, albo motywator, który da im wiarę w siebie i wykrzesa ambicję.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 30.11.2021 o godz. 12:23.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#1542
|
|
Czasem wystarczy do sztabu dokooptować psychologa sportowego, który będzie uzupełniał braki - być może wartościowego w pozostałych aspektach - trenera.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#1543
|
|
Pomysł z psychologiem tak samo chodzi mi po głowie tym bardziej że mamy sporo młodych chłopaków którzy nie koniecznie sami udżwigną presje albo kiedy będą gotowi aby ją udżwignąć już ich w Wiśle nie będzie
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#1544
|
|
Praca z psychologiem to nie jest ani odkrycie, ani żadna nowość, ani panaceum na całe zło. Przecież kilku chłopaków wspominało że stale z nim pracują np Plewka.
Akademia Wisły ma swojego psychologa który właśnie ma służyć młodym chłopakom.
Ostatnio edytowane przez Karherop : 01.12.2021 o godz. 15:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#1545
|
|
Panaceum. Chyba.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#1546
|
|
Kiedy Gula przychodzil do Wisly udzielil dlugiego wywiadu wideo. Nie pamietam ile tego bylo, ale grubo ponad godzine. Ciezko sie tego sluchalo, ale calosc odsluchalem. To na co wtedy zwrocilem uwage i do dzis mi to lomocze w glowie to zdanie Guli, ze "on nie oglada meczow, on woli byc na murawie i trenowac niz ogladac mecze" - tak z grubsza. W kazdym badz razie chodzilo o to ,ze nie ma czasu na ogladanie rywali, ogolnie meczow innych druzyn.
Pomyslalem ok. Jest w tym jakas metoda, bo jesli to sie przelozy na prace z druzyna i bedziemy grac swoja pilke bez patrzenia na rywala to spoko, niezaleznie co bedzie gral przeciwnik raz wygramy, raz przegramy, ale bedziemy budowac jakis swoj styl i sposob na gre. Alternatywa byla taka jaka jest dzisiaj. Ze nie potrafimy zareagowac na sytuacje boiskowe, bo rywale nie sa przez nas rozpracowani. Nie wiemy jak przeciwko nim grac, za to oni bardzo dobrze wiedza jak maja grac przeciwko nam. Gula podejmuje zle decyzje jesli chodzi o zmiany chyba nie z powodu sympatii do Skvarki. Dlugo tak myslalem jak wiekszosc forum. Ale moim zdaniem po zastanowieniu sie nad tym, przyczyna jest wlasnie brak ogladania rywali. Gula po prostu nie wie co przeciwnik moze zmienic w swojej grze, nie wie pewnie czesto jak druzyna gra, bo ich nie oglada. Robia to jego asystenci, a Ci widocznie sa marnymi analitykami lub nie potrafia Guli przekazac wiedzy. A ten nie potrafi zareagowac na sytuacje boiskowe. Dlugo nie zabieralem glosu i dawalem sobie i druzynie czas zeby cos drgnelo. Niestety nie drga. Oczy krwawia jak sie Wisle oglada i niestety nie ma w tej grze niczego, co mialoby zwiastowac jakakolwiek poprawe. Jesli zakladamy ze budujemy swoj styl i porazki byc musza zeby w nich wykuc ten styl to ja sie z tym zgadzam. Ale po kilku miesiacach pracy trenera chcialbym widziec cokolwiek co jest zalazkiem tego stylu gry. Jakies podstawowe schematy rozegrania akcji na polowie przeciwnika. Bo na swojej podania od obroncow do Aschrafa to kazda druzyna by kopala. Z przodu nie ma schematow. Jest albo dzida do przodu, albo Yaw na skrzydle. Nie mamy tez zadnych schematow rozegrania stalych fragmentow gry. To jest takie bicie w pole karne i jakos to bedzie. Zadalem sobie trud i przeanalizowalem ostatnie 40 rzutow roznych. Probowalem znalezc w tym jakis schemat. Np ze Frydrych wbiega w jakas koonkretna strefe pola karnego. Ze jest jakies odegranie, cokolwiek. Nie ma. To wszystko to jest jak na orliku. Spotyka sie 11 chlopa i jest haslo - kopiemy. I do kogo poleci ten strzela. Jedyny plus pracy Guli to ogrywanie mlodych. Ja jako kibic Wisly jestem gotow akceptowac porazki, jesli one do czegos maja nas prowadzic. Obecnie nie prowadza do czegokolwiek. Ostatnio czytalem wywiad z Dame Petrescu. Mowil w nim, ze polscy i rumunscy pilkarze sa leniwi. Chca sie zaprzyjaznic z trenerem a wtedy przestaja trenowac. Chca miec trenera przyjaciela, ktory nie bedzie wymagac. I trudno sie nei zgodzic. U nas pojawia sie dokladnie ten schemat. Najpierw jest wow, sa wyniki, a z czasem degrengolada w dol. Jak byl Hyballa, ktory z nikim sie nie kumplowal a wprowadzal zamordyzm (w skrajnej wersji) to przez jego odchyl w skrajna strone sie go pozbyli. Co raz bardziej dochodze do wniosku, ze potrzebny nam calkowity reset kadry. Wyjebac wszystkich. Zostawic tylko tych, ktorzy maja ochote zapierdalac, nawet jak beda duzo slabsi umiejetnosciami jak Ci ktorzy sa obecnie. Radomiak pokazuje, ze nie umiejetnosci decyduja o wyniku, a to co pokazuje sie na murawie. Zrobil tak Rakow Czestochowa pare lat temu. Poczytajcie sobie jak byli w 4 lidze. Dwa lata z rzedu po jesieni byli liderem, a na dwie-trzy kolejki przed koncem sezonu tracili awans, bo nikomu tam na awansie nie zalezalo. Wtedy Swierczewski wyjebal praktycznie wszystkich zawodnikow, wzial Papszuna i jedynym kryterium przy doborze kadry bylo "czy chcesz zapierdalac i sie rozwijac?". Pozniej jak byly awanse doszly kryteria stricte sportowe. I spojrzcie gdzie jest teraz Rakow. Maly klubik. Tylko tam nikt dla nikogo nie jest dobrym wujkiem, ani przyjacielem. Papszun jasno mowil w wywiadach, ze jak zawodnikom nie podobaja sie jego trening to niech sobie szukaja innego klubu. U nas jest jakies kolko przyjazni, tylko ku%(*(wa nas kibicow nie interesuje zeby zawodnikom milo sie trenowalo a potem wpier$*(*$ol dostawalo. Dla mnie oni moga miec dola przez 7 dni w tygodniu, 30 dni w miesiacu, 365 dni w roku jesli efektem beda przyzwoite wyniki na miare klubu jakim jest Wisla. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#1547
|
Głównymi atutami było to, że nikt nie miał tam wygórowanych oczekiwań, żadnej chwalebnej historii w tle oraz nie starał się odtwarzać stylu Wisły z czasów Cupiała. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#1548
|
|
Swierczewski mial. I ma.
Nie chodzi o analizowanie roznic. Zamysl jest sluszny. My nigdy nie ruszymy z miejsca z taka mentalnoscia w szatni. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#1549
|
|
Zgodzę się że Gula bardzo zlekceważył naszą ligę. O braku SFG w ataku i obronie już pisałem wielokrotnie. Nie mamy żadnych schematów ofensywnych. Na chwilę obecną wygląda to tak jakby Gula przyszedł tydzień temu.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#1550
|
|
na tychy wystarczylo , ciekawe jak z widzewem
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#1551
|
|
Przykłady Rakowa Warty czy Radomiaka działają na wyobrażnię jednak jest zasadnicza różnica między Wisłą a tymi drużynami.One nie były budowane na poziomie ekstraklasy tylko w niższych ligach.My chcemy tak budowac drużynę z bardzo ograniczonymi możliwościami finansowymi jednocześnie cały czas będąc w najwyższej klasie rozgrywkowej.A jeśli wierzyć tym deklaracjom o twardym resecie budujemy dopiero 5 miesięcy
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#1552
|
I dalej nic. Co by sugerowało, że nie jest to rozwiązanie, co najwyżej część rozwiązania. Cięgle kluczowe pozostaje nie wywalenie kadry, ale to, co po tym wywaleniu się zrobi. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#1553
|
|
Przychodzi chłop do szatni.Zastaje kilkunastu zupełnie nowych ludzi w klubie tak jak on, plus zgliszcza po cyrku z poprzednim trenerem.Jakoś wersja, że na dzień dobry powinien być katem do mnie nie przemawia.Można iść na wojne z szatnią, ale jeśli najpierw nie znajdziesz sojuszników w przynajmniej części zawodników to jesteś przegrany.Czego dobrym przykładem jest...poprzedni trener, po którym smród w szatni jeszcze się nie rozwiał, a który w dwóch kolejnych klubach powtórzył ten sam błąd doskonale pokazując jak działa ten mechanizm.
Myślę, że to jednak trochę bardziej skomplikowane, niż niektórzy sobie wyobrażają.Przywoływany tutaj Smuda też miał różne przygody w wiślackiej szatni.Jeśli dobrze pamiętam przy jego drugim zwolnieniu, niektórzy spekulowali, że to kopacze postanowili się go pozbyć, więc niekoniecznie robiłbym z niego super autorytet jeśli chodzi o radzenie sobie z zawodnikami. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#1554
|
|
Ze smutkiem przyznaję, że też tak mam.... Płacę składki, mam karnet ale widzę, że to już zaczyna być takie mechaniczne. Zupełnie bez emocji. Mam ten karnet ale nie chce mi się iść na mecz bo w zasadzie tydzień wcześniej znam wynik. Po ch.... ja mam marznąć 2 h wiedząc, że i tak coś się s.......i na końcu. Tylko żona będzie się dziwiła że jestem taki głupi. Wybieram ciepłe cycki zamiast zimnej chujni.... Nie, nie jestem dzieckiem Cupiała bo pamiętam mecze z Myszkowem. Nie wiem, może to kwestia wieku i zmiany priorytetów ale chciałbym mieć przekonanie, że mając skład na środek walczymy o ten środek (a może nawet o to magiczne 6 miejsce jakkolwiek by to źle nie brzmiało) a nie tylko o to pierwsze nad kreską.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 01.12.2021 o godz. 21:08.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#1555
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#1556
|
|
CZy ktos wie, czy nasz prezes jest zdrów i zywy?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2014
Offline |
#1557
|
|
Prezes Dawid nie zabiera glosu..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#1558
|
|
DAwid "Cupial" Blaszczykowski.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#1559
|
|
Przecież zabrał głos po meczu z Widzewem (w dodatku dobrze zmotywował zawodników na końcówkę!).
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Online |
#1560
|
Gula jak przyszedł to na dzień dobry był zesrany, kopacze sfrajerzyli się z Rakowem, a on winę wziął na siebie (idiota) więc do kata mu daleko. Jakie są teraz tego efekty? GULA WSZYSTKIEMU WINNY. A te leniwe cipy rozgrzeszone. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|