Ogryzek napisał(a):

|
Już wtedy NIE najlepszego, a w cholerę dużo arabiającego Vasiliewa. Jak Piast mógł tak długi i drogi kontrakt z nim podpisać to pozostaje zagadką do dziś.
|
Czy najlepszego czy nie w tym momencie to kwestia sporna. Myśle że Piast zatrudniając Fornalika liczył że uda mu się Wassiliewa odbudować. Tym bardziej że jak sam przyznajesz jego kontrakt był dość wysoki, więc nie zakładam, że byli tam zadowoleni i kibice i zarząd, że gość dalej nie grał.
Wystarczy sobie wyobrazić sytuacje, że jakiś trener wpada do Wisły i z automatu oświadcza, że on ofensywy na Błaszczykowskim nie oprze póki ten nie wyprostuje swojej sytuacji zdrowotnej i nie przepracuje pełnego okresu przygotowawczego (co nie jest niczym szokującym w normalnych warunkach). I myśle że Fornalik byłby zdolny do takiego ruchu. I od razu by został sprowadzony na ziemie, a po pierwszej porażce wywieziony na taczce.