
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#1
|
Więc je go nie bronię, jak pochwalam jego zachowanie. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki Naszym panienkom się nie udało... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów
Offline |
#2
|
A jak bunt szedł z góry (co nie jest udowodnione), to zawsze mógł zachować się jak...Probierz albo Carillo i podziękować za współpracę. Szczerze, gdyby za tą jego bucowatością szły jeszcze jakieś wyniki, no, to jeszcze można byłoby to jakoś przyjąć czy przełknąć. Tak jak w przypadku Carillo. Też zachowywał się jak primadonna i kawał chama, też położył lachę na Brożku i Boguskim, a przynajmniej Brożek był wtedy w stanie jeszcze trochę pograć na przyzwoitym poziomie, co pokazał choćby w meczu z Lechem czy następnym sezonie, ale przynajmniej potrafił oprzeć jedenastkę na swoich ludziach (np. Mitrovic) i widać było jakąś myśl przewodnią w jego działaniach, jakiś piłkarski styl. Wniosek: chcesz robić rewolucję, miej swoich ludzi żeby się na nich oprzeć. Jak ich nie masz, to tylko IDIOTA robiłby rewolucję. Wielki spisek Sadloka, Burligi (w pierwszej wersji), Bogusia (w którejś z kolejnych). Jak dobrze pójdzie żadnego z nich nie będzie w następnym sezonie. Dwóch już wiadomo że nie będzie. I do czego im był potrzebny ten spisek, jak np. Burliga był dogadany z Wieczystą już wiele tygodni temu PS. Sprawdziłem: Joan Carrillo nie pożegnał się z zespołem. Nie pojechał do Myślenic na popołudniowy trening. Zadzwonił jedynie do Rafała Boguskiego i poprosił, żeby pożegnał od niego drużynę No, czyli są podobni. Różnica jest taka, że Hiszpan (poza tym że ma na koncie mistrzostwo Węgier) jednak jakoś się pożegnał, a Hyballa pokłócił się dodatkowo z Bogusiem, a to, jak już ktoś wspomniał, duża sztuka. Szczególnie że, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, gdyby nie RB9 i gole w Płocku, to gralibyśmy za kilka dni mecz o życie z Piastem.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 15.05.2021 o godz. 15:05.
![]()
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg! |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|