|
A jesteście w sobie w ogóle wyobrazić taki scenariusz, w którym Adam Buksa teraz nagle rzuca jakieś nowe fakty, w świetle których nie wychodzą jednak na cynicznych kłamców?
No bo ta wersja z za małą ilością minut jesienią się nie broni w żaden sposób: było ich niewiele, ale wciąż raczej za dużo niż za mało. Widać było, że Olek jest kompletnie bez formy i te wejścia na plac to była męczarnia, krzywdę by mu raczej robili, gdyby czasu dostawał więcej.
Na czym niby w takim razie miałaby polegać wina Wisły, która uniemożliwiła im podpisanie dogadanego kontraktu?
To z kolei, że Obidziński zły i to jest wynik utraty zaufania to też przecież oczywista bzdura, bo po co w takim razie wchodzili w te ustalenia na gębę po przejęciu negocjacji przez Błaszczykowskich? No chyba tylko po to, żeby ich wycyckać właśnie.
Ostatnio edytowane przez masada : 04.02.2021 o godz. 13:31.
|